Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Olędrzy znad Wisły

Marek Kozubal 01-09-2017, ostatnia aktualizacja 01-09-2017 00:00

W Nowym Secyminie, Kazuniu, Grabinie i wielu innych miejscowościach można zobaczyć pozostałości niezwykłego osadnictwa sprzed lat.

Stary drewniany zbór luterański w Nowym Secyminie służy dziś parafii rzymskokatolickiej.
autor: Marek Kobylański
źródło: Rzeczpospolita
Stary drewniany zbór luterański w Nowym Secyminie służy dziś parafii rzymskokatolickiej.

W Secyminie Nowym olędrzy mieszkali do 1945 roku. Do dzisiaj zachowały się ślady ich obecności, m.in. zabytkowy drewniany zbór luterański, zbudowany w 1924 roku, i stary cmentarz. Pozostało też kilka zabudowań gospodarskich. Ci sami osadnicy mieszkali też przed laty m.in. w Kępie Oborskiej, Okrzewskiej i Falenickiej, w miejscowości Jeziorna Królewska. Ich domy rozsiane są między Dobrzykowem a Iłowem (na południowy wschód od Płocka) oraz Nowinami a Wilkowem nad Wisłą (na zachód od Nowego Dworu Mazowieckiego). Zapomniane cmentarze, na których spoczywają, są m.in. w Śladowie i Nowinach.

Już od XVI wieku

Kim byli olędrzy? Tak niektórzy nazywali osadników na prawie holenderskim, a z czasem, szerzej, kolonistów, którzy mogli pochodzić zarówno z Holandii, jak i Niemiec, Szkocji czy Węgier.

Pierwotnie olędrami nazywano jednak osadników pochodzących z Fryzji i Flandrii, którzy przybyli na ziemie polskie w XVI wieku. Ekspansję rozpoczynali od Żuław Wiślanych, a w późniejszych wiekach osiedlili się także na Kujawach, Mazowszu i w Wielkopolsce.

Jak podaje Paweł Fijałkowski w artykule „Olędrzy na dawnym Mazowszu", początki kolonizacji terenów nadrzecznych Mazowsza sięgają I połowy XVII w. Wówczas powstały osiedla Saska Kępa (1629 r. w granicach Warszawy) oraz Holendry Baranowskie (1645 r.) pod dzisiejszym Żyrardowem. Jednakże dopiero około połowy XVIII w. rozpoczął się masowy napływ kolonistów do tego regionu. Założone zostały wówczas liczne wsie w okolicach Płocka (Kępa Tokarska – 1759), Gąbina (Borki, Troszyn Nowy, Wionczemin Nowy – 1759), w pobliżu Iłowa (Kępa Antonińska –1749, Kępa Bieniewska, Kępa i Łęg Januszewski, Kępa Pieczyska – około 1760) oraz Nowego Dworu (Kazuń Nowy – 1764). Kolejne osiedla powstawały w okolicach Kampinosu (Wiersze – około 1770, Wilków – 1777), Wiskitek (Budy Grądy – przed 1789) oraz Góry Kalwarii (Chynów – 1795).

Co sprzyjało ich osadnictwu na Mazowszu w pobliżu Wisły? Otóż po pierwszym rozbiorze Polski niektórzy mieszkańcy tych wsi, będący menonitami, czyli wyznawcami odłamu protestantyzmu, znaleźli się pod panowaniem pruskim. Stali się wtedy celem prześladowań, bowiem ich wiara nie pozwalała pełnić służby wojskowej. Wtedy wielu z nich postanowiło się przenieść do bardziej tolerancyjnej Rzeczypospolitej. Osiedli w okolicach Torunia, Włocławka i Płocka.

Pracowici i spokojni

To była wyjątkowa społeczność. Posiadała unikalną umiejętność gospodarowania na terenach zalewowych oraz osuszania gruntów.

„Kolonistów osadzano zawsze bądź nad brzegami wód, bądź na miejscach nizinnych i mokradłach, niejednokrotnie zalesionych. Stąd też, obok osuszenia gruntów, byli zobowiązywani do ich wykarczowania. Zarówno z jednym, jak i z drugim osadnicy radzili sobie znakomicie" – opisuje Jerzy Szałygin w publikacji „Dziedzictwo kultury olęderskiej na Mazowszu". Dodaje, że cechą charakterystyczną wsi olęderskich było utrzymywanie szkoły i nauczyciela oraz odprawianie własnych praktyk religijnych. W ten sposób osadnicy nie zatracali języka, własnej kultury, tradycji, wiary.

Najstarszy zachowany na Mazowszu budynek zboru z 1806 roku znajduje się we wsi Sady (gmina Gąbin). Kolejny powstał w Nowym Wymyślu w 1818 roku. Schyłek powstawania osad to połowa XIX wieku.

Czym zajmowali się osadnicy? Głównie hodowlą bydła mlecznego, sadownictwem oraz uprawą ziemi (jęczmienia, owsa i pszenicy, a także ziemniaków). W większości gospodarstw wyrabiano sery typu holenderskiego gouda oraz masło. Olędrzy słynęli też z produkcji suszonych owoców – głównie śliwek. We wsiach olęderskich istniała silna tradycja uprawy wierzb, których gałęzi (wiklina) używano do różnych celów. W XIX wieku w okolicach Gąbina i Gostynina osadnicy ci zajmowali się też kowalstwem, ciesielstwem, stolarstwem, garncarstwem. Byli wśród nich również szewcy i zegarmistrzowie.

Jerzy Szałygin wskazuje, że osadnicy ci mieli wiele zalet: potrafili gospodarować na terenach okresowo zalewanych przez rzeki, płacili właścicielom gruntu czynsz pieniężny, uważani byli za ludzi pracowitych i spokojnych.

Co istotne, olędrzy cieszyli się wolnością osobistą i wolnością wyznania – na początku byli to pochodzący z Niderlandów mennonici. Mieli też prawo do wieloletniej lub wieczystej dzierżawy gruntów oraz do przekazywania ich spadkobiercom.

Czasy powojenne

Z czasem olędrami zaczęto nazywać wszystkich osadników specjalizujących się w karczowaniu i osuszaniu nieużytków, m.in. Węgrów czy Szkotów. Słowo to odnosiło się już nie tylko do przynależności narodowej, lecz i do pewnego statusu prawnego i posiadanych umiejętności.

„Wsie na prawie holenderskim, powstałe na terenie Mazowsza, dotrwały praktycznie niezmienione do czasów II wojny światowej. Większość mieszkańców olęderskich wsi na Mazowszu należała do Kościoła ewangelicko-augsburskiego diecezji warszawskiej i płockiej" – przypomina Jerzy Szałygin.

Wspólnoty olęderskie przestały istnieć w 1945 r., gdy ich mieszkańcy zostali ewakuowani przez Niemców tuż przed nadejściem Armii Czerwonej lub wysiedleni niedługo później przez władze polskie. Zostali bowiem uznani za Niemców, zresztą niektórzy z nich w czasie wojny podpisali volkslistę.

Czy uda się zachować ich wyjątkowe dziedzictwo?

"Rzeczpospolita"