Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Jedziesz na urlop? Zwróć miejski bilet

kmaj 16-07-2009, ostatnia aktualizacja 17-07-2009 21:27

Pasażer może uzyskać zwrot pieniędzy za niewykorzystaną część karty miejskiej. Ale Zarząd Transportu Miejskiego robi z tego tajemnicę.

autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa

Czwartek. Punkt obsługi pasażerów na stacji metra Centrum. Przed okienkiem niecierpliwi się pasażer, który w poniedziałek wyjeżdża na urlop.

– Wykupiony bilet okresowy nie będzie mi już potrzebny. Proszę o jego zablokowanie i zwrot pieniędzy za niewykorzystaną część – prosi.– Niestety, nie ma takiej możliwości – słyszy od pracownika Zarządu Transportu Miejskiego.

Pasażer się nie zraża. Cierpliwie tłumaczy, że w ubiegłym roku była taka możliwość. W końcu domaga się przyjścia przełożonego. Ten okazuje się bardziej kompetentny. – Zwrot pieniędzy jest możliwy. Ale sprawę da się załatwić tylko w siedzibie ZTM przy ul. Senatorskiej 37 albo na stacji Świętokrzyska – tłumaczy.

Świadkiem tej sceny była czytelniczka „ŻW“ Joanna (nazwisko do wiadomości redakcji).– Wyglądało to tak, jakby ZTM ukrywał przed pasażerami, jakie mają prawa – ocenia warszawianka.

Tego samego dnia nasza dziennikarka próbowała zasięgnąć języka w sprawie zwrotu niewykorzystanej części biletu 90-dniowego na stacji Ochota w kasie Kolei Mazowieckich (ich pociągami można jeździć na podstawie wspólnego biletu). Usłyszała, że czegoś takiego „nie da się zrobić“. Po kilkakrotnym nagabywaniu kasjerka odesłała pasażerkę do siedziby ZTM.

– Przed nikim nie ukrywamy możliwości zwrotu biletu i otrzymania należności za jego niewykorzystaną część – zarzeka się rzecznik ZTM Igor Krajnow. – To prawo przysługuje każdemu pasażerowi. Musi jednak ponieść opłatę manipulacyjna: 20 proc. wartości całego biletu – tłumaczy.Pasażer musi policzyć, czy opłaca mu się unieważniać bilet i kupować drugi po powrocie z wyjazdu. Wszystko zależy od tego, ile dni zostało nam jeszcze do wykorzystania na karcie miejskiej i na jak długo wyjeżdżamy z Warszawy.

Dlaczego z tego uprawnienia pasażer może skorzystać tylko w ZTM na Senatorskiej albo na stacji Świętokrzyska?

– W pozostałych punktach obsługi pasażerów mamy tylko po jednym okienku kasowym. Zwrot biletu to procedura czasochłonna. Nie chcemy z jej powodu blokować kolejki – mówi rzecznik ZTM Igor Krajnow.

Jak wyliczył ZTM, w czerwcu miejski bilet 30- albo 90-dniowy zwróciło ok. 700 pasażerów.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy