Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Uśmiech troszkę podkręcony

Ewa Zwierzchowska 26-04-2010, ostatnia aktualizacja 26-04-2010 10:05

Z krzywo rosnącymi zębami potrafią robić cuda. Są w stanie skorygować wady zgryzu i wymowy a nawet pomóc w przygotowaniu miejsca pod implanty. Dziś aparaty ortodontyczne są nie tylko ozdobą twarzy, ale mają również coraz więcej możliwości leczniczych.

źródło: www.sxc.hu
Kolorowe elementy dodadzą aparatowi indywidualizmu. (zdjęcie pochodzi z serwisu <a href=http://pixmac.pl>pixmac.pl</a>)
źródło: bank zdjęć pixmac.pl
Kolorowe elementy dodadzą aparatowi indywidualizmu. (zdjęcie pochodzi z serwisu pixmac.pl)

Piękny, biały uśmiech jest wizytówką naszej higieny, kultury oraz zdrowia. Wszelkie "ułomności" w jamie ustnej są przez innych postrzegane często jako wyraz braku dbałości o siebie.

Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób chce "ulepszyć" swój uśmiech, stosując wymyślne zabiegi dentystyczne czy nosząc odpowiednie aparaty ortodontyczne. Do ortodonty chodzimy jak do kosmetyczki czy spa. To inwestycja w wygląd.

– Zapanowała wręcz moda na ładny uśmiech. Wielu idoli młodego pokolenia np. artystów scen muzycznych czy aktorów ma założone aparaty i promują zdrowy i ładny uśmiech – przekonuje dr Agnieszka Sicińska, dyrektor medyczny Centrum Stomatologicznego Eurodental.

Dla małego i dużego

Dziś już nikogo nie dziwi widok dojrzałej osoby noszącej aparat ortodontyczny. Przekonały się do niego także dzieci i młodzież. Zalecenia do leczenia ortodontycznego mogą być różne. – Od kosmetycznej korekcji aż do leczenia poprzedzającego wszczepienie implantów czy wykonania uzupełnień protetycznych – wyjaśnia dr Agnieszka Sicińska.

Noszenie aparatu ma też związek ze stanem naszego zdrowia. Nieleczone wady zgryzu mogą powodować choroby przyzębia czy próchnicę.

Leczenie ortodontyczne można rozpocząć praktycznie w każdym wieku, od momentu, kiedy mamy już wszystkie stałe zęby. – Tak naprawdę nie można określić tej górnej granicy. Zdarzają się przypadki pacjentów powyżej sześćdziesiątki czy siedemdziesiątki – mówi dr Sicińska. Przeciwwskazań do noszenia aparatu jest niewiele m.in. zbyt duże braki w uzębieniu, zaawansowana próchnica, parodontoza czy niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa (wtedy jest utrudnione utrzymanie właściwej higieny). Aparat mogą założyć nawet panie w ciąży.

Do wyboru, do koloru

Na rynku dostępne są różne modele aparatów. Można wybrać taki, jaki będzie nam najbardziej odpowiadać. Niektóre aparaty stały się nawet rodzajem biżuterii, którą można pokazywać innym.

U młodzieży i dorosłych stosuje się przede wszystkim aparaty stałe. Dzieci, które nie mają jeszcze stałego uzębienia, noszą aparaty wyjmowane składające się z akrylowej płytki i drucików lub silikonowe.

Wszystkie aparaty stałe są zbudowane z zamków (małych kosteczek z metalu, porcelany czy kryształu) i pierścieni (metalowych obręczy) lub tub, które przytwierdza się na dłuższy czas do powierzchni zębów (zewnętrznej lub wewnętrznej) za pomocą specjalnego kleju oraz elementów ruchomych (np. sprężynek, łańcuszków czy łuków). Ortodonta dopasowuje je podczas wizyt kontrolnych.

Najbardziej dyskretne (i najdroższe) są aparaty lingwalne. – Umieszcza się je na zębach od strony języka - nie tak, jak w przypadku innych stałych aparatów, od strony warg. To sprawia, że staje się on niewidoczny i nie daje żadnego dyskomfortu dla pacjenta – opowiada dr Agnieszka Sicińska. Są też aparaty, które mają mało widoczne zamki. Są wykonane z krystalicznie przejrzystego szafiru.

