Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Wyrzucisz zwierzę? Znajdą cię

Izabela Kacprzak 28-09-2017, ostatnia aktualizacja 28-09-2017 00:00

Grzywna za posiadanie nieoznakowanego psa lub kota – tak rząd chce walczyć z bezdomnością zwierząt.

autor: Sławomir Mielnik
źródło: Fotorzepa

W Ministerstwie Rolnictwa trwają zaawansowane prace nad projektem ustawy o identyfikacji zwierząt i utworzeniu centralnej bazy danych o właścicielach psów i kotów. To rozwiązanie ma zapobiec wzrostowi liczby bezpańskich zwierząt i bestialstwu wobec czworonogów.

Nowy obowiązek obejmie każdego właściciela, hodowcę i podmiot prowadzący azyl dla zwierząt – zakłada resortowy projekt ustawy. Wszczepienie elektronicznego transpondera pod skórę psa będzie musiało nastąpić nie później niż podczas pierwszego obowiązkowego ochronnego szczepienia przeciwko wściekliźnie (starsze – w terminie 18 miesięcy od dnia wejścia w życie nowych przepisów). Z kolei właściciel kota musi go zaczipować w ciągu roku.

Ustawa ma wprowadzić pod karą grzywny zakaz trzymania niezidentyfikowanych psów, zabronione będzie także nabywanie takich zwierząt bez czipów. Niedostosowanie się do wymogów nowego prawa będzie wykroczeniem.

Od 2011 r. liczba bezdomnych psów w schroniskach dla zwierząt przekracza 100 tysięcy, a kotów – 20 tysięcy i niestety nie maleje. W 2015 r. bezdomnych psów było najwięcej w ciągu ostatnich pięciu latach – blisko 110 tys. – To efekt impasu w kwestii sterylizacji i kastracji zwierząt – tłumaczy Paweł Suski, poseł PO i szef Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt.

Ministerstwo Rolnictwa chce, by nadzór w zakresie identyfikacji i rejestracji zwierząt domowych miały inspekcje weterynaryjne. Będą mogły one też przeprowadzać kontrole w domach i u hodowców.

Centralny rejestr bazy danych zwierząt i ich właścicieli ma być finansowany z budżetu państwa. Informacje te będą udostępniane bezpłatnie policji, straży miejskiej, straży gminnej, inspekcji weterynaryjnej, lekarzom weterynarii i technikom weterynarii, a także samorządom.

Dziś w Polsce takie bazy danych zwierząt oznakowanych elektronicznie są prowadzone przez prywatne firmy.

Mikroczip implementowany pod skórę zwierzęcia kosztuje ok. 14 zł, ale w promocji nawet za połowę ceny. Zabieg przeprowadza lekarz weterynarii.

Czip zawiera 15-cyfrowy numer. – To narzędzie, ale podstawą jest baza, dzięki której odnajdziemy psa czy kota, jeśli się zgubią lub właściciela, gdy zwierzę zostanie wyrzucone – mówi nam właścicielka takiej bazy.

Wpis do niej kosztuje ok. 30 zł. Z takich prywatnych baz korzystają bardzo często schroniska dla zwierząt, które próbują zidentyfikować znalezionego np. w lesie psa.

Jednak, jak podkreśla Dariusz Mamiński z Ministerstwa Rolnictwa, „gminy w ramach realizacji programów opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt będą mogły te koszty częściowo lub w całości pokrywać".

Kiedy ustawa ma szansę wejść w życie? Obecnie trwają prace nad przygotowaniem oceny skutków regulacji projektu, w tym m.in. nad oszacowaniem kosztów realizowanych przez gminy programów opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Resort zapewnia, że projekt będzie poddany konsultacjom publicznym.

Uchwalenie ustawy o identyfikacji zwierząt byłoby małym krokiem ku polepszeniu ich sytuacji w Polsce. Jak pisała „Rzeczpospolita", powstały w styczniu tego roku Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt przygotował ustawę wprowadzającą m.in. zakaz trzymania psów na łańcuchach, hodowli zwierząt futerkowych i wykorzystywania czworonogów w cyrkach, ale mimo akceptacji samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który nie ukrywa sympatii do zwierząt, projekt ugrzązł w Klubie PiS. Propozycja zakazująca trzymania psów na łańcuchach nie spodoba się części wiejskiego elektoratu.

PiS proponuje natomiast kompromis – wydłużenia łańcuchów psów do siedmiu metrów przez pierwsze lata obowiązywania ustawy. – W tym tygodniu będę rozmawiał z posłem PiS Krzysztofem Czabańskim na temat tego projektu, bo nie chcemy, by trafił kosza – zapewnia nas poseł Suski.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: i.kacprzak@rp.pl

"Rzeczpospolita"