r e k l a m a

Marienburg – transowy posmak wielkiego miasta

Wojciech Lada 04-12-2008, ostatnia aktualizacja 04-12-2008 06:28

Dziś w Hybrydach materiał z nowego albumu przedstawi Janusz Zdunek ze swoim projektem Marienburg.

O Zdunku mówi się zazwyczaj w kontekście Kultu. Brzmienie jego trąbki od lat odmładza schematyczne nagrania zespołu Kazika. Jednak Zdunek to głównie błyskotliwy jazzman, którego solowe płyty należą do najciekawszych na scenie postyassowej.

Jest muzykiem „miejskim” – w jego nagraniach tradycja freejazzowych improwizacji często zderzała się z ulicznym folklorem, nie rzadziej krąży wokół formuły przyśpiewki. Jak oryginalny daje to efekt, można się przekonać, słuchając albumów Trio Syfon, 4 Syfon i 5 Syfon.

Marienburg – istniejący od czterech lat projekt Zdunka – to jednak zespół nieco inny. Mniej tu jazzowego polotu, więcej niemal rockowej dosadności. Proste, monotonne rytmy i przeważnie ograniczone do trzech instrumentów brzmienie w pierwszej chwili mogą sprawiać wrażenie artystycznego kroku wstecz. Przy dłuższym kontakcie ta muzyka zyskuje. To, co wydawało się monotonne, okazuje się transowe, a ascetyczność brzmienia pozwala Zdunkowi zbudować frapujący klimat i pokazać instrumentalny kunszt. Kto nie wierzy, może sięgnąć po nowy album Marienburg „Miasto nic”. Albo wybrać się na dzisiejszy koncert.

Hybrydy, ul. Złota 7/9, tel. 022 822 30 03, godz. 19,bilety 10 (dla studentów) – 20 zł.

Życie Warszawy