Wisła bez jednej wyspy
Urzędnicy chcą likwidacji jednej z wiślanych wysp. Ekolodzy są przeciw, bo żyją tam chronione gatunki ptaków
Spór dotyczy jednej z kilkunastu wysp wchodzących w skład rezerwatu Ławice Kiełpińskie, położonego na terenie Warszawy i Łomianek. Gniazdują tu m.in. mewa siwa, rybitwa białoczelna, rybitwa rzeczna, siweczka rzeczna czy mewa czarnogłowa. Dlatego obszar ten podlega specjalnej ochronie ptaków w programie Natura 2000. Na tych wyspach znajdują się także żerowiska i miejsca lęgowe bociana czarnego oraz bielika.
Jednak jedna z wysp może wkrótce przestać istnieć. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) godzi się bowiem na jej likwidację. Na wniosek firmy Pol-Bot Kruszywa wydał pozytywną opinię dotyczącą poboru piasku z wyspy, która niemal sąsiaduje z piaskarnią firmy w Łomiankach. – Nasza opinia jest wynikiem opracowań ekspertów z Politechniki Warszawskiej z 2008 r. w sprawie zmiany „pionowego układu zwierciadła wody oraz morfologii dna koryta Wisły" – tłumaczy Urszula Tomoń, rzecznik RZGW. I dodaje, że z powodu wyspy utrudniony jest przepływ wody i lodu, co staje się później przyczyną niszczenia brzegów oraz wpływa na powstawanie na tym odcinku rzeki zatorów lodowych. – Dochodziło do tego w poprzednich latach – podkreśla rzecznik RZGW. Zapewnia też, że choć ekspertyzę specjaliści z Politechniki wykonali cztery lata temu, to jest ona wciąż aktualna.
Zmniejszą ryzyko powodzi?
Dlaczego RZGW godzi się na pobór piasku spod wyspy?
– Udrożnienie koryta rzeki poprawi w znacznym stopniu bezpieczeństwo powodziowe na tym odcinku – podkreśla Urszula Tomoń. Niemal to samo słyszymy od przedstawicieli firmy Pol-Bot. – Z ekspertyz, które posiadamy, jednoznacznie wynika, że podczas spływów lodów istnieje zagrożenie powodziowe – mówi jej przedstawiciel Bogdan Rutkowski.
Jak to możliwe, że 13 lat temu, kiedy tworzono rezerwat Ławice Kiełpińskie, wyspy nie stanowiły zagrożenia powodziowego, a dzisiaj ono istnieje? – Ławice stawiają mniejszy opór dla przepływu wysokich wód i lodu w porównaniu z wypiętrzonymi oraz mocno zrośniętymi wyspami, które są dzisiaj. Więc w momencie tworzenia rezerwatu zagrożenie dla swobodnego przepływu wód i lodu nie było tak duże jak teraz – wyjaśnia Urszula Tomoń.
Ptaki bez gniazd
Opinia RZGW to pierwszy krok do likwidacji wyspy. Drugi to uzyskanie odpowiednich pozwoleń na pobór piasku przez firmę Pol-Bot od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. RDOŚ – jak wynika z naszych ustaleń – zażądała od firmy opracowań ekologicznych dotyczących wpływu prac na środowisko naturalne.
Bacznie całej sprawie przygląda się Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP). – Zdecydowanie sprzeciwiamy się likwidacji tej wyspy. Oznacza to zniszczenie gniazd chronionych gatunków ptaków – mówi Katarzyna Groblewska z OTOP. Dodaje, że pobór piachu z terenu, gdzie jest wyspa, może spowodować nadmierną erozję dna koryta.
– Nie wiadomo bowiem, ile jest wydobywanego piasku w stosunku do tego nanoszonego przez rzekę. Niezachowanie proporcji może powodować obniżanie się poziomu rzeki, co jest niebezpieczne dla całego ekosystemu Wisły – tłumaczy Katarzyna Groblewska z OTOP.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook