Motorniczy i kierowcy na celowniku pijaków
Pijany bandyta ostrzelał kabinę motorniczego „jedynki”. Dwóch innych zaatakowało kamieniami kierowców tramwaju i autobusu, bo nie chcieli zabrać pijaków.
Mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się w tramwaju linii 1 w niedzielę wieczorem na wysokości Okopowej i Anielewicza. Młody mężczyzna wyjął spod kurtki pistolet i kilka razy strzelił w kierunku kabiny motorniczego.
– Na szczęście nikomu nic się nie stało, bo to był pistolet pneumatyczny – mówi wolski policjant. – Pociski rozbiły jednak szybę w drzwiach tuż obok motorniczego – relacjonuje Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich. Zaraz potem bandyta wraz z kolegą wybiegł z wagonu. Motorniczy zaalarmował policję, podał rysopis napastnika.
Po kilkunastu minutach policjanci ujęli bandytę i jego wspólnika. U jednego z nich znaleźli pistolet pneumatyczny.
Zatrzymani byli pijani. Łukasz S. (27 lat) miał dwa promile, natomiast Artur S. (33 lata) trzy promile alkoholu we krwi. Trafili do izby wytrzeźwień. Obaj są doskonale znani policji. Pierwszy notowany był za narkotyki, drugi za kradzieże, rozboje i wandalizm. Odpowiedzą za zniszczenie szyby wagonu.
To niejedyny przypadek napaści na kierowców komunikacji miejskiej w niedzielę. Po godz. 22 policjanci patrolujący al. Waszyngtona zobaczyli tramwaj stojący między przystankami – miał włączone pulsujące światła. Okazało się, że chwilę wcześniej motorniczy ujął wandala, który kamieniem wybił przednią szybę. Adrian G. miał dwa promile alkoholu we krwi.
Mężczyzna szedł torowiskiem, nie reagował na dzwonek jadącego tramwaju. Gdy motorniczy zatrzymał pojazd, człowiek wtargnął do wagonu i zaczął się awanturować. Motorniczy kazał mu opuścić pojazd. Adrian G. wysiadł i kamieniem cisnął w przednią szybę. Tramwaje oszacowały jej wartość na 300 zł.
A na pl. Szembeka pijany wandal Konrad S., którego kierowca nie chciał wpuścić do środka pojazdu, najpierw próbował urwać lusterko w autobusie linii 521. Gdy kierowca wysiadł, wdarł się do środka pojazdu i zdemolował kabinę.
– Takie incydenty zdarzają się rzadko – mówi Michał Powałka, rzecznik Tramwajów. Nie jest jednak w stanie powiedzieć, ile ataków na motorniczych było w tym roku.
Tymczasem w poprzednim roku straż miejska odnotowała w miejskiej komunikacji 2165 wykroczeń i przestępstw, o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Ujęli oni 107 agresywnie zachowujących się pasażerów tramwajów i autobusów. W tym roku jest jeszcze gorzej.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook