r e k l a m a

Wielki poker, stawką polski futbol

Maciej Białek 05-10-2008, ostatnia aktualizacja 06-10-2008 11:36

FIFA i polski rząd straszą się nawzajem. Do wczoraj trwała licytacja. Dziś w południe okaże się, kto w sporze o PZPN blefował.

autor: Marcin Łobaczewski
źródło: Fotorzepa

Cały czas rozmawiamy, nawet teraz, ale już we własnym gronie – mówił nam w niedzielę wieczorem rzecznik i członek zarządu PZPN Zbigniew Koźmiński. Przypomnijmy, że FIFA i UEFA dały Polsce czas do dzisiejszego południa na wycofanie kuratora. Poprzedni minister, który był w sporze z PZPN (Tomasz Lipiec na początku 2007 roku), ostatecznie się ugiął. Mirosław Drzewiecki nie zamierza tego zrobić, zwłaszcza że ma poparcie przełożonych.

– Najwyższa pora zaryzykować. Warto – przekonywał w piątek premier Donald Tusk.

– Minister Drzewiecki może na nas liczyć. Uważam zresztą, że sytuacja nie jest na razie niebezpieczna. To strachy na lachy. FIFA i PZPN celowo wprowadzają takie dramatyczne tony – dodał w niedzielę w TVN24 wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna.

Kilka godzin później jeden z działaczy FIFA oświadczył agencji Reuters, że UEFA i jego organizacja nie zmienią stanowiska. – Jeśli do poniedziałku do godz. 12 z PZPN nie zostanie wycofany kurator, polscy piłkarze nie zagrają w najbliższych meczach eliminacji mistrzostw świata – powtórzył.

Rację ma chyba jednak polski rząd. Nieoficjalnie wiadomo, że działacze PZPN poprosili FIFA i UEFA o dwa dni więcej do rozmów. Jeśli władze światowego futbolu przychylą się do tej prośby, obie strony zyskają czas do środy. Pytanie tylko – na co? Na kolejną licytację w piłkarskim pokerze?

Co ciekawe, coraz bardziej podzieleni są polscy kibice, co pokazują wyniki sondażu przeprowadzonego przez GFK Polonia dla „Rzeczpospolitej”. Wprawdzie w sporze o PZPN 50 proc. wskazało na ministra sportu (tylko 21 proc. poparło zawieszony zarząd), ale znacznie więcej wątpliwości wzbudza kwestia zawieszenia polskiej federacji. Na pytanie, jak powinien zachować się rząd wobec takiej groźby, aż 43 proc. opowiedziało się za wycofaniem kuratora (44 proc. woli pozostawić go w PZPN, 13 proc. nie miało zdania).

Na decyzję FIFA i UEFA będą czekać polscy piłkarze, którzy dzisiaj rozpoczną we Wronkach przygotowania do sobotniego meczu z Czechami w Chorzowie. To oni są pierwszą stawką w tej wielkiej grze.

Życie Warszawy