Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Lubiani artyści na sprzedaż

Janusz Miliszkiewicz 07-12-2017, ostatnia aktualizacja 07-12-2017 10:05

Gwiazdą grudniowej aukcji w Agra-Art będzie Józef Chełmoński.

Od 1,8 mln zł będzie licytowany obraz Józefa Chełmońskiego
źródło: Agra-Art
Od 1,8 mln zł będzie licytowany obraz Józefa Chełmońskiego

Dzieła najchętniej kupowanych artystów – np. Józefa Brandta, Wilhelma Kotarbińskiego, Alfreda Wierusza Kowalskiego, Juliusza i Wojciecha Kossaków, Brunona Schulza – będą licytowane 10 grudnia na aukcji zorganizowanej przez Agra-Art (www.agraart.com.pl). Pojawi się tam szkic Jana Matejki do obrazu „Zabicie Wapowskiego w czasie koronacji Henryka Walezego"; jest to obecnie najdroższy polski obraz, w czerwcu tego roku został sprzedany przez Desę Unicum za ok. 3,7 mln zł.

135 tys. dolarów

Gwiazdą aukcji Agry-Art jest Józef Chełmoński reprezentowany trzema dziełami. Zaciekawienie budzi przede wszystkim olej „Wyjazd na polowanie" (cena wywoławcza 1,8 mln zł, estymacja 2–2,5 mln zł).

Nie znamy historii tego obrazu, odkrycie jej to zadanie dla kolekcjonera z pasją detektywa. Wiadomo, że 16 listopada 1876 r. obraz kupił za 5 tys. franków Adolphe Goupil, sławny paryski marszand. Tego samego dnia sprzedał dzieło za 6 tys. franków. Odnalazło się ono dopiero w 2016 r. w instytucie badawczym w stanie Massachusetts. 16 maja 2016 r. zostało sprzedane podczas licytacji w domu aukcyjnym Skinner w Bostonie.

Tadeusz Matuszczak, najwybitniejszy znawca biografii i dorobku malarza, autor monografii o jego zaginionych dziełach „Józef Chełmoński poszukiwany", opublikował o obrazie bogato ilustrowane opracowanie (Radziejowice 2017). Do odkrycia pozostało co najmniej 100 zaginionych obrazów Chełmońskiego. Są one odnotowane w monografii Matuszczaka.

100 obrazów do odkrycia

Chełmoński pod koniec XIX wieku osiadł w Paryżu. Miał pracownię obok Placu Pigalle. Rozczarował go obojętny lub wrogi odbiór jego obrazów w Warszawie. Wyjechał dzięki wsparciu aktorki Heleny Modrzejewskiej. Nad Sekwaną talent artysty odkrył Adolphe Goupil (1806–1893). Cenił go jako malarza koni. Eksportował jego obrazy do USA.

W Polsce przez lata utrzymywał się mit finansowego sukcesu Chełmońskiego w Ameryce. Tadeusz Matuszczak przeanalizował księgi handlowe marszanda Goupila. Okazuje się, że Chełmoński sprzedał niewiele obrazów. W dodatku dostawał za nie przeciętne wynagrodzenie.

Tadeusz Matuszczak na podstawie długoletnich badań opracował „Katalog dzieł wszystkich Józefa Chełmońskiego". Od lat brak pieniędzy na wydanie tej książki. Tego typu katalogi na świecie chronią kolekcjonerów i inwestorów przed zakupem falsyfikatów. Jeśli oferowana na rynku praca nie figuruje w katalogu dzieł wszystkich, dla nabywcy jest to ważne ostrzeżenie, że może to być falsyfikat. Krajowy rynek sztuki nie dopracował się jak dotąd takiego katalogu. Chyba pierwszym będzie „Katalog dzieł wszystkich Wojciecha Fangora", zainicjowany i sfinansowany przez samego malarza.

Rekordowa Biblia

Warto zwrócić uwagę na ostatnie w tym roku aukcje bibliofilskie. Można tam znaleźć oryginalne prezenty gwiazdkowe w przystępnych cenach. 8 grudnia odbędzie się kolejna aukcja w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Lublinie (www.wbp.lublin.pl). Kolekcjonerów zabytków motoryzacji zainteresuje kilkanaście rzadkich poradników wydanych w czasach PRL.

Z kolei 9 grudnia aukcję zorganizuje Bydgoski Antykwariat Naukowy (www.ban-dreas.pl). Pojawią się tam książki w pięknych oprawach artysty introligatora Franciszka J. Radziszewskiego.

Dobrą wróżbą dla obu aukcji są wyniki niedawnej licytacji w antykwariacie Lamus (www.lamus.pl). Za 150 tys. zł sprzedano „Biblię Brzeską", tzw. Radziwiłłowską z 1563 r. (cena wywoławcza 45 tys. zł). Rękopis „Listów z Afryki" Henryka Sienkiewicza został kupiony za 51 tys. zł (wyw. 45 tys. zł). Natomiast dokument policyjny dotyczący zesłania Józefa Piłsudskiego do Twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu osiągnął cenę 32 tys. zł (wyw. 20 tys. zł.) Były też pamiątki patriotyczne. Na przykład szablę w typie karabeli polskiej sprzedano za 60 tys. zł (wyw. 30 tys. zł.). W sumie nowych właścicieli znalazło ponad 80 proc. oferty.

Na krajowych aukcjach bibliofilskich średni wiek klientów jest dość wysoki. A na przykład na targach bibliofilskich w Paryżu przeważają młodzi ludzie. Nasz rynek zabytkowej książki wegetuje w cieniu rynku malarstwa. Zawodzi popularyzacja bibliofilstwa. ©℗

"Rzeczpospolita"