Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Serce Chopina pod lupą

Krzysztof Kowalski 09-11-2017, ostatnia aktualizacja 09-11-2017 08:46

Fryderyk Chopin umarł prawdopodobnie na gruźlicze zapalenie osierdzia.

Serce Chopina wmurowane jest w kościele św. Krzyża w Warszawie.
autor: Wojciech Grzędziński
źródło: Rzeczpospolita
Serce Chopina wmurowane jest w kościele św. Krzyża w Warszawie.

Naukowcy obejrzeli serce kompozytora przechowywane w krypcie kościoła św. Krzyża w Warszawie – jest w dobrym stanie. Oględzin dokonał zespół z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, kierował nim prof. Tadeusz Dobosz. Taką informacje podała trzy lata temu „Rzeczpospolita".

Inspekcja odbyła się w nocy z 14 na 15 kwietnia 2014 roku za zgodą metropolity warszawskiego kardynała Kazimierza Nycza. Serce znajduje się w szczelnie zamkniętym, kryształowym słoju wysokości 16 i średnicy 12 cm. Płynu konserwującego ubyło najwyżej pół centymetra. Słój znajdował się w drewnianej skrzynce z niezamkniętymi zamkami. Badacze go nie otworzyli, przeciwnie – uszczelnili dodatkowo pszczelim woskiem spoiwo pod pokrywą.

Jak ustalił zespół prof. Dobosza, na powierzchni serca widoczne są zmiany morfologiczne charakterystyczne dla gruźlicy oraz drobne uszkodzenia mechaniczne powstałe podczas przenosin organu z Paryża do Warszawy. Serce, bezpośrednio po wyjęciu z ciała, jest czerwone, ale w płynie konserwującym bieleje – tak właśnie wygląda teraz serce Chopina. Jest ono nieco powiększone, ponieważ chorował on na niewydolność krążeniową.

Płyn konserwujący ma barwę żółtą, która może pochodzić od krwi. Ale istnieje również możliwość, że jest to mocny alkohol, na przykład 70-procentowy koniak, jaki destylowano w XIX wieku. Serce Fryderyka Chopina trafiło do Warszawy zgodnie z jego ostatnią wolą. Wykonawczynią testamentu była w 1850 roku jego siostra Ludwika.

Jednak polscy naukowcy na tym nie poprzestali. Najnowsze badania wykazały, że najprawdopodobniej bezpośrednią przyczyną śmierci Fryderyka Chopina było związane z gruźlicą zapalenie osierdzia. Osierdzie to gładka błona, która otacza i chroni serce.

Gruźlicze zapalenie prowadzi do pogrubienia osierdzia. Szczegółowe informacje o tych badaniach zawiera artykuł, jaki zostanie opublikowany na łamach prestiżowego „The American Journal of Medicine". Pierwszym autorem artykułu jest prof. Michał Witt – kierownik Zakładu Genetyki Molekularnej i Klinicznej Instytutu Genetyki Człowieka PAN w Poznaniu. Prestiżowe pismo „Nature" poświęca artykuł redakcyjny mającej się ukazać pracy polskich badaczy. O tym z kolei informuje portal PAP Nauka w Polsce.

Fryderyk Chopin zmarł 17 października 1849 roku w wieku 39 lat. W wieku 28 lat, przy wzroście 170 cm, ważył 45 kg. Rozpoznano u niego gruźlicę i leczono go między innymi głodówkami i puszczaniem krwi. Często cierpiał na infekcje dróg oddechowych, kaszel dokuczał mu przez całe życie, przez dziesięć ostatnich lat zażywał z tego powodu opium na cukrze. Zgodnie z jego życzeniem przeprowadzono sekcję zwłok.

Raport z tego badania, sporządzony przez profesora anatomii patologicznej Jeana Cruveilhiera, zaginął. Jednak z relacji osób, które miały do niego dostęp, wynika, że Cruveilhier podawał jako przyczynę śmierci gruźlicę płuc i krtani oraz zmiany patologiczne, których nie potrafił zinterpretować. Z upływem lat pojawiały się inne hipotezy, między innymi mukowiscydoza.

"Rzeczpospolita"