r e k l a m a

Zabójcza prędkość, tlenek węgla i ogień

blik 17-01-2010, ostatnia aktualizacja 18-01-2010 11:16

Wyjątkowo tragiczny weekend w stolicy. Jeden mężczyzna zginął w wypadku drogowym, inny się spalił, a trzeci zaczadział.

Róg Radzymińskiej i Młodzieńczej. To tutaj doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 33-letni mężczyzna
autor: Marcin Włodarski
źródło: TVP Warszawa
Róg Radzymińskiej i Młodzieńczej. To tutaj doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 33-letni mężczyzna

Przez dwa tygodnie stycznia w Warszawie nie było żadnego wypadku śmiertelnego. Wczoraj niestety zaszła zmiana.

Przed godz. 8 rano na ul. Radzymińskiej, na wysokości Młodzieńczej, zginął 33-letni mężczyzna. Jechał lexusem. Nie zachował ostrożności i wpadł do rowu, skąd auto musieli wyciągać strażacy.

– Kierowca znacznie przekroczył dozwoloną prędkość i w trudnych warunkach nie zapanował nad autem – opowiada jeden z policjantów z drogówki. Wczoraj na drogach panowały trudne warunki, doszło do kilkudziesięciu stłuczek m.in. na Spacerowej przy Puławskiej czy w Al. Jerozolimskich przy Łopuszańskiej.

W sobotę po południu odnaleziono ciało Krzysztofa N. w mieszkaniu przy ul. Żelaznej. Mężczyzna wynajmował je od swojej znajomej. To ona odkryła zwłoki i wezwała policję. Ciało było w stanie daleko posuniętego rozkładu. Krzysztof N. nie żył od około dwóch tygodni.

Mężczyzna śmiertelnie zatruł się czadem. Jeszcze w sobotę w lokalu strażacy stwierdzili podwyższony poziom tlenku węgla w mieszkaniu. Trzeba było je długo wietrzyć. Krzysztof N. jest pierwszą śmiertelną ofiarą czadu w stolicy w tym roku. Na Mazowszu tlenek węgla zabił już w sumie 11 osób. W równie tragiczny sposób zginął 56-letni Marek S. z ul. Syreny.

Sąsiedzi w sobotę, czując swąd z jego mieszkania, wezwali straż pożarną. Okazało się, że zapaliły się łóżko mężczyzny, część dywanu i podłogi. Gdy ratownicy przyjechali na miejsce, zauważyli tlącą się jeszcze poduszkę i zwęglone zwłoki właściciela. – Prawdopodobnie ogień pojawił się od niedopałka papierosa – mówi jeden z policjantów.

Życie Warszawy



-->