Na swoich stronach spółka Gremi Media Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Przed biegiem „Sto lat" dla powstańców

Grzegorz Rogowski 29-07-2013, ostatnia aktualizacja 29-07-2013 20:52

23. Bieg Powstania Warszawskiego rozpoczął się wspólnym odśpiewaniem Roty i Mazurka Dąbrowskiego.

Po chwili rozległy się gromkie brawa i radosne „Sto lat" ku czci obecnych na biegu powstańców i wszystkich tych, którzy walczyli przez 63 dni Powstania, ale nie doczekali się wolnej Polski. – To niezwykle emocjonalny moment – skomentował Janusz Kopaniak, dyrektor WOSiR, organizator imprezy, podczas której można było przypomnieć sobie m.in., jak wyglądała powstańcza barykada – rozłożona przez grupę rekonstrukcyjną, i zobaczyć kontrasty między czasem wojny a teraźniejszością, ukazane przez Hemp Gru w premierowym teledysku.

Sam bieg miał dwa dystanse – 5 i 10 km – i dwie linie startu. Jako pierwsi na trasę ruszyli uczestnicy biegu krótszego. Mieli do pokonania jedną pętlę wytyczoną ulicami Konwiktorską, Bonifraterską, Miodową, Krakowskim Przedmieściem, Karową, Wybrzeżem Gdańskim i Sanguszki. Po emocjonującej walce na trasie z Michałem Bernardellim i Jackiem Wichowskim zwyciężył Ukrainiec Pawło Wieriecki. – Przyjechałem do Polski specjalnie na ten bieg. Wszystko mi się podobało. Atmosfera, trasa, nawet pogoda, bo teraz nie jest już tak gorąco, jak było przez cały dzień – ocenił na mecie gość z Doniecka.

Wśród kobiet triumfowała Mariola Ślusarczyk. Druga do mety dotarła Wanda Panfil. Znakomita polska biegaczka, mistrzyni świata w maratonie z Tokio (1991), wróciła do kraju po blisko 25 latach. – Mieszkam wciąż w Meksyku, gdzie prowadzę grupę 100 biegaczy. Do Polski przyjechałam na 25-dniowy obóz z dwójką, która przygotowuje się do mistrzostw świata w Moskwie – tłumaczyła na finiszu polska mistrzyni. Jak mówiła, w biegu wystartowała zupełnie rekreacyjnie, bez przygotowania.

A że Wanda Panfil trenuje tak samo dobrze jak biega, pokazała rywalizacja w biegu dłuższym, ze startem tuż pod bramą wjazdową na stadion Polonii. Bezkonkurencyjni byli w nim podopieczni Wandy Panfil – Jose Antonio Uribe Marino i Vianey de la Rosa Rojas. Kroku próbowali dotrzymać im Polacy, ale ani Emil Dobrowolski, ani Izabela Trzaskalska nie znaleźli sposobu na Latynosów. – To mój pierwszy bieg w Polsce i muszę powiedzieć, że trasa była przepiękna. Równie znakomita była oprawa zawodów. Na pewno będę się starał poznać bliżej historię Powstania – powiedział Jose Antonio Uribe Marino tuż po tym, jak z rąk jednego z powstańców odebrał okazały puchar za zwycięstwo w zawodach.

23. Bieg Powstania Warszawskiego był kolejną odsłoną Ligi Festiwalu Biegowego. Finał cyklu odbędzie się 6–8 września w Krynicy. Do imprezy zapisało się już ponad 6000 osób. Na Festiwal Biegowy można się zgłosić, wypełniając formularz rejestracyjny dostępny na stronie www.festiwalbiegowy.pl.

Rzeczpospolita