Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Młodzi Polacy jak młodzi beatlesi

Marek Cegliński 11-07-2010, ostatnia aktualizacja 11-07-2010 22:29

Po porażce w finale z USA 80:111 reprezentacja Polski zdobyła srebrny medal mistrzostw świata do lat 17. To duży sukces polskiej koszykówki.

Przed turniejem chyba nikt nie pomyślał, że reprezentacja Polski wystąpi w finale przeciwko drużynie USA. Ilu jest w naszym kraju koszykarzy, którzy w swej karierze mieli okazję gry w ważnym meczu przeciwko jakiejkolwiek reprezentacji ojczyzny basketu?

Młodzi ludzie prowadzeni przez trenera Jerzego Szambelana mają za sobą takie doświadczenie i nie ma w tym żadnego przypadku.

Polski zespół był czwarty

w ubiegłorocznych mistrzostwach Europy do lat 16. W Hamburgu wygrał siedem spotkań. Pokonał wszystkich, którzy rok temu byli lepsi: Hiszpanów, Litwinów i Serbów.

Nie trzeba ich winić za ostatni, dość wysoko przegrany mecz. Spotkały się w nim przecież niepokonane drużyny: najlepiej atakująca (USA) z najlepiej broniącą (Polska).

Finałowi rywale to amerykański juniorski Dream Team, złożony z niezwykle skocznych i szybkich czarnoskórych zawodników, już rozgrywających efektowne akcje w najlepszym stylu rozgrywek zawodowych.

Za parę lat kilku z nich może stać się gwiazdami NBA, niektórzy już mają z tą ligą koligacje rodzinne. Kapitan drużyny James Michael Ray McAdoo to bratanek słynnego Boba McAdoo, rozgrywający Marquis Teague jest młodszym bratem Jeffa grającego w Atlanta Hawks.

Polacy wracają do kraju nie tylko ze srebrnymi medalami. Mateusz Ponitka i Przemysław Karnowski zostali wybrani do najlepszej piątki turnieju, obok kanadyjskiego rozgrywającego Kevina Pangosa oraz Amerykanów Bradleya Beala i Jamesa McAdoo. Nagrodę dla najlepszego koszykarza turnieju otrzymał Beal. Wręczył ją koszykarz NBA Dirk Nowitzki – w Niemczech legenda.

Czy w Hamburgu – mieście, które stało się kiedyś katapultą do światowej kariery dla słynnych The Beatles – rozpoczęły się lepsze czasy dla polskiej koszykówki?

Życie Warszawy

Najczęściej czytane