Tradycyjne aparaty metalowe są wykonane z tytanu lub stopów metali. W zależności od potrzeb można dobierać odpowiednie materiały lub kolory, np. ligatury.

Długa droga do szczęścia

Zanim założymy aparat, konieczna jest wizyta u stomatologa. – Musimy mieć wyleczone żeby i konieczny jest tzw. zabieg higieny jamy ustnej – wyjaśnia dr Sicińska. Być może trzeba będzie usunąć niektóre zęby. Warto też usunąć kamień z zębów.

Następny etap to konsultacja u ortodonty (koszt około 100 do 120 zł). Potem trzeba wykonać diagnostykę, do której zaliczamy: zdjęcie zewnątrzustne, pantomogram, zdjęcie boczne czaszki oraz wykonanie wycisków, a następnie modeli gipsowych. – To koszt ok. 500 zł – wylicza dr Agnieszka Sicińska.

W końcu razem z ortodontą można dobrać odpowiedni aparat. Koszt jego założenia to w zależności od modelu od 1,5 tys. do 6 tys. zł (jeden łuk). Do tego trzeba doliczyć jeszcze koszty wizyt kontrolnych (od 100 do 300 zł) co 4-6 tygodni.

Założenie aparatu trwa maksymalnie godzinę. Ortodonta nanosi po prostu poszczególne elementy na zęby. Niektóre osoby zaraz po zabiegu mogą odczuwać dyskomfort. Minie on jednak po kilku dniach. Aparaty (zwłaszcza metalowe) mogą też utrudniać mówienie, drażnić język, policzki i wargi.

Trochę obowiązków

– Pamiętajmy, ze decydując się na leczenie ortodontyczne musimy szczególnie przestrzegać zaleceń specjalisty dotyczących higieny jamy ustnej. Musimy wyposażyć się w specjalne szczoteczki i nitki do czyszczenia przestrzeni międzyzębowych. Na rynku są tez bardzo dobre płyny do higieny jamy ustnej – ostrzega dr Sicińska.

Należy unikać też ciemnych i ciągnących pokarmów. Na liście niedozwolonych produktów są m.in. buraki, czarne porzeczki, jagody, cola, czerwone wino. Spożywając twarde owoce czy warzywa (np. jabłka czy marchewki), trzeba je wcześniej pokroić na mniejsze części. Nosząc aparat można uprawiać sport: jeździć na nartach czy rowerze, uprawiać aerobik czy jogging. Spokojnie możesz korzystać również z solarium. W czasie noszenia aparatu nie wolno samodzielnie przy nim majstrować. Działanie na własną rękę może zniweczyć proces leczenia. W przypadku awarii należy pilnie zgłosić się do lekarza.

Co w przyszłości?

Leczenie ortodontyczne trwa od 1,5 roku do 2 lat. – Po zdjęciu aparatu musimy jeszcze zakładać płytkę retencyjna oraz retainer - czyli drucik utrzymujący prawidłowe ustawienie zębów – mówi dr Sicińska. To kolejny koszt - około 600 zł. Wszystko po to, aby utrwalić efekt prostowania zębów. Taką płytkę można nosić nawet kilka lat.

Co ortodonci zaproponują na za 10 czy 15 lat? – To bardzo trudne pytanie. Jeszcze dwadzieścia lat temu metoda leczenia implantologicznego była rewolucją w stomatologii. Dziś implanty to bardzo popularny sposób na uzyskanie pięknego uśmiechu nie tylko u światowych gwiazd. Ta dziedzina rozwija się bardzo intensywnie. Podobnie jest tez z leczeniem ortodoncyjnym. Może już niedługo zamiast aparatów specjaliści będą leczyć metodą reinplantacji? – zastanawia się dr Agnieszka Sicińska.

Jeszcze więcej o zdrowiu, urodzie i modzie znajdziesz w serwisie uroda.zyciewarszawy.pl

uroda.zyciewarszawy.pl