Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rewanż po 40 latach

Krzysztof Lech 17-10-2011, ostatnia aktualizacja 17-10-2011 20:59

Po porażce 0:1 z PSV Eindhoven i wygranej 3:2 z Hapoelem Tel-Awiw w czwartek piłkarze Legii zmierzą się z ostatnim rywalem z grupy C Ligi Europy. W Bukareszcie rywalem będzie Rapid.

Legia już raz miała okazję rywalizować z tą drużyną. W 1971 roku obie drużyny zmierzyły się w rozgrywkach o Puchar UEFA. Spotkanie w Bukareszcie odbyło się 19 października. Niestety stołeczny zespół nie wspomina go dobrze. Dostał sromotne lanie - przegrał 0:4. Wówczas w stołecznej bramce występował Jan Tomaszewski, który w ciągu sześciu minut puścił aż trzy bramki. Ówczesny trener stołecznej drużyny Tadeusz Chruściński w 32. minucie zastąpił go Piotrem Mowlikiem.

- Proszę nie przypominać mi tamtego meczu – ucina rozmowę Jan Tomaszewski.

Warto jeszcze wspomnieć, że w barwach Legii w Bukareszcie zagrali wówczas m.in. późniejszy trener Legii Władysław Stachurski i obecny asystent Macieja Skorży, legenda klubu z Łazienkowskiej Lucjan Brychczy, a także Robert Gadocha i Kazimierz Deyna. W dwumeczu było 4:2. Jest zatem za co się rewanżować.

Po wygranej z Ruchem Chorzów w zespole z Łazienkowskiej panują dobre nastroje. Trener Skorża ma do dyspozycji praktycznie wszystkich zawodników. Uraz Jakuba Wawrzyniaka (rozbity łuk brwiowy), który podczas meczu z Ruchem zderzył się głową z Arkadiuszem Piechem, nie jest już problemem. Zawodnikowi założono szwy jeszcze w przerwie spotkania i wrócił do gry.

Rapid Bukareszt w drodze do fazy grupowej Ligi Europy w barażach wyeliminował Śląsk Wrocław. Później w rozgrywkach grupowych wygrał na wyjeździe z Hapoelem Tel-Awiw 1:0 i przegrał u siebie z PSV 1:3. W rumuńskiej ekstraklasie po 10 kolejkach zajmuje drugie miejsce. W ostatnim meczu ligowym pokonał u siebie CS Mioveni 4:0. Spotkanie to obserwowali asystenci trenera Skorży Rafał Janas i Jacek Magiera. Legionistów w Chorzowie też podglądał szkoleniowiec Rapidu Razvan Lucescu. Rumuńskiego rywala bardzo dobrze zna obecny bramkarz Legii Dusan Kuciak, który przez trzy sezony występował w rumuńskim FC Vaslui. Przeciwko Rapidowi zagrał pięć razy, ale tylko dwa razy nie puścił bramki.

Kto poczynił lepsze obserwacje, dowiemy się w czwartek. Spotkanie w Bukareszcie (godz. 21.05 czasu polskiego) poprowadzi 40-letni arbiter z Hiszpanii Fernando Teixeira Vitienes.

Do końca miesiąca zespół Macieja Skorży czeka piłkarski maraton. Po meczu w Bukareszcie Legia rozegra dwa mecze z Widzewem Łódź (ligowy i 1/8 Pucharu Polski) a 30 października w Poznaniu zmierzy się z Lechem. Trzy dni później na własnym stadionie zagra w meczu rewanżowym z Rapidem Bukareszt.

 

zyciewarszawy.pl

Najczęściej czytane