Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Mniej śmieci, niż zakładano

Janina Blikowska 21-03-2014, ostatnia aktualizacja 21-03-2014 01:00

Firma odbierająca śmieci z Ursynowa i Wilanowa narzeka na zbyt małe ich ilości. – Jeśli uważa, że za mało zarabia, może zerwać kontrakt. Przyjdą inni – mówi ratusz.

Podczas spotkania z przedstawicielami miasta i radnymi firma Sita, obsługująca dwie południowe dzielnice, narzekała na zbyt małe ilości odpadów, które tam zbiera. – Były niższe niż zakładano w czasie przetargu i niż my szacowaliśmy – mówi Tomasz Książek, dyrektor Sity. Dodaje, że może to wynikać z faktu, że to był krótki miesiąc, poza tym w nim zimowe ferie i część osób wyjechała.

Mniej odpadów to mniejsze dochody. Czy będzie się domagać więcej pieniędzy? Na to pytanie Sita nie odpowiada. Książek mówi jedynie, że „zysk jest składową kilku elementów, więc tylko w części zależy od ilości odebranych odpadów". – Podsumowanie zrobimy po pięciu, sześciu miesiącach. Wtedy będzie można ocenić, ile faktycznie mieszkańcy wytwarzają odpadów i jakie firma osiąga wyniki – zapewnia.

Miasto nie boi się, że Sita może wystąpić z żądaniem podwyżki. – Podpisując umowę, wiedzieli, jakie mogą być perturbacje. Zawsze mogą zrezygnować z kontraktu, na ich miejsce jest kolejka chętnych – mówi Jarosław Dąbrowski, wiceprezydent stolicy.

Władze Warszawy cały czas czekają na rozstrzygnięcie przed KIO zaskarżonego przetargu na odbiór odpadów. Dopiero po tym będzie można wprowadzić nowe zasady odbioru śmieci w dziesięciu pozostałych dzielnicach.

Życie Warszawy

Najczęściej czytane