Wstrząs w Legii, Białas za Urbana
Po porażce 0:1 z Polonią Bytom zwolniony został Jan Urban, a do dymisji podali się Jose Antonio Vicuna oraz dyrektor sportowy Mirosław Trzeciak. Do końca sezonu Legię poprowadzi Stefan Białas.
– Czy boję się wracać do Warszawy? A co tam się stało? Wojna wybuchła? – pytał Jan Urban na konferencji po meczu w Bytomiu. W Warszawie nie wybuchła wojna i nie trzeba było wracać do stolicy, by usłyszeć złe wieści. Mariusz Walter zadzwonił do trenera, kiedy drużyna była w autokarze, i zaprosił go na niedzielne spotkanie z zarządem. Trener pożegnał się z piłkarzami, wiedział, że spotkanie następnego dnia nie będzie wymianą kurtuazji przy kawie. – Nie mam żalu, dwie porażki z rzędu z takimi rywalami nie mogły nam się przytrafić – powiedział „ŻW” Urban.
W niedzielę o godz. 17.30 zarząd klubu wydał oficjalny komunikat: „Jan Urban został poinformowany, że decyzją właścicieli oraz zarządu klubu jego umowa została rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym”.
Odejście z Legii Urbana i Trzeciaka oznacza koniec „hiszpańskiego modelu”. Obaj przyszli do klubu latem 2007 roku i zaczęli budowę drużyny opartej głównie na wychowankach lub piłkarzach sprowadzonych za darmo.
Legia dwukrotnie zdobyła wicemistrzostwo Polski, raz Puchar i raz Superpuchar. Walter ciągle powtarzał, że ma zaufanie do Urbana, jednak kiedy Legia tydzień temu przegrała na własnym stadionie z Odrą Wodzisław i nie wykorzystała okazji, by wyjść na prowadzenie w tabeli, komunikat wysłany do trenera był czytelny: „to ostatni raz”.
Legia przegrała w sobotę z Polonią Bytom, która bez zwycięstwa pozostawała od dziewięciu spotkań. Tsunami na Łazienkowskiej zmiecie nie tylko Urbana i Trzeciaka, jesienią tego roku na nowym stadionie grać będą nowi piłkarze. Mają się na to znaleźć środki, frustracja właściciela dojrzała do zmian. Dziewięciu zawodnikom kończą się kontrakty – w sobotę przegrali ich prolongatę.
Nowym trenerem został Stefan Białas, który prowadził już drużynę w latach 1998 i 1999, ale odchodził skonfliktowany z zarządem. Ostatnio komentował mecze ligi francuskiej w Canal+. Czy zostanie na dłużej przy Łazienkowskiej, zależy pewnie od wyników, jednak nieoficjalnie wiadomo, że klub szuka kandydata za granicą.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook