Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Paulina Józefowska, lat 13: Przez pomoc innym przygotowuję się do życia

Monika Górecka-Czuryłło 07-11-2008, ostatnia aktualizacja 07-11-2008 21:14

Chcę dobrze przygotować się do dorosłego życia. Poszukuję swojego przyszłego zawodu. Nie mam sprecyzowanych marzeń, więc próbuję różnych zajęć. Chcę rozwijać się wszechstronnie - mówi stypendystka Centrum Myśli JP2, uczennica 1 klasy gimnazjum na Pradze-Płd, Paulina Józefowska.

źródło: Życie Warszawy

Już po raz czwarty zostałaś stypendystką fundacji imienia Jana Pawła II. Jakie to uczucie?

Paulina Józefowska: Duma może nie jest tu najlepszym słowem, ale to bardzo ważne wyróżnienie. Przede wszystkim dlatego, że zobowiązuje do dalszej pracy, do dążenia małymi kroczkami do naprawdę wielkich celów.

Masz średnią 5,9, działasz społecznie, udzielasz się artystycznie. Jak to wszystko godzisz?

To nie jest trudne. Wystarcza dobra organizacja czasu. Jak wracam ze szkoły, to nie siadam przed komputerem czy telewizorem, jak większość moich znajomych, tylko staram się rozwijać. Interesuję się teatrem, więc biorę udział w konkursach recytatorskich, chodzę na szermierkę i na szkolny SKS. Działam też w papieskim kole misyjnym dla dzieci. Ale to wcale nie zajmuje całego czasu. Mam go jeszcze troszkę dla rodzeństwa i maluchów w świetlicy, którym pomagam odrabiać lekcje.

Skąd taka różnorodność zainteresowań?

Chcę dobrze przygotować się do dorosłego życia. Poszukuję swojego przyszłego zawodu. Nie mam sprecyzowanych marzeń, więc próbuję różnych zajęć. Chcę rozwijać się wszechstronnie.

Które działania dają ci najwięcej satysfakcji?

Zdecydowanie kółko misyjne. W ubiegłym roku z naszej inicjatywy szkoła w ramach akcji „Adopcja na odległość“ zaopiekowała się dziewczynką z Nigerii. To duża satysfakcja mieć świadomość, że komuś się pomaga. Zachęcamy rówieśników, by dawali po 1 – 2 zł. Nawet takie kwoty mogą uratować dziecko w Afryce czy Azji. A dodatkowo na zajęciach poznajemy życie naszych rówieśników z różnych stron świata.

Życie Warszawy