Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Porażka Polaków z Gruzją

Tomasz Wacławek 02-08-2010, ostatnia aktualizacja 02-08-2010 22:07

Takiej klęski nikt się nie spodziewał. Polacy przegrali w Tbilisi z Gruzją aż 65:84 w pierwszym meczu eliminacji mistrzostw Europy 2011.

Zawodnicy trenera Igora Griszczuka wyglądali jak przestraszeni uczniowie, a ich rywale jak profesorowie koszykówki. Powody do radości Griszczuk miał tylko po pierwszej kwarcie, wygranej 24:19.

Polacy odpowiadali rzutami z dystansu Thomasa Kelatiego (5/8 za trzy, w sumie 22 pkt), któremu w ataku dotrzymywał kroku jedynie Maciej Lampe (21 pkt, 6 zb.). Zawiódł przede wszystkim lider naszej kadry, najskuteczniejszy w meczach towarzyskich ze Słowacją Marcin Gortat. Zdobył tylko 10 punktów.

Polacy w ostatnich latach nie radzili sobie w spotkaniach wyjazdowych, a w Tbilisi z równowagi miały ich dodatkowo wytrącić żywiołowo dopingująca publiczność, upały, hala pozbawiona klimatyzacji i gasnące podczas treningu światło.

Porażka stawia Polaków w trudnej sytuacji, ale na szczęście to dopiero początek eliminacji. W turnieju finałowym na Litwie, który jest jednocześnie kwalifikacją do igrzysk olimpijskich w Londynie, wystąpią zwycięzcy trzech pięciozespołowych grup i dwie najlepsze drużyny z drugich miejsc.

Nie ma czasu na odpoczynek, trzeba walczyć dalej. W czwartek w Bydgoszczy mecz z Portugalią (godz. 20.15, TVP Sport), która wczoraj po zamknięciu tego wydania grała z Bułgarią.

Życie Warszawy

Najczęściej czytane