Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Radar nie powinien się mylić

Grazyna Zawadka 15-09-2017, ostatnia aktualizacja 15-09-2017 14:30

Niemal pół tysiąca nowych fotoradarów otrzyma drogówka. Wiarygodne pomiary przetną spory kierowców z policją.

autor: Roman Bosiacki
źródło: Fotorzepa

W tym i przyszłym roku policjanci otrzymają łącznie 400 nowoczesnych fotoradarów o nazwie LTI 20/20 TruCam. Mogą one nie tylko precyzyjnie zmierzyć prędkość, ale także zrobić zdjęcie samochodu lub nagrać film. Z kolei dzięki GPS urządzenie zapisuje swoją lokalizację podczas każdego użycia na drodze.

Na tym nie koniec. Kolejne 70 nowoczesnych fotoradarów zostanie kupionych za środki z tzw. Programu Modernizacji Policji.

– Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym, dla pełnej transparentności, wycofywane będą urządzenia typy Iskra-1, a wprowadzane w ich miejsce właśnie te nowoczesne, laserowe – zaznacza Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji.

Do przestarzałych technologicznie „suszarek", jak są nazywane Iskry-1, kierowcy i sami policjanci nie mają zaufania.

Batalia mająca skłonić szefostwo policji do ich wycofania trwa od dawna, a emocje wynikające ze złych doświadczeń związanych z tym urządzeniem sięgają zenitu. Wady wytykają sami policjanci. Na Facebooku działa specjalna strona pod nazwą „Nielegalne radary do kosza", w sieci są ogłaszane „zrzutki" na procesy dla kierowców, którzy zakwestionowali pomiar, nie przyjęli mandatu i poszli do sądu.

– W kraju zapadło ok. 2 tys. wyroków, w których sądy rozstrzygnęły sprawy na korzyść kierowców, którzy kwestionowali wskazanie z tego typu fotoradaru – mówi Andrzej Szary, przewodniczący NSZZ Policjantów w Wielkopolsce. To policyjni związkowcy, którzy wsłuchując się w głosy funkcjonariuszy drogówki, walczą o wycofanie Iskry-1.

Jako przykład podają, że w 2014 r. sąd w Siemianowicach stanął po stronie kierowcy, któremu zarzucono przekroczenie prędkości o 30 km/h. Podważył on pomiar i nie przyjął mandatu. Sąd uznał, że wskazanie z Iskry-1 jest niewiarygodne, bo ten radar nie spełnia wymagań, jakie przepisy stawiają przyrządom do pomiaru prędkości. To jedno z wielu rozstrzygnięć.

„Jeśli radar Iskra-1 nie pokazuje wskazań prędkości konkretnego auta, które jedzie w grupie, to warto iść do sądu" – wynika z odpowiedzi na interpelację złożoną przez posła Piotra Liroya-Marca. „Konstrukcja i wykonanie radaru do mierzenia prędkości powinny zapewniać wskazanie pojazdu, którego prędkość została zmierzona" – odpowiedziało w 2016 r. Ministerstwo Sprawiedliwości.

Słabość Iskry-1 polega na tym, że w tłumie się „gubi" – nie ma pewności, że wykonuje pomiar konkretnego pojazdu. – Żeby pomiar był prawidłowy, policjant musi się ustawić w miejscu, gdzie np. nie ma trakcji elektrycznej czy podziemnych przewodów. Tylko skąd funkcjonariusz ma to wiedzieć, nie ma georadaru w oczach – mówi Szary.

Używanie starego typu „suszarek" uderza w samą policję i podważa jej wiarygodność, nie mówiąc o tym, że niepotrzebnie zaprząta sądy – uważają związkowcy.

– Policja musi pracować na wiarygodnych urządzeniach, a nie na złomie, który daje złe pomiary – zaznacza Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów.

Komenda Główna Policji dotąd stała na stanowisku, że wskazania z Iskry-1 są prawidłowe, ale radar musi być obsługiwany zgodnie z instrukcją. Podkreślała, że „wszystkie urządzenia do pomiaru prędkości będące na wyposażeniu Policji posiadają świadectwa legalizacji pierwotnej, a co 12 miesięcy są poddawane legalizacji wtórnej przez okręgowe urzędy miar. Posiadają również ważne zatwierdzenie typu przyrządu pomiarowego wydane przez Główny Urząd Miar".

Teraz KGP wzięła pod uwagę krytyczne opinie i stopniowo będzie zastępować Iskry-1 nowoczesnymi fotoradarami.

– Postęp technologiczny powoduje, że sprzęt do pomiaru prędkości ma większą czułość, więc pomiary są niezwykle precyzyjne. Policja powinna przechodzić na ten sprzęt, dzięki temu zmaleje liczba sporów w sądach i oskarżeń, które upadły – komentuje dr Cezary Tatarczuk, ekspert ds. bezpieczeństwa wewnętrznego.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: g.zawadka@rp.pl

"Rzeczpospolita"