Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Twórczość w wielu odsłonach

Kama Zboralska 14-12-2017, ostatnia aktualizacja 14-12-2017 09:10

Artyści z pierwszej dziesiątki - ranking.

Katarzyna Karpowicz, Sen o Omanie, 2016, olej, płótno, 50 x 73 cm
autor: Katarzyna Karpowicz
źródło: materiały prasowe
Katarzyna Karpowicz, Sen o Omanie, 2016, olej, płótno, 50 x 73 cm
Łukasz Stokłosa, Palazzo Mocenigo, oil, canvas, 2017, 80 x 90 cm
źródło: Archiwum Galerii Zderzak
Łukasz Stokłosa, Palazzo Mocenigo, oil, canvas, 2017, 80 x 90 cm
Honorata Martin, Wikiup, dom bezdomnego pokazany  w Zachęcie na wystawie „Spojrzenia 2017”
źródło: Zachęta
Honorata Martin, Wikiup, dom bezdomnego pokazany w Zachęcie na wystawie „Spojrzenia 2017”

Laureatem Kompasu Młodej Sztuki – już po raz trzeci – został Bartosz Kokosiński (ur. 1984 r.). Po raz pierwszy pojawił się w rankingu w 2012 r., od razu na dziewiątym miejscu. W 2014 r. wygrał ex aequo z Ewą Juszkiewicz. Rok później zajął drugą pozycję, a w 2016 r. znowu był pierwszy.

– Ostatnie trzy lata były dla mnie dosyć intensywne zawodowo – mówi Bartosz Kokosiński. – Brałem udział w kilku ważnych dla mnie wystawach, takich jak m.in.: „Medycyna w sztuce" w MOCAK w Krakowie, ósma edycja festiwalu „Warszawa w Budowie", w Knoll Galerie w Wiedniu, „Moment ścinający kołek" w CSW Zamek Ujazdowski. Moje prace były też pokazywane na dużej indywidualnej wystawie „Wspólnota wyobrażeń o gęstości" w PGS w Sopocie; towarzyszyło jej wydanie solidnego katalogu. Myślę, że miał na to wpływ także Kompas Młodej Sztuki. W ostatnich latach moimi pracami interesują się i prywatni kolekcjonerzy, i państwowe kolekcje.

Bartosz Kokosiński szybko został dostrzeżony przez krytykę i uhonorowany nagrodami. Jego prace, czasem zwinięte, wypełnione są różnymi rzeczami: zużytymi kablami, boazerią, mchem, resztkami farby. Artysta w charakterystyczny sposób „znęca" się nad blejtramami – szarpie je, nacina, wygina. Chodzi jednak nie tylko o samą deformację. Jego malarstwo oddaje emocje związane z wątpliwościami, napięciami, rozczarowaniami każdego twórcy.

W swoich pracach artysta nawiązuje do klasycznych motywów, takich jak pejzaż, martwa natura czy malarstwo religijne, lecz fascynują go inne aspekty niż ilustracyjność. Tematem przewodnim jest sam obraz i to, co skrywa on przed odbiorcami. Twórca ciągle eksperymentuje, bawi się formą, bada, jakie są granice malarstwa.

Ceny prac Bartosza Kokosińskiego wzrosły w tym roku o kilkanaście procent. Prace średniej wielkości kosztują ok. 7–9 tys. zł, a za obiekty z cyklu „Obrazy pożerające rzeczywistość" 25–44 tys. zł.

Apetyt na malowanie

Drugie miejsce zajęła Katarzyna Karpowicz (ur. 1985 r.), zdobywając zaledwie o trzy punkty mniej od zwycięzcy. W Kompasie Młodej Sztuki jest obecna od pierwszej edycji. W 2008 r. znalazła się na 18. pozycji, a w 2016 r. była już czwarta. Głosują na nią przede wszystkim galerie komercyjne.

Jej dekoracyjne kompozycje opowiadające ludzkie historie mają grono stałych odbiorców. Nieraz są dosłowne, niekiedy otacza je atmosfera tajemniczości. Są to opowieści inspirowane przeżyciami artystki, ale nie nawiązujące wprost do realnych wydarzeń. Artystka porównuje się do dziecka, które rysuje intuicyjnie to, co jest mu najbliższe. Lubi szczerość i bezpośredniość malarstwa naiwnego, bo dostrzega w nim to, co ceni najbardziej – apetyt na malowanie.

Zeszłoroczna wystawa „Genius loci" Katarzyny Karpowicz w krakowskiej Galerii Artemis była rekordowa pod względem sprzedaży. Nabywców znalazło 15 obrazów w cenach od 2,5 tys. do 10,5 tys. zł.

Afirmacja, a nie antagonizm

Trzecie miejsce przypadło Honoracie Martin (ur. 1984 r.), tegorocznej laureatce prestiżowej nagrody „Spojrzenia 2017" przyznawanej przez Deutsche Bank młodym polskim artystom (nagroda w wysokości 60 tys. zł). Jury doceniło wrażliwość, odwagę i konsekwencję w budowaniu relacji opartych na afirmacji, a nie na antagonizmach, a także szczerość i uczciwość w odkrywaniu i reinterpretacji przestrzeni społecznej.

Honorata Martin jest artystką multimedialną, malarką i performerką. Rozgłos przyniósł jej projekt „Wyjście w Polskę" (2013 r.). Bez wyznaczonego celu i wcześniej przygotowanej trasy wyruszyła w Polskę, zdana na wrażliwość przypadkowo poznanych ludzi.

W działaniu „Przyjdź i weź co chcesz" (2011 r.) zaprosiła ludzi do swojego mieszkania i pozwoliła im zabrać wszystko, co miała. W swojej twórczości bada granice wytrzymałości fizycznej i psychicznej przy pokonywaniu własnych lęków. Interesują ją sytuacje graniczne. W Kompasie Młodej Sztuki 2015 została wyróżniona za największy awans w rankingu w porównaiu z poprzednią edycją.

Pałacowe wnętrza i sztuka w szkicowniku

Na czwartym miejscu znajdują się ex aequo Łukasz Stokłosa (1986 r.) i Mariusz Tarkawian.

Łukasz Stokłosa jako jeden z nielicznych polskich artystów pojawił się w prestiżowej publikacji Kurta Beersa „100 Artists of Tomorrow" wydanej w 2014 r. przez londyńsko-nowojorskie wydawnictwo Thames & Hudson. Spośród ponad 4 tys. zgłoszonych twórców z całego świata jury wybrało najbardziej obiecujących malarzy początku XXI wieku. Z kolei amerykański The Huffington Post, jeden z najbardziej liczących się blogów na świecie, z tej setki wybrał dziesięciu artystów, w tym Łukasza Stokłosę.

Stokłosa maluje opustoszałe pałacowe wnętrza, zimowe pejzaże. Najpierw odwiedza znane rezydencje, w tym zamienione na muzea (np. pałac w Wersalu czy wenecki pałac Querini Stampalia). Po zrobieniu dokumentacji fotograficznej wybiera zdjęcie, które przekłada na swój charakterystyczny język malarski.

Jego melancholijne prace, w których nic nie jest jednoznaczne, pełne są tajemniczości. Pokazują niegdyś bogato urządzone komnaty, teraz puste, czasem podniszczone. Atmosfera przypomina dekadenckie filmy Luchina Viscontiego.

Łukasz Stokłosa chętnie portretuje, także w estetyce noire, gwiazdy filmowe, m.in. Charlottę Rampling (film „Zmierzch bogów"), Isabellę Adjani („Nosferatu wampir"), Brada Pitta („Wywiad z wampirem"). Jak przyznaje, wampiry łączą erotykę ze śmiercią, a to klucz do jego inspiracji.

Twórczością artysty zainteresowały się muzea, które zaczęły powiększać zbiory o jego prace. Stała się ona też tematem rozpraw naukowych.

Z kolei Mariusza Tarkawiana (ur. 1983 r.) interesuje głównie teraźniejszość. Rysuje on podczas dyskusji. Niektóre dyskretnie podsłuchuje, utrwalając w artystycznej formie postaci i urywki zdań. Eliminuje zbędne szczegóły. Wydobywa w rysunkach emocje i filozoficzny sens zdarzenia. Przez kilka lat w szkicowniku kopiował dzieła różnych artystów, dokumentując w ten sposób kondycję światowej sztuki współczesnej („W poszukiwaniu sztuki", zbiór ponad 2 tys. prac). Tarkawian jest także autorem współczesnych, efemerycznych fresków.

Film, fotografia i kobiece portrety

Na piątej pozycji znajduje się Agnieszka Polska (ur. 1985 r.), która w tym roku otrzymała prestiżową nagrodę berlińskiej Galerii Narodowej, przyznawaną co dwa lata mieszkającym w Berlinie artystom do 40. roku życia. W związku z tym wyróżnieniem będzie miała indywidualną wystawę w 2018 r. w jednym z gmachów kompleksu Galerii Narodowej.

Artystka zajmuje się przede wszystkim filmem i fotografią. Inspiracji poszukuje w przedwojennych gazetach i czasopismach oraz fotografiach z lat 60. Jej prace były pokazywane m.in. w Tate Modern i New Museum w Nowym Jorku oraz w nowojorskim MoMA.

Szósta w rankingu jest Ewa Juszkiewicz (ur. 1984 r.), dwukrotna zwyciężczyni Kompasu Młodej Sztuki (2015 r. i 2014 r. ex aequo z Bartoszem Kokosińskim ). Brała ona udział w prestiżowych wystawach, m.in. w Fundacji Galerii Foksal (Warszawa), Palazzo Cavour (Turyn), Galerii Beers Contemporary (Londyn), a ostatnio w rzymskiej galerii Rolando Anselmi. Jej nazwisko znalazło się także w publikacji „100 Artists of Tomorrow".

Artystka tworzy przede wszystkim kobiece portrety, które poddaje różnym deformacjom. W surrealistycznych portretach inspirowanych dawną sztuką zamiast twarzy maluje muszlę, korpus owada, pukle włosów albo misternie upięty materiał. Jednocześnie stara się wiernie odtworzyć pozostałe elementy pierwowzoru.

W nowym cyklu korzysta z niewielkich czarno-białych zdjęć archiwalnych dzieł zaginionych w czasie wojny, zniszczonych podczas pożarów lub skradzionych. Ceny jej prac wynoszą od 3,5 tys. do 75 tys. zł.

Podróż z Tarnowa do Aleppo

Przemysław Branas (ur. 1987 r.), jest w Kompasie Młodej sztuki na siódmym miejscu. W tym roku otrzymał on drugą nagrodę w konkursie „Spojrzenia 2017" (wyjazd studyjny do Villa Romana we Florencji).

Przemysław Branas to performer, twórca wideo oraz instalacji. Działa na pograniczu historii i historii sztuki, prawdy i fikcji. W swoich filmach wskazuje na związki sztuki oraz polityki. Interesuje go przekraczanie barier fizycznych i kulturowych.

W 2016 r. odbył podróż z Tarnowa (ostateczne miejsce pochówku gen. Józefa Bema zmarłego w 1850 r.) do Aleppo, gdzie w 1929 r. szczątki bohatera Polski, Węgier i Turcji zostały ekshumowane na muzułmańskim cmentarzu. W trakcie przejazdu hołd generałowi oddano w Stambule i na Węgrzech. W latach 30. pojawiły się utopijne plany sojuszu państw leżących między Bałtykiem a Morzem Czarnym. Podróż artysty (w odwrotnym kierunku) była nie tylko powtórką z historii – projekt artysty powstał w okresie, gdy powraca idea międzymorza, a Polska stawiana jest obok Węgier i Turcji.

W jednym z performance („Wyspa", 2011 r.) wykonanym wspólnie z Justyną Górowską, artyści połączeni dwoma krańcami kaftana bezpieczeństwa, odwróceni do zewnątrz, biegną, upadają i biegną aż w końcu kaftan pęka.

Ósma pozycja w rankingu przypadła Agacie Kus (1987 r.), która przede wszystkim uwiecznia ludzi. Dużo prac poświęca kobietom, problemom, z jakimi muszą sobie poradzić nastolatki, później matki i kobiety dojrzałe. W swoich wielowątkowych opowieściach stosuje wklejki, malarskie kolaże, zamazywania. Sprawia to wrażenie, że zostały zestawione kompozycje o różnej fakturze i technice. Artystka tworzy też instalacje i wideo.

Kolejne miejsce, dziewiąte, zajął Norbert Delman (ur. 1989 r.). Zajmuje się on nie tylko działalnością artystyczną. Pracuje też jako kurator eksperymentalnych wystaw. Jest współtwórcą przestrzeni wystawienniczej Stroboskop Art Space w Warszawie.

Jego prace były prezentowane w prestiżowych galeriach i muzeach, m.in. w CSW Zamek Ujazdowski, Edinbourgh Sculpture Workshop w Edynburgu, MOCAK, Ludwig Muzeum w Budapeszcie, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Artysta pracował najpierw jako ratownik i uprawiał akrobatykę. Dlatego w swojej twórczości często odnosi się do aktywności fizycznej, a jego ulubionymi motywami są walka, gra i rywalizacja.

Podczas performance „Sparing" (BWA Zielona Góra, 2015 r.) Norbert Delman boksował do upadłego worek z napisem: „jesteś tylko drugi". Zdaniem artysty, jednym z najsilniejszych bodźców motywujących ludzi jest strach przed porażką, a nie chęć odniesienia sukcesu.

Wątki społeczne i biologiczne

Na dziesiątej pozycji zostali sklasyfikowani: Karolina Mełnicka, która tworzy wideo dotykające spraw społecznych i kulturowych, Paweł Matyszewski (ur. 1984 r.) i Irmina Staś (ur. 1986 r.).

Irmina Staś uwiecznia swoje stany emocjonalne i refleksje po traumatycznych przeżyciach związanych z chorobą. Porusza problemy i wartości uniwersalne, dotyczące nietrwałości i kruchości biologicznego istnienia.

U Pawła Matyszewskiego też przeważają wątki biologiczne. Jego prace są trudne do zaszufladkowania. Subtelna kolorystyka sugeruje inne doznania niż te, które docierają do odbiorcy po bliższym przyjrzeniu się pracy. Czasem widzimy coś, co przypomina ludzką skórę ze wszystkimi jej niedoskonałościami, znamionami, siniakami, zadrapania, a nawet tatuażami. ©℗

—Kama Zboralska, autorka cyklu książek „Sztuka inwestowania w Sztukę"

"Rzeczpospolita"