Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Scyzoryk z Piłsudskim

Janusz Miliszkiewicz 13-04-2017, ostatnia aktualizacja 13-04-2017 08:45

Patriotyczne pamiątki osiągają na aukcjach wysokie ceny.

Na 60 zł wyceniono w Sopockim Domu Aukcyjnym scyzoryk  z wizerunkiem Piłsudskiego
źródło: Sopocki Dom Aukcyjny
Na 60 zł wyceniono w Sopockim Domu Aukcyjnym scyzoryk z wizerunkiem Piłsudskiego
Patriotyczne pamiątki osiągają na aukcjach wysokie ceny
autor: Janusz Miliszkiewicz
źródło: Fotorzepa
Patriotyczne pamiątki osiągają na aukcjach wysokie ceny
15 tys. zł kosztuje fotografia przedstawiająca Witkacego.
źródło: Logos Warszawski Antykwariat Naukowy
15 tys. zł kosztuje fotografia przedstawiająca Witkacego.

Kolekcjonerzy pamiątek historyczno-patriotycznych będą mieli w najbliższym czasie okazję do zakupu ciekawych rzeczy. 22 kwietnia stołeczny antykwariat bibliofilski Logos (www.antykwariatlogos.waw.pl) wystawi na aukcji m.in. białe kruki związane z Józefem Piłsudskim.

Od 150 zł rozpocznie się licytacja monografii o Zułowie, miejscu urodzenia Marszałka. Książkę wydał w 1938 r. Zarząd Główny Związku Rezerwistów. Autorami są Roman Horoszkiewicz i Tadeusz Kubalski. Okładkę ilustrowała wybitna graficzka Julia Goryńska. Dwór Piłsudskich w Zułowie Rosjanie spalili w 1939 r.

Kolekcjonerzy kresowych pamiątek zwrócą uwagę na „Wszechnicę Wileńską" Ludwika Janowskiego, wydaną w 1921 r. Jest to historia Uniwersytetu Stefana Batorego. Karty broszury nie zostały rozcięte. Cena wywoławcza wynosi 50 zł. Na tyle samo wyceniono ilustrowany przewodnik Aleksandra Medyńskiego po cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, wydany w 1937 r.

Witkacy drożeje

Logos wystawi także fotografię przedstawiającą Witkacego (cena wywoławcza 15 tys. zł). Zdjęcia artysty stały się przebojem na aukcjach z cyklu Fotografia Kolekcjonerska, organizowanych dwa razy w roku przez portal rynku sztuki Artinfo.pl. Osiągają tam wysokie ceny, sięgające 170 tys. zł.

Fotografię oferowaną przez Logos wykonał w 1932 r. przyjaciel artysty Jan Kochanowski (1897–1970) w swoim mieszkaniu przy ul. Wiejskiej w Warszawie. Kochanowski był lekarzem–radiologiem, uczestniczył w życiu cyganerii artystycznej. W prywatnej kolekcji zachowało się inne zdjęcie, na którym Kochanowski udaje wampira i dusi Witkacego, a obok nich pozują pisarz Bruno Schulz i pianista Roman Jasiński.

Pamiątki historyczno–patriotyczne znajdziemy także na aukcji militariów Sopockiego Domu Aukcyjnego (www.sda.pl), która odbędzie się 22 kwietnia. Muzealną wartość ma brokatowa tkanina pamiątkowa (175 na 76 cm) 2 Korpusu Polskiego. Widnieją na niej tarcze herbowe z odznakami rozpoznawczymi kilkudziesięciu polskich jednostek wojskowych. Tkanina pochodzi z lat 40. ubiegłego wieku (cena wywoławcza 9,5 tys. zł).

W ofercie aukcyjnej są też odznaki pułkowe, patenty oficerskie, ryngrafy, żetony kasyn oficerskich. Znajdziemy poza tym broń sieczną, rzadkie pistolety i strzelby z XVIII–XIX stulecia. Na szczególną uwagę zasługuje miecz z wygrawerowaną dedykacją dla generała Józefa Hallera (cena wywoławcza 2,5 tys. zł). Oto treść dedykacji: „W hołdzie Kochanemu Wodzowi gen. Józefowi Hallerowi Hallerczycy z Kajduk Wielkich 31 maja 1925". Będzie można również wylicytować kilka obrazów batalistycznych Jerzego i Wojciecha Kossaków.

Inne ciekawe rzeczy? Kałamarz z figurą cesarza Napoleona, orzeł z brązu stanowiący kiedyś zwieńczenie drzewca sztandaru, przedwojenny gwizdek policji państwowej z wybitym orłem w koronie (150 zł). Efektownie wygląda scyzoryk i korkociąg z wizerunkiem Piłsudskiego (cena wyw. 60 zł). Prowokacyjnie niska cena zachęca do ostrej licytacji.

W ofercie antykwariatów nie znalazłem przedmiotów związanych ze świętami wielkanocnymi. Jedynie Krakowski Antykwariat Naukowy (www.antkrak.krakow.pl) ma w sprzedaży pocztówki wielkanocne z pierwszych lat PRL.

Archiwa rodzinne trafiają na aukcje

Na aukcję zaprasza też Ostoya (www.aukcje-ostoya.pl). I to również 22 kwietnia. Na 9 tys. zł wyceniono tam archiwalia (m.in. listy do rodziny) dotyczące zesłania Zofii Małachowskiej Ptaśnik do Kazachstanu w 1940 r. Chodzi o matkę Mieczysława Ptaśnika (1927–2014), w czasach PRL wieloletniego dyrektora warszawskiej Zachęty. Przed laty jako pierwszy ujawniłem, że Mieczysław Ptaśnik pisał dzienniki („Rzeczpospolita", 31.12.2004 – 2.01.2005). Oferowane obecnie archiwalia stanowią całość z tymi dziennikami. Jest to ważne źródło wiedzy o dramatycznych losach Polaków po 1939 r.

Pamiątki po Tadeuszu Cieślewskim

Ostoya oferuje na swoich aukcjach znakomite prywatne archiwa. Były już np. historyczne papiery wartościowe wystawione na Ignacego Jana Paderewskiego, pianistę i polityka. Teraz oprócz wspomnianych dokumentów Zofii Ptaśnik będzie można kupić archiwum (rękopis dziennika, fotografie, listy) wybitnego artysty Tadeusza Cieślewskiego (ojca).

Wiele razy alarmowałem w „Moich Pieniądzach", że historycy nie interesują się katalogami aukcji. A na aukcjach oferowane są archiwa o dużym znaczeniu dla historii Polski. Nierzadko trafiają one w prywatne ręce, ulegają rozproszeniu. Dobrze, że nie lądują na śmietniku.

Generalnie podaż dobrych obiektów na aukcjach maleje. Wydaje się, że rozwiązaniem tego problemu mogłoby być zmniejszenie marży komisowej. Od lat właściciel sprzedawanego na aukcji przedmiotu płaci antykwariatowi marżę wynoszącą zwykle 20 proc. uzyskanej ceny. Może niższa marża zachęcałaby do wstawiania dzieł sztuki na aukcje? Właściciele sprzedawanych dzieł powinni w tej sprawie wywierać presję na antykwariuszy. Faktem jest, że kluczowi sprzedawcy (kolekcjonerzy, stali dostawcy) prowadzą negocjacje i dostają opusty.

Rosną koszty zakupu

W ostatnich latach domy aukcyjne zwiększały tzw. dopłatę organizacyjną do ceny przybitej młotkiem podczas licytacji. Wzrosła ona średnio od ok. 12 do 18 proc. Jest to poważne źródło dochodu. Oficjalnie w środowisku antykwariuszy panuje opinia, że nie należy go zmniejszać, bo domy aukcyjne potrzebują środków na rozwój.

Warto też zastanowić się, co tak naprawdę się dzieje z dopłatą tzw. droit de suite. Od mniej więcej roku sprzedawcy dzieł sztuki doliczają do ceny zwykle 5 proc. z tytułu praw autorskich należnych autorowi dzieła lub jego spadkobiercom. Dopłata ta obciąża kieszeń nabywcy, podobnie jak dopłata organizacyjna. Oczywiście bywa tak, że pieniądze te od razu trafiają do wdów po malarzach, do ich dzieci lub do samego artysty, jeśli sprzedawane dzieło nie pochodzi bezpośrednio od niego. Jednak w wielu przypadkach właściciel praw autorskich jest dziś nieznany, a domy aukcyjne doliczają opłatę na wszelki wypadek, gdyby się ktoś zgłosił. W porządku, takie jest prawo!

Ale co się dzieje z pobraną gotówką? Przy kilkudziesięciu transakcjach, gdy właściciele praw autorskich są nieznani, robią się z tego poważne sumy. Z drugiej strony, co będzie, jeśli o swoje upomną się potomkowie Kossaków? ©℗

Rzadkie monety są najdroższe

Na 22 kwietnia została zaplanowana internetowa aukcja numizmatyczna Antykwariatu Michała Niemczyka. Podajemy ceny katalogowe wybranych walorów.

- Rzadki talar koronny Zygmunta III z 1627 r., w ładnym stanie; 6,5 tys. zł;

- Trojak koronny z 1600 r., ładnie zachowany; 600 zł;

- Dukat gdański z 1614 r., wytarty; 5 tys. zł;

- Bardzo rzadki talar koronny Władysława IV z 1642 r., piękny stan zachowania; 15 tys. zł;

- Bardzo rzadki dukat toruński z 1642 r., ładnie zachowany; 15 tys. zł;

- Talar gdański z 1644 r., słabo zachowany; 5 tys. zł;

- Dukat gdański Jana Kazimierza z 1656 r., wspaniale zachowany; 20 tys. zł;

- Talar Stanisława Augusta z 1766 r., pięknie zachowany; 7 tys. zł;

- Dukat Powstania Listopadowego z 1831 r., w pięknym stanie; 5 tys. zł;

- Złote 50 złotych Królestwa Polskiego z 1818 r. w bardzo ładnym stanie; 13 tys. zł;

- Złote 10 rubli Rosji z 1889 r., rzadkość w pięknym stanie; 30 tys. zł.

Licytacje rozpoczną się od 80 proc. ceny katalogowej.

—Wojciech Niemirycz

"Rzeczpospolita"