Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Na ciężkim torze wiele może się zdarzyć

JZ 15-10-2009, ostatnia aktualizacja 15-10-2009 22:01

W tym sezonie pogoda raczej sprzyjała wyścigom. Tylko w Derby mocno padało i grzmiało. Nagły atak zimy zapewne nie pozostanie bez wpływu na wyniki gonitw.

Na ciężkim torze wreszcie będą miały szansę konie słabsze, głównie w gonitwach z handicapem. Polegają one na tym, że różnice poziomu wyrównywane są poprzez dodawanie lub odejmowanie wagi, jaką konie niosą w wyścigach. Każdy wierzchowiec, pełnej krwi angielskiej czy czystej krwi arabskiej, ma swoją pozycję w rankingu uwzględniającym jego osiągnięcia. Jest to tzw. handicap generalny. Jeśli koń wygrywa lub zajmuje wysokie miejsca, jego handicap wyznaczony w kilogramach rośnie, gdy przybiega na dalszych pozycjach – maleje. Na przykład w I biegu w niedzielę najwyższym handicapem – 70,5 kg legitymuje się Zew Krwi, a najniższym Makhul Ben Ramon - 51 kg. Jednak pod tak wysoką wagą pierwszy miałby małe szanse, choć akurat najlepsze wyniki osiągał na ciężkim torze. Dlatego trener zgłosił dosiad ucznia, bo tej najniższej kategorii jeździeckiej przysługuje ulga 4 kg. Tak więc Zew Krwi pobiegnie ostatecznie pod wagą 66,5 kg. Jednak nie musi mu to pomóc, bo uczeń R. Dyrlaga ma małe doświadczenie. Będzie to dopiero jego trzeci wyścig w karierze.

Jesienią, gdy bieżnia bywa zazwyczaj ciężka, trzeba bardziej zwracać uwagę, jakie konie niosą wagi.

Życie Warszawy