Na swoich stronach spółka Gremi Media Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Kierowcy na celowniku radarów

koz 21-12-2016, ostatnia aktualizacja 21-12-2016 10:20

Warszawskie fotoradary będą wykorzystywane przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

źródło: straż miejska

Straż Miejska podpisała umowę użyczenia systemu obejmującego 27 urządzeń stacjonarnych. Wartość udostępnionego sprzętu to 5 mln zł.

Rozmowy z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego trwały blisko rok. Umowa została zawarta na 3 lata i kończy okres unieruchomienia systemu budowanego przez Straż Miejską od 2012 r.

- System kontroli kierowców w formie fotoradarów sprawdził się na stołecznych drogach – podkreśla Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. Jej zdaniem był on skutecznym środkiem zwiększającym bezpieczeństwo w miejscach, gdzie dochodziło do wypadków i ginęli ludzie.

W latach poprzedzających uruchomienie systemu na stołecznych ulicach ginęło rocznie ponad 100 osób, a w latach działania urządzeń (2012 – 2015), liczba zabitych spadła do około 60 osób. Spadła również liczba osób rannych, wypadków i kolizji.

Skuteczność systemu opierała się na jednoczesnym wykorzystaniu urządzeń stacjonarnych i mobilnych. Kompleksowa kontrola na warszawskich ulicach obejmowała 27 urządzeń stacjonarnych i 42 odcinki dróg, na których prowadzono kontrole z wykorzystaniem urządzeń przenośnych.

jak informuje Straż Miejska w latach 2012-15 w obrębie skrzyżowań, znajdujących się na czarnej liście z największą liczbą zdarzeń drogowych, na których zainstalowane były stacjonarne urządzenia rejestrujące – nie odnotowano żadnego wypadku śmiertelnego. Na kontrolowanych skrzyżowaniach spadła liczba wykroczeń dotyczących wjazdów na czerwonym świetle. Poprzez systematyczną publikację wykazów ujawnionych wykroczeń, spadła liczba przypadków niestosowania się do przepisów przez osoby posiadające immunitety.

Badania prowadzone w trzech miejscach przez Zarząd Dróg Miejskich w marcu 2016 r., a więc po likwidacji fotoradarów, dowodzą jak bardzo kontrole były potrzebne: na ul. Puławskiej tylko co drugi kierowca przestrzegał ograniczenia prędkości, na ul. Sobieskiego było lepiej, bo odsetek prawidłowo jadących kierowców sięgał 72 proc. Najgorzej było na ul.Modlińskiej, gdzie zgodnie z przepisami w kierunku centrum jechało jedynie od 15 do 30 proc. kierowców.

zyciewarszawy.pl