Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rocznica w cieniu konfliktów

Marek Kozubal 31-01-2018, ostatnia aktualizacja 31-01-2018 12:21

Debata o Marcu '68 na UW bez bohaterów wydarzeń. Adam Michnik w bocznym panelu, Irena Lasota pominięta.

Obchody Marca w 1981 r.
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
Obchody Marca w 1981 r.

Uniwersytet Warszawski uznał, że obchody 50. rocznicy wydarzeń Marca '68 mogą się odbyć bez udziału osób, które odegrały w nich istotną rolę. Spór dotyczy m.in. Ireny Lasoty i Adama Michnika.

Pół wieku temu – 30 stycznia 1968 roku – komunistyczne władze zdjęły z afisza Teatru Narodowego „Dziady" w reżyserii Kazimierza Dejmka. Przeciwko tej decyzji zaprotestowali m.in. studenci. 8 marca protest studentów Uniwersytetu Warszawskiego został brutalnie stłumiony przez milicję. Fala demonstracji objęła uczelnie w całej Polsce.

W marcu na UW odbędą się uroczystości upamiętniające te wydarzenia. Planowane są debaty, konferencje, wystawy. 8 marca zostaną złożone kwiaty pod tablicą upamiętniającą Marzec '68, będzie można też wysłuchać referatu prof. Jerzego Eislera, autora obszernej monografii opisującej te wydarzenia. Planowane jest otwarcie wystawy plenerowej. Najważniejszym punktem obchodów ma być debata zorganizowana w dawnej Bibliotece Uniwersyteckiej. Wezmą w niej udział prof. Włodzimierz Borodziej, prof. Karol Modzelewski, prof. Małgorzata Szpakowska, dr Karolina Wigura i Anna Dobrowolska, studentki MISH.

Skład uczestników panelu budzi kontrowersje. Kilka miesięcy temu pojawiła się propozycja, aby słowo wstępne wygłosił Adam Michnik. Nie wyraziła na to zgody Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność. Przedstawiciele związkowców zaproponowali, by dla równowagi wzięła w niej także udział Irena Lasota. Usłyszeli od jednego z organizatorów, że nie ma na to zgody „środowisk pomarcowych". – Ale nie zdefiniowano, kto to jest – mówi nam jeden z uczestników rozmów. Ostatecznie z wystąpienia w debacie Michnika zrezygnowano, ale ma on wziąć udział w spotkaniu zorganizowanym 8 marca w Instytucie Historycznym UW. Lastotę pominięto.

Tymczasem w wydarzeniach marcowych odegrała dość istotną rolę. W 1968 r. była studentką filozofii. 30 stycznia uczestniczyła w ostatnim spektaklu „Dziadów", a po zdjęciu go z afisza zbierała podpisy pod petycją o przywrócenie inscenizacji Mickiewicza. Przesłała protest do marszałka Sejmu. 8 marca 1968 roku podczas wiecu na UW odczytała petycję wzywającą od przywrócenia relegowanych z uczelni Adama Michnika i Henryka Szlajfera oraz do zaprzestania represji wobec studentów. Została potem aresztowana. 19 marca 1968 r. podczas spotkania z aktywem robotniczym I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka, mówiąc o „prowodyrach" protestów, wymienił ją publicznie z imienia i nazwiska. Irena Lasota opuściła Polskę w 1970 roku. Mieszka w Waszyngtonie. Jest m.in. działaczką społeczną, politologiem i publicystą. Współpracuje m.in. z „Rzeczpospolitą".

– Naprawdę nie wiem, o co chodzi, dlaczego moja Alma Mater mnie nie chce. Przyznaję, że jeszcze bardziej niż być na panelu, leży mi na sercu zrozumienie politycznego tła obchodów – napisała do nas Irena Lasota.

Zapytaliśmy przedstawicieli uczelni, dlaczego nie zaproszono jej do debaty. Rzeczniczka UW Anna Korzekwa-Józefowicz stwierdziła, że rektor nie układał listy gości, poprosił o to dr. hab. Błażeja Brzostka „jako specjalistę w dziedzinie, autora publikacji o Marcu 1968". „I dr hab. B. Brzostek jako organizator wydarzenia ma prawo do wymyślenia formuły, zaproszenia gości etc." – dodała w e-mailu do redakcji.

„A dlaczego do debaty miałaby zostać zaproszona Pani Irena Lasota?" – odpowiedział pytaniem dr hab. Błażej Brzostek, indagowany o Lasotę.

„Była jedną z kluczowych postaci tych wydarzeń. Mamy rozumieć, że są wątpliwości, co do jej roli w trakcie Marca?" – dopytywaliśmy.

„Jestem w stanie wymienić około 20 osób, które miały kluczowe znaczenie, i które nie wystąpią w panelu. Nie oznacza to, że istnieją jakieś wątpliwości co do ich roli w trakcie Marca" – odpowiedział. Dodał także, że dobierając uczestników debaty, zastosował „kryteria uznaniowe", bo debata ma być ciekawa. Zaznaczył przy tym, że konsultował się w tej sprawie z rektorem uczelni.

– Oficjalnych przyczyn odrzucenia naszej propozycji o udział w debacie Lasoty nie poznaliśmy – mówi nam jeden z uczelnianych związkowców. – Być może „środowisku pomarcowemu" nie podoba się to, o czym wielokrotnie pisała. Zwracała ona uwagę, że te wydarzenia są zawłaszczane przez środowisko związane z Adamem Michnikiem.

Rzeczywiście trzy lata temu Lasota napisała na naszych łamach felieton pod znamiennym tytułem: „Zabierzmy im Marzec". Pisała w nim m.in., że jest „dziwne, że Marzec '68 (...) jest ciągle przedmiotem sporów historycznych i żywych podziałów politycznych".

Solidarność nie odpuszcza. Razem z NZS chce zorganizować osobne spotkanie z Ireną Lasotą. Jego szczegóły są ustalane.

"Rzeczpospolita"