Słuchanie i dryfowanie
Dobry wywiad jest sztuką. Najczęściej jednak pełni jedynie bieżącą funkcję informacyjną – jest krótki, szybki i łatwy do zapomnienia. Na szczęście istnieje grupa dziennikarzy, którzy potrafią stworzyć arcydzieło.
Do tego grona należy Katarzyna Bielas, autorka opublikowanego właśnie tomu „Dzianina z mięsa”, który jest niejako ciągiem dalszym wydanego przed dwoma laty zbioru „Niesformatowani”.
Podobnie jak w poprzednim tomie widać wyraźnie, że Bielas nie traktuje wywiadu jako ankiety z odgórnie wytyczonym celem – jej rozmowy przypominają raczej dryf, partnerską gawędę, która może rozwinąć się w nieoczekiwanym kierunku. Przede wszystkim jednak Bielas umie słuchać – a to jest w przypadku wywiadu najważniejsze – oraz doskonale pamięta, żeby usunąć się w cień. To rozmówca jest tutaj bohaterem, dziennikarz ma go tylko sprowokować do wyznań.
Nieinwazyjność dziennikarki daje niezwykłe efekty. Dzięki niej rozmówcy chętnie się otwierają i z równą swadą mówią zarówno o swojej twórczości, jak i o przeżyciach osobistych, nierzadko wyjątkowo traumatycznych.
Trudno wśród zamieszczonych w tomie wywiadów wyróżnić choć jeden, każdy z nich jest absolutną perełką – czy to rozmowa z Januszem Głowackim o warszawskim Spatifie i atmosferze Nowego Jorku, czy wstrząsająca spowiedź Izabeli Filipiak, czy opowieść Kamila Sipowicza o hipisach za czasów PRL-u. Radość obcowania z ciekawym rozmówcą jest w tych tekstach wartością nadrzędną.
Katarzyna Bielas opowie o swojej książce podczas spotkania, które odbędzie się w klubie Powiększenie (ul. Nowy Świat 27) w środę 29 kwietnia o godzinie 19.
Katarzyna Bielas, „Dzianina z mięsa“, wyd. Czarne, 2009
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook