Wciąż czekają na zwycięstwo
Pięciu minut zabrakło Polonii do historycznej wygranej nad Legią. Remis 1:1 w derbach stolicy uratował legionistom Marcin Smoliński.
Na derbowe zwycięstwo przy Konwiktorskiej „Czarne koszule“ czekają już 58 lat. Gdy w 85. minucie Marcin Smoliński uratował remis Legii w pierwszym meczu grupowym Pucharu Ekstraklasy, podbiegł do sektora kibiców Polonii i pokazał im „elkę”.
Polonia ma lepsze rezerwy
Zgodnie z oczekiwaniami trener gospodarzy Jacek Zieliński, oparł skład na piłkarzach ze „starej” Polonii, którzy jeszcze w minionym sezonie walczyli w drugiej lidze. Szansę dostali również piłkarze, którzy ostatnio byli tylko rezerwowymi. Na tle Legii, w której Jerzy Urban postawił na hiszpańskie trio: Tito, Inaki Descarga i Mikel Arruabarrena, rezerwy „Czarnych koszul” sprawiały dużo lepsze wrażenie. Dwaj Hiszpanie grający w obronie – Tito i Descarga, wyraźnie nie radzili sobie z Krzysztofem Gajtkowskim i Jackiem Kosmalskim.
Skutkiem dobrej gry duetu napastników Polonii była bramka w 7. minucie. Kosmalski po rajdzie lewą stroną boiska w prosty sposób poradził sobie z Tito i dośrodkował w pole karne. „Gajtek“ natomiast strzałem głową zdobył swoją pierwszą bramkę dla „Czarnych koszul”.
Nieskuteczny Hiszpan
Legia pierwszą groźną akcję przeprowadziła dopiero w 18. minucie. Po dośrodkowaniu Edsona główkował Piotr Rocki, ale strzał nie sprawił żadnych kłopotów Radosławowi Majdanowi. Chwilę później Majdana próbował zaskoczyć grający w ataku Arruabarrena. Jego strzał w krótki róg nie sprawił jednak bramkarzowi „Czarnych koszul“ żadnych problemów.
A hiszpański napastnik, który miał być czołowym snajperem naszej ekstraklasy, po raz kolejny rozczarował. Ciężko bowiem wyobrazić sobie lepszą sytuację na zdobycie gola niż ta z 57. minuty. Po zamieszaniu w polu karnym „Arru” znalazł się sam na sam z bramkarzem gospodarzy, lecz strzelił wprost w rękę Majdana.
As z ławki – Smoliński
Pierwszy mecz w tym sezonie zagrali Piotr Bronowicki, Marcin Smoliński i Martins Ekwueme.
Z całej trójki, która znajduje się poza kadrą Legii, tylko ten ostatni wybiegł w podstawowym składzie. Najlepiej jednak wypadł Smoliński, który zdobył wyrównującą bramkę w końcówce meczu, po fatalnym błędzie Majdana, który wypuścił piłkę z rąk.
Na trybunach zasiedli natomiast Jakub Rzeźniczak i Maciej Rybus z Legii oraz Daniel Mąka i Michał Gliwa z Polonii. Cała czwórka z pewnością dostałaby szansę gry we wczorajszym meczu, ale przebywają właśnie na zgrupowaniu młodzieżowej reprezentacji Polski U-21, która przygotowuje się do meczu eliminacji MME z Gruzją.
Powiedzieli po meczu:Jacek Zieliński (trener Polonii Warszawa): O ile w samej grze moich piłkarzy można jeszcze znaleźć kilka pozytywów, to z wyniku nie mogę być zadowolony. Mając pięć doskonałych sytuacji nie powinniśmy tego meczu zremisować. Urobiliśmy się po pachy i powinniśmy wypunktować rywala. Niestety to Legia zachowała się jak bokser. Czuję duży niedosyt, choć jestem zadowolony, że moi napastnicy stwarzali sobie tyle okazji na zdobycie gola. Co do straconej bramki, nie mam pretensji do Majdana. Oceniłbym raczej genezę całej tej sytuacji, ponieważ Majdan przez cały mecz bronił pozytywnie. Pretensje mam natomiast do Laty i Telichowskiego, że doprowadzili do tej sytuacji.
Jan Urban (trener Legii Warszawa): Spodziewałem się większej liczby kibiców. Rozumiem, że rozgrywki o Puchar Ekstraklasy mają mniejszy prestiż, ale w końcu to były derby Warszawy. Przy większej liczbie kibiców, atmosfera byłaby dużo lepsza. Jednak warunki do rozegrania tego spotkania były znakomite. Mokra murawa sprzyjała szybkiej grze. Właśnie z samej gry mojego zespołu jestem zadowolony, a mniej z wyniku. Co do trójki Hiszpanów, to nie rozumiem dlaczego właśnie ich mam oceniać. Przecież kilku innych piłkarzy również zagrało pierwszy, lub jeden z pierwszych swoich meczów. Naprawdę już mam dosyć ciągłych pytań o Hiszpanów. Mam ich ocenić? No to ok: dobrze zagrali.
Wynik i składyPOLONIA – LEGIA 1:1 (1:0)
Bramki: Gajtkowski (7’) – Smoliński (85’).
Żółte kartki: Mynar – Wysocki.
Polonia: Majdan – Mynar (76’ Ivanovski), Skrzyński, Bąk (63’ Kozioł), Telichowski – Piechniak, Piątek, Zasada, Majewski (46’ Lato) – Kosmalski, Gajtkowski.
Legia: Skaba – Wysocki, Tito, Descarga (61’ Bronowicki), Kiełbowicz – Ekwueme, Edson (76’ Smoliński), Giza (90’ Zbozień), Vukovic – Rocki (83’ Mikołajczyk), Arruabarena.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook