Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Luksusowe jachty i tańce na rurze

Robert Biskupski 10-05-2010, ostatnia aktualizacja 11-05-2010 10:03

Pokazy driftingu czyli kontrolowanego poślizgu samochodów i I Mistrzostwa Polski w Tańcu na Rurze były najbardziej obleganymi atrakcjami miasteczka Men's Day, które rozstawiło się w weekend na bemowskim lotnisku.

Rafał Maserak
źródło: KAPIF
Rafał Maserak
Radosław Majdan, Piotr Kupicha, Rafał Maserak (od lewej)
źródło: KAPIF
Radosław Majdan, Piotr Kupicha, Rafał Maserak (od lewej)
Piotr Kupicha
źródło: KAPIF
Piotr Kupicha

Ładna pogoda przyciągnęła na imprezę prawie pięćdziesiąt tysięcy osób. Najwięcej miejsca nas lotnisku zajęły samochody. Zobaczyć można tu zarówno zabytkowe pojazdy z początków ubiegłego wieku, jak też nowoczesne ferrari i kabriolety, o których marzy każdy mężczyzna. Wiele uwagi przyciągnął też przejazd fordów mustangów.

- To naprawdę piękne wozy. Gdybym miał do wyboru nowego mercedesa albo mustanga, wybrałbym oczywiście tego drugiego. To samochód, który ma duszę - mówił Michał Kalkowski, student informatyki.

W miasteczku znalazły się też jachty, ciężarówki i sprzęt budowlany. Wielkie maszyny wezmą udział w mistrzostwach Polski w operowaniu ciężkim sprzętem budowlanym. - Te koparki to prawdziwe dzieła sztuki - mówi Maciej Kowalczyk z Ursynowa. - Gdyby takie pracowały na naszych budowach, już dawno mielibyśmy zrobione autostrady na Euro 2012.

Na scenie odbywały się konkursy z nagrodami (m.in. w robieniu pompek na czas) i koncerty. W sobotę wystąpiły zespoły Fox, Mosquitoo i Urszula Dudziak, w niedzielę zaś Bisquit, June, Benzyna i Novika.

Warto było zobaczyć też strefę luksusu - znajdują się tam m.in. wysadzane brylantami telefony, nowoczesna motorówka i najdroższe zegarki świata. – Dobrze, że nie podali cen, bo parę osób mogłoby zemdleć z wrażenia – śmiał się Rafał Kapciak z Legionowa.

W strefie tylko dla dorosłych trwały też I mistrzostwa w tańcu na rurze. Panie wchodziły na scenę ubrane kompletnie, wychodziły - już niekompletnie. Aby móc im kibicować, trzeba było zapłacić dodatkowe 40 zł. - I bardzo dobrze - mówi Michał Grudzień z Targówka. - W przeciwnym razie musielibyśmy wysłuchiwać idiotycznych komentarzy śliniących się nastolatków. Na szczęście większości na to nie stać.

Najlepszą w Polsce tancerką Pole Dance okazała się Martyna Dominikowska z warszawskiego klubu New Orleans Gentleman's Club.

Podczas pokazów można było zamówić też drinki. Niestety, nie były tanie. Ich ceny zaczynały się od 17 zł. – Za luksus trzeba płacić – śmiali się obserwatorzy mistrzostw.

Amatorzy sportów ekstremalnych mogli spróbować swoich sił w skoku na linie, a dla dzieci przygotowano specjalną strefę, gdzie mogą się bawić do woli. Przygotowano też wiele konkursów, m.in. rysunkowy dla dzieci ("jak złapać suma"), dorośli mogli natomiast spróbować swych sił w rzucie spławikiem do celu.

Żeby obejrzeć wszystkie atrakcje, trzeba było spędzić na lotnisku kilka godzin. – Dobrze, że można usiąść na chwilę i coś zjeść. Serwują naprawdę niezłą karkówkę – polecał Robert Graniec z Białołęki, który na imprezę przyszedł z ośmioletnim synem, Piotrkiem. – Jak tylko chwilę odpoczniemy, idziemy oglądać koparki.

Zobacz, co wpadło w oko naszemu wysłannikowi!

Jeszcze więcej o zdrowiu, urodzie i modzie znajdziesz w serwisie uroda.zyciewarszawy.pl

uroda.zyciewarszawy.pl