Na swoich stronach spółka Gremi Media Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Nowe fasady i inne życie

Renata Krupa Dąbrowska 30-10-2016, ostatnia aktualizacja 30-10-2016 00:00

Miasta chętnie korzystają z unijnych pieniędzy na rewitalizację. Planowane są kolejne projekty.

Dzięki programowi rewitalizacji w Płocku odnowiono kolegiatę,  w której mieści się liceum Małachowskiego.
źródło: materiały prasowe
Dzięki programowi rewitalizacji w Płocku odnowiono kolegiatę, w której mieści się liceum Małachowskiego.

Za kilka lat na warszawskiej Pradze nie będzie już ani jednego mieszkania bez centralnego ogrzewania i toalety.

Z kolei centrum Płocka przestanie się wyludniać. I na nowo stanie się atrakcyjnym miejscem do mieszkania i spędzania wolnego czasu. W Grodzisku Mazowieckim będzie zaś przyjemnie spacerowało się wyremontowanym deptakiem.

Na razie to plany na przyszłość. Zarówno jednak w Warszawie, Płocku, Grodzisku Maz., jak i innych mazowieckich miastach nie brakuje przykładów udanych rewitalizacji. Choć jak lokalne władze przyznają, mogłyby zdziałać więcej, ale od lat jest ten sam problem: brak funduszy.

Większość z nich korzysta też z unijnego wsparcia. Nie jest ono jednak wystarczające.

Początkowo fundusze unijne były dostępne w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2007-2013. Obecnie zarząd województwa mazowieckiego rusza z drugim programem operacyjnym na lata 2014-2020.

W ramach pierwszego programu operacyjnego zrealizowano na terenie województwa mazowieckiego 14 projektów. Łączna ich wartość to 95 mln zł. Przykładowo odrestaurowano pałac Tyszkiewiczów, który jest obecnie w posiadaniu Uniwersytetu Warszawskiego, budynek dawnej łaźni przy ul. Bednarskiej w Warszawie, czy dworzec PKP w Płocku. W przypadkach obu programów wsparcie polegało na udzielaniu ze środków unijnych niskooprocentowanych zwrotnych pożyczek w ramach tzw. inicjatywy Jessica.

Pożyczka nie pokrywa jednak wszystkich kosztów inwestycji, część środków miasta muszą wyłożyć same, a część pochodzi z budżetu państwa.

Obecnie miasta składają do urzędu marszałkowskiego nowe programy rewitalizacyjne. Jest o co się bić.

Co ciekawe nowy program przewiduje dodatkowe środki dla gmin na przygotowanie programu rewitalizacyjnego. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Pieniądze na ten cel rozeszły się już bowiem jak ciepłe bułeczki. W przedsięwzięcia miast często włączają się lokalni przedsiębiorcy, wspólnoty mieszkaniowe, a nawet parafie. Dzięki temu udaje się zdobyć brakujące pieniądze.

Opinia

Marcin Wajda z urzędu marszałko-wskiego woj. mazowiec- kiego

Zmieniliśmy podejście do rewitalizacji. Interesują nas programy, które przede wszystkim rozwiążą problemy społeczne, będą pobudzać aktywność środowisk lokalnych, i a także przeciwdziałać zjawisku wykluczenia w obszarach zagrożonych patologiami społecznymi, a nie tylko poprawić wygląd elewacji budynków. Obecnie takie programy będą miały szanse na pieniądze. Będziemy proponować zarówno wsparcie w formie dotacji, jak i zwrotnych pożyczek.

Rzeczpospolita