Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Jesienny wysyp arcydzieł

Jan Bończa-Szabłowski 10-10-2017, ostatnia aktualizacja 10-10-2017 00:00

Wtorkowa licytacja w warszawskim Polswissarcie zapowiada się niezwykle obiecująco.

Mojżesz Kisling  „Ingrid”, 1932
źródło: Polswissart
Mojżesz Kisling „Ingrid”, 1932

W bogatej i starannie wyselekcjonowanej ofercie zwraca uwagę co najmniej kilka prac klasy muzealnej. Niewątpliwym rarytasem jest „Ingrid" – tajemnicza kobieta namalowana przez jedną z najbarwniejszych postaci paryskiej bohemy Mojżesza Kislinga.

Urzekająco piękna, młoda kobieta patrzy nostalgicznym wzrokiem. Obraz pochodzi z 1932 roku, okresu pełni możliwości twórczych artysty. Rekordowa jest też cena wywoławcza wynosząca 1,5 miliona złotych.

Ozdobą niejednego muzeum byłaby też „Scena uliczna w Paryżu" Aleksandra Gierymskiego. Licytacja dzieła z 1892 roku rozpocznie się od 150 tys. Prace Meli Muter są atrakcją każdej aukcji. Tym razem w Polswissarcie ta jedna z najwybitniejszych przedstawicielek związanych z École de Paris pojawi się w bardzo mrocznym portrecie „Matki z synem". Portret wyceniony został na 260 tys. zł. Dużo pogodniejsze są prace wciąż niezwykle popularnego Jacka Malczewskiego. Obrazem zagadką będzie z pewnością licytowana od 370 tys. „Bajka", na którym Młodzieniec z zamyślonym wzrokiem ucieka od widza. Kolejne obrazy tego autora to „Portret młodej kobiety z różą" (190 tys. ) oraz „Autoportret we wnętrzu" namalowany w Lusławicach (70 tys.).

Wśród obiektów sztuki współczesnej uwagę zwracają prace Magdaleny Abakanowicz „Steel Embriology". Cykl ośmiu obiektów ze stali nierdzewnej powstałych w latach 70. Rzadkość nie tylko na aukcjach, ale i w polskich muzeach. Cena wywoławcza 700 tys. Warto dodać, że „Embriony" Abakanowicz są prawdziwą ozdobą światowych muzeów. Wśród wielkich nazwisk polskich artystek nie może zabraknąć Teresy Pągowskiej. W ofercie jest niezwykle oryginalna praca „Memoire trzynasty" z 1967 roku. Na wtorkowej aukcji pojawią się takie nazwiska, jak Dwurnik, Dominik, Fangor, Gottlieb, Mitoraj, Nowosielski, Pankiewicz, Sienicki, Witkiewicz ojciec i syn. Początek o 19.00.

"Rzeczpospolita"