r e k l a m a

Lukrowany czeski swing

Marek Dusza 16-03-2010, ostatnia aktualizacja 16-03-2010 21:11

Cykl Era Jazzu prezentował już muzykę z pogranicza stylów, ale nigdy tak kontrowersyjnego wykonawcy jak The Melody Makers z Czech.

The Melody Makers rozczarowali miłośników jazzu
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
The Melody Makers rozczarowali miłośników jazzu

Reklamowany jako najlepsza europejska orkiestra swingowa nie spełnił oczekiwań miłośników jazzu.

Mimo że w Teatrze Roma lider Ondrej Havelka sięgnął po aranżacje z lat 20. i 30. takich legend, jak Duke Ellington czy Jimmie Lunceford, ze sceny wiało nudą. Muzycy nadrabiali minami niczym klowni, a skecze zamieniły koncert w kabaret.

Oryginalne były tylko kompozycje. Usłyszeliśmy przeboje, których wykonanie trudno zepsuć, bo bronią się chwytliwą melodią. A jednak „My Blue Heaven” tętniące w historycznych nagraniach pulsującym rytmem i porywające do tańca, w wykonaniu czeskich muzyków było blade i usypiające. Pomysł zestawienia tercetów i kwartetów grających unisona nie zrekompensował braku zaangażowania solistów.

Więcej w "Rzeczpospolitej"

Rzeczpospolita