Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Moc zespołów

.Jacek Marczyński 30-03-2017, ostatnia aktualizacja 30-03-2017 10:21

Wśród 13 orkiestr i ponad 30 solistów na zaczynającym się w niedzielę Festiwalu Beethovenowskim pojawi się też słynny aktor John Malkovich.

Deutsche Radio Philharmonie Saarbrücken Kaiserslautern wystąpi w niedzielnym koncercie inauguracyjnym.
źródło: materiały prasowe
Deutsche Radio Philharmonie Saarbrücken Kaiserslautern wystąpi w niedzielnym koncercie inauguracyjnym.

Zdobył pozycję niekwestionowanego gwiazdora, z której sam zadrwił w głośnym filmie „Być jak John Malkovich". Jednocześnie zagrał w licznych produkcjach niezależnych. Jest cenionym aktorem teatralnym, zresztą od występów scenicznych zaczęła się jego trwająca już ponad trzy dekady kariera.

Namiestnik Flandrii

John Malkovich chętnie bierze też udział w projektach na pograniczu różnych sztuk. W „The Giacomo Variations", na wpół operze, na wpół teatrze, wcielił się w postać Casanovy. Ten spektakl sprzed czterech lat wart jest teraz przypomnienia z racji jego współpracy przy nim z Wiener Akademie – słynnym austriackim zespołem grającym na instrumentach historycznych, a prowadzonym przez Martina Haselböcka.

Z tymi muzykami i ich dyrygentem John Malkovich wystąpi na Festiwalu Beethovenowskim. Zaprezentują – tylko jednak w wersji koncertowej – muzykę do tragedii „Egmont", którą Goethe zamówił u Beethovena. Tytułowy bohater to namiestnik Flandrii, skazany na śmierć za udział w powstaniu przeciw Hiszpanii.

Występ amerykańskiego aktora traktować należy jako atrakcyjne urozmaicenie programu. Festiwal Beethovenowski to przede wszystkim popis orkiestr, wielkich zarówno pod względem liczby muzyków, jak i artystycznej pozycji. W tym roku wystąpi ich aż 13, w tym cała polska czołówka.

Wśród zagranicznych gości nie ma tym razem orkiestr z europejskiej ekstraklasy, ale polską publiczność szczególnie powinna zainteresować Deutsche Radio Philharmonie Saarbrücken Kaiserslautern. Zagra w wieczorze inauguracyjnym w najbliższą niedzielę. To z tą orkiestrą współpracował zmarły niedawno wspaniały nasz dyrygent Stanisław Skrowaczewski. Nagrał też z nią na płyty komplet symfonii Antona Brucknera, za co zebrał wiele nagród.

Niemcy są potęgą orkiestrową Europy. W żadnym innym kraju nie ma tak wielu tak profesjonalnych zespołów symfonicznych. Na festiwal przyjedzie jeszcze jeden z nich. To najstarsza radiowa orkiestra niemiecka – Frankfurt Radio Symphony – działająca od 1929 roku.

Wystąpi z dwoma różnymi programami, oba poprowadzi aktualny szef muzyków z Frankfurtu, Kolumbijczyk Andrés Orozco-Estrada, który karierę zaczynał w Austrii, a obecnie dyryguje zarówno w Europie, jak i w Ameryce.

Nie tylko w kategorii ciekawostek należy traktować przyjazd Państwowej Orkiestry Młodzieżowej Armenii (SYOA). Jak powiedziała „Rzeczpospolitej" Ewa Bogusz-Moore z Instytutu Adama Mickiewicza, która z racji prowadzenia międzynarodowej I, Culture Orchestra zna muzyczną młodzież z krajów partnerstwa wschodniego, to jedyny tego typu stały zespół w tym regionie. Istnieje od dziewięciu lat, prowadzi regularną działalność koncertową.

Armenia i Hongkong

Kontakty Festiwalu Beethovenowskiego z muzykami z Armenii miały zapewne początek w wizycie Krzysztofa Pendereckiego w 2008 roku, gdy urządzono mu tam pięciodniowy festiwal jego muzyki. Potem nieraz tam wracał, ma zresztą szczególny powód, żeby darzyć Armenię sentymentem.

– Moja babka pochodziła z rodziny polskich Ormian, z Szylkiewiczów – wspominał „Rzeczpospolitej". – W wieku 16 lat zakochała się w dwa razy starszym od niej Michale Pendereckim. Gdy rodzice nie zezwolili na ślub, dała się porwać ukochanemu, a ten z kresów wywiózł ją w głąb Polski, gdzie wzięli ślub w obrządku greckokatolickim.

Z Krzysztofem Pendereckim współpracuje też nieznana dotąd w Polsce, a działająca od 1990 roku Hong Kong Sinfonietta. Jest dowodem, jak bardzo Daleki Wschód otwiera się obecnie na muzykę klasyczną.

Od 15 lat Hong Kong Sinfoniettę prowadzi Wing-sie Yip, jedna z pierwszych azjatyckich kobiet dyrygentek. Jak opowiadała kiedyś w wywiadzie, gdy w Royal College zainteresowała się dyrygenturą, ojciec nie chciał się na to zgodzić, nie poznawszy opinii jakiegoś autorytetu. Na szczęście do Hongkongu przyjechał na festiwal rektor londyńskiej uczelni i potwierdził, że warto, by Wing-sie Yip kształciła się w tym kierunku.

Skoro zaś o niezwykłych kobietach mowa, to z pewnością warto posłuchać, jak z NOSPR-em III Koncert Beethovena zagra Elena Bashkirova, świetna pianistka wykształcona w Moskwie, a prywatnie od 30 lat żona legendarnego pianisty i dyrygenta Daniela Barenboima. ©℗

21. Wielkanocny Festiwal Beethovenowski

Tegoroczna edycja rozpocznie się w najbliższą niedzielę, zakończy tradycyjnie w Wielki Piątek (14 kwietnia), składa się z 16 koncertów w Warszawie oraz 17 innych w siedmiu miastach kraju, gdzie zagrają liczni artyści zagraniczni. W tym roku koncerty odbywają się pod hasłem „Beethoven i sztuki piękne", stąd w programie znalazły się utwory innych kompozytorów inspirowane sztukami plastycznymi, zarówno te znane, jak „Obrazki z wystawy" Musorgskiego, jak i rzadko wygrane (np. Symfonia „Mathis der Maler" Hindemitha). Wydarzeniem tego nurtu będzie z pewnością koncertowe wykonanie opery „Żywot rozpustnika" Strawińskiego, powstałej z fascynacji XVIII -wiecznymi obrazami Hogartha.

Z dorobku samego Beethovena w programie znalazły się m.in. cztery jego symfonie, trzy koncerty fortepianowe, koncert potrójny oraz koncert skrzypcowy. Na wielkopiątkowy finał wybrano tym razem „Niemieckie Requiem" Brahmsa. Cały program: www.beethoven.org.pl, bilety na wydarzenia warszawskie do nabycia w stoisku w Filharmonii Narodowej.

"Rzeczpospolita"