r e k l a m a

Kasprowicza 59: Zbyniu, nie tędy droga

Maciej Miłosz 28-10-2009, ostatnia aktualizacja 29-10-2009 08:12

Mieszkańcy protestują przeciwko pięciokondygnacyjnemu budynkowi, który ma powstać na sąsiedniej działce. Wczoraj na ścianie ich kamienicy powstał mural.

Nietypowy protest mieszkańców kamienicy
autor: Magda Starowieyska
źródło: Fotorzepa
Nietypowy protest mieszkańców kamienicy

