Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Początek ery nowożytnej

Paweł Łepkowski 24-08-2018, ostatnia aktualizacja 24-08-2018 08:59

Historycy są podzieleni, jaką datę należy uznać za symboliczny początek ery nowożytnej.

Niektórzy wskazują 29 maja 1453 r., dzień upadku Konstantynopola, stolicy i ostatniej reduty Cesarstwa Bizantyjskiego. Inni uważają, że średniowiecze zakończyło się 12 października 1492 r., kiedy trzy statki Kolumba dotarły do brzegów górzystej wyspy w archipelagu Bahamów, którą Krzysztof Kolumb nazwał San Salvador.

Jako dziennikarz uważam jednak, że symboliczną datą wyznaczającą koniec wieków średnich i początek nowej epoki w dziejach cywilizacji jest 24 sierpnia 1456 r. – dzień, w którym zakończono pierwszy druk Biblii Gutenberga. Żadna wojna, odkrycie czy katastrofa naturalna nie odcisnęła się równie znacząco na dziejach kultury jak wynalazek druku. Z pozoru wyjątkowo prosty mechanizm ruchomych czcionek układanych na matrycach całkowicie przeobraził nasz świat. Co prawda znany był wcześniej w Chinach i Holandii, ale najbardziej wydajny sposób konstruowania czcionek i ich składania został opracowany przez niemieckiego rzemieślnika Johannesa Gutenberga z Moguncji.

Przygotowania do pierwszego wydania Biblii Gutenberga trwały zaledwie trzy lata. Do historii przeszła także pod nazwą „Biblii Czterdziestodwuwierszowej" lub „Biblii Mazarina". Pierwsza nazwa była związana z konstrukcją tekstu. Księga została bowiem wydrukowana w wąskim, dwułamowym układzie 42-wierszowym. Równie popularna nazwa „Biblia Mazarina" wynika z faktu, że pierwszy opisany przez bibliografów egzemplarz tej księgi pochodził ze zbiorów kardynała Giulia Raimonda Mazzariniego, pierwszego ministra Francji w latach 1642–1661.

Wynalazek ruchomych czcionek był genialny w swojej prostocie. Opracowany przez Gutenberga aparat do odlewania czcionek z wymiennymi matrycami oraz prasa drukarska zmieniły oblicze świata. Druk pozwalał na powielanie w dużej ilości tanich kopii ksiąg, odezw, kazań, ogłoszeń, podręczników i innych publikacji, które kruszyły mroki wieków średnich. Klasztory, w których żmudnie przepisywano księgi, traciły odtąd charakter ośrodków kształtujących światopogląd elit.

Od 1456 r. słowo pisane stawało się powoli własnością wszystkich warstw społecznych. Zmiany cywilizacyjne, od reformacji po gwałtowny rozwój nauk matematyczno-przyrodniczych, nie mogłyby zaistnieć, gdyby nie pomysł odlewania małych metalowych kostek z literkami.

Podobnie jak to się dzieje dzisiaj w stosunku do nowych mediów elektronicznych, tak samo w XV w. europejskie elity intelektualne spoglądały na nowy wynalazek z mieszanymi uczuciami – od zachwytu po nieukrywany lęk przed zmianami, jakie przyniesie. A zmiany były nieuniknione. Pismo drukowane przyczyniło się do zastąpienia łaciny jako języka urzędniczo-dyplomatycznego językami narodowymi, a tym samym do wzmocnienia ruchów narodowych, unicestwiając koncepcję Królestwa Bożego budowanego od tysiąca lat przez Kościół. Publikacje w językach narodowych wymuszały ustalenie reguł gramatycznych i ortograficznych, które do tej pory praktycznie nie istniały.

Monolityczne chrześcijaństwo zachodnie, które przez tysiąc lat było czynnikiem spajającym kulturę europejskiego średniowiecza, teraz przez wynalazek druku zostało wystawione na ciężką próbę. Do 1456 r. tylko nieliczni biskupi i królowie posiadali własne egzemplarze ręcznie przepisanej Biblii. Kościół był zatem szafarzem prawd wiary, udostępniającym wiernym według własnego uznania treść ksiąg Starego i Nowego Testamentu.

Dzięki wynalazkowi Gutenberga Biblia trafiała pod strzechy. Teraz każdy mógł ją przeczytać i interpretować na własny sposób. Tak otwierała się droga ku reformacji, którą rozpoczął 31 października 1517 r. mnich augustiański Marcin Luter. Bez wynalazku druku nie ogłosiłby swoich 95 tez i nie opublikowałby Biblii w języku niemieckim.

Mała czcionka całkowicie zmieniła świat. Teraz słowo nie było już tylko u Boga, jak pisał święty Jan na początku swojej ewangelii, ale stało się najpotężniejszym orężem zwykłego człowieka.

"Rzeczpospolita"

Najczęściej czytane