Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Aukcyjne atrakcje na każdą kieszeń

Janusz Miliszkiewicz 08-03-2018, ostatnia aktualizacja 08-03-2018 17:37

Dzieła Matejki, Beksińskiego, Aliny Szapocznikow i list generała Repnina to atrakcje najbliższych licytacji.

Obraz Tymona Niesiołowskiego wystartuje na aukcji z ceną 40 tys. zł
źródło: Sopocki Dom Aukcyjny
Obraz Tymona Niesiołowskiego wystartuje na aukcji z ceną 40 tys. zł
Obrazy Fryderyka Haydera są niedoszacowane przez rynek
źródło: Desa Kraków
Obrazy Fryderyka Haydera są niedoszacowane przez rynek

Na najbliższych aukcjach sprzedawane będą obiekty o wybitnej wartości kolekcjonerskiej. Wiele z nich ma stosunkowo niskie ceny. Ale wyszukanie w ofertach najciekawszych rzeczy nie zawsze jest łatwe.

Dom Aukcyjny Ostoya (www.aukcjeostoya.pl) 10 marca wystawi 440 pozycji. Zawodowi historycy oraz miłośnicy polskiej historii powinni uważnie przejrzeć kilkadziesiąt dokumentów pochodzących z „archiwum Wybranowskich", jak to określono w katalogu. To najczęściej druki z początku XIX wieku, ale także rękopisy z XVII stulecia, w cenach od 300 zł do 7 tys. zł. Są wśród nich ulotki, obwieszczenia o zdarzeniach historycznych, dokumenty związane z Kresami.

Papiery są w złym stanie. Widać na nich ślady wilgoci, zagniecenia, przedarcia ze stratą dla treści, która nierzadko jest intrygująca. Można odnieść wrażenie, że dokumenty leżały np. na strychu, gdzie zamokły. Może to ślady z okresu wojny lub okupacji? Szkoda, że w katalogu nic nie napisano o rodzinie Wybranowskich i losach jej archiwum.

Laski i biżuteria

Kolekcjonerzy znajdą w Ostoyi zabytkowe laski o muzealnej wartości. Niestety, nie wyeksponowano ich w jednym miejscu. Są rozrzucone po całym katalogu, co utrudnia szukanie.

Podobnie rozrzucona jest polska srebrna biżuteria z lat 60 XX wieku, np. ze spółdzielni Rytosztuka lub firmy ORNO. Istnieje niewiele źródeł na temat tych wyrobów. Intryguje np. efektowna broszka z widocznymi śladami używania.

Łatwo przeoczyć kolekcjonerskie rarytasy, takie jak np. grafika Haliny Chrostowskiej czy rysunek Bronisława Wojciecha Linke. W ofercie Ostoyi (ten dom aukcyjny nie należy do czołówki w rankingu portalu Artinfo.pl) znalazły się także poszukiwane na największych aukcjach prace współczesnego artysty Jana Berdyszaka. W katalogu podano, że pochodzą z kolekcji Mateusza Grabowskiego. Dlaczego nie wyjaśniono, kim był Grabowski? Udokumentowane pochodzenie dzieła ma duże znaczenie dla rasowych kolekcjonerów.

Zmarły w 1976 r. Mateusz Grabowski (mieszkał w Londynie) był wybitnym kolekcjonerem. Swój zbiór sztuki współczesnej ofiarował stołecznemu Muzeum Narodowemu i Muzeum Sztuki w Łodzi. Dary te prezentowano na wystawach, zostały wydane katalogi.

W ofercie Ostoyi wymieszane są przedmioty różnej klasy. Mamy rzeźby surrealisty-skandalisty Salvadora Dali, akwarele Tadeusza Dominika, cenionego klasyka powojennej sztuki, ale też futerał na okulary, widelce i nijaką popielniczkę z przypadkowego hotelu. Dziwi przeciętna książka za 20 zł. Jest „zapinka do kontusza" za 3,8 tys. zł.

Nie wiemy, jaka jest proweniencja listu rosyjskiego generała-feldmarszałka Nikołaja Wasiljewicza Repnina (1734–1801). Pisany po francusku list Repnin wysłał z Nieświeża 12 lipca 1794 r. (cena wywoławcza 12,5 tys. zł). Z opisu trudno wywnioskować, do kogo konkretnie adresowana jest korespondencja. W katalogu czytamy, że „do Prusaków".

List zaczyna się od słów: „Mój książę! Przeniosłem się do Nieświeża i nie mając żadnej wiadomości na chwilę obecną, wysyłam to pismo przez Galicję, aby wiedzieć po moim powrocie, co winienem czynić. Generał Iwan Fersen twierdzi, że Kościuszko przejdzie przez Wisłę, dlatego uważa, że musi natychmiast przejść tę rzekę gdzieś powyżej Warszawy, jak najszybciej przejść najkrótszą drogą w moim kierunku między Słonimem a Grodnem w okolicach Mostów, by móc postawić przed Kościuszką linię obrony i spróbować go zniszczyć. (...) Składając wyrazy szacunku zapewniam o mym przywiązaniu do Waszej Wysokości."

Atrakcyjny Mikulski

Z kolei 17 marca odbędzie się aukcja w krakowskiej Desie (www.desa.art.pl). Wśród 70 dzieł największą atrakcją jest obraz Kazimierza Mikulskiego (cena wyw. 50 tys. zł). Niską cenę wywoławczą, 3 tys. zł, ma „Monotypia" z 1960 r. cenionej na światowym rynku Aliny Szapocznikow. Jest także rysunek Jana Matejki „Koń Witoldowy z Grunwaldu" (32 na 27 cm) wyceniony na 85 tys. zł. Matejko podpisał rysunek 25 listopada 1880 r. W ofercie wyróżnia się akwarela Juliana Fałata.

Przystępne ceny wywoławcze (3–4 tys. zł) ustalono dla efektownych abstrakcyjnych obrazów Fryderyka Antoniego Haydera (1905–1990). Dorobek tego artysty nie został jeszcze odkryty przez rynek. Haydera nie znajdziemy w dostępnych „Słownikach malarzy polskich". Był uczniem Józefa Mehoffera i Xawerego Dunikowskiego. Już przed drugą wojną wystawiał w Zachęcie. W katalogach zwykle czytamy, że po wojnie malował w „konwencji postkubistycznej". Atrakcyjne obrazy Haydera sprzedawano dotychczas po ok. 2 tys. zł.

Obraz Dudy-Gracza

17 marca odbędzie się również aukcja Sopockiego Domu Aukcyjnego (www.sda.pl). Atrakcją będzie „Akt leżący" (50 na 65 cm) chętnie kupowanego przez kolekcjonerów Tymona Niesiołowskiego. Licytacja rozpocznie się od 40 tys. zł.

W ofercie sopockiej firmy wyróżnia się obraz niedocenionego przez rynek Józefa Jaremy. Znajdziemy tam również dzieła np. Henryka Stażewskiego, Jerzego Mierzejewskiego i Wojciecha Fangora.

Wydarzeniem na aukcji, jaką 18 marca zorganizuje Agra-Art (www.agraart.com.pl), może być wczesna praca Zdzisława Beksińskiego. Jest to pastelowa kompozycja z 1958 r. „Bez tytułu" (100 na 67 cm). Będzie licytowana od 22 tys. zł. Kolekcjonerzy wysoko cenią wczesne abstrakcyjne dzieła Beksińskiego. Różnią się one zdecydowanie od późniejszego dorobku artysty.

Od 160 tys. zł rozpocznie się licytacja wybitnego obrazu Jerzego Tchórzewskiego „Pamięci ojca". Został namalowany w 1959 r. i pokazany publiczności na indywidualnej wystawie artysty w 1960 r. w legendarnej warszawskiej Galerii Krzywe Koło. Wystawie towarzyszył katalog ze wstępem Aleksandra Wojciechowskiego, wpływowego krytyka i kolekcjonera. Na zachowanym zdjęciu z wernisażu wystawy widać na ścianie oferowany właśnie obraz.

Dzieło Tchórzewskiego prezentowano także w Zachęcie, w Muzeum Narodowym we Wrocławiu oraz na V Biennale Sztuki w Sao Paulo w 1959 r.

Agra-Art wystawi także muzealnej wartości obraz z 1966 r. Jerzego Dudy-Gracza „Holokaust" (cena wyw. 45 tys. zł). Jest to dzieło z czasów studenckich artysty, ale bardzo dojrzałe. Na pewno zainteresuje się nim jakieś muzeum. Malarz przez lata poruszał w twórczości wątki związane z kulturą żydowską. Świadczą o tym choćby popularne na rynku wczesne grafiki.

1 czerwca 2001 r. opisałem w "Rzeczpospolitej" wystawiony wówczas na sprzedaż „Portret zbiorowy aktorów Państwowego Teatru Żydowskiego w Warszawie", namalowany przez Dudę-Gracza w 1967 r. Specjalnie dla naszych czytelników sportretowanych rozpoznawał słynny aktor Szymon Szurmiej, uwieczniony też na obrazie. Desa Unicum sprzedała tę pracę za 15 tys. zł przy cenie wywoławczej 6 tys. zł. Aż nie chce się wierzyć w tak niskie ceny. Antykwariusze, którym przesłałem reprodukcję, sądzą, że dziś cena wywoławcza wynosiłaby minimum 40 tys. zł, a cena sprzedaży ok. 80 tys. zł. ©℗

"Rzeczpospolita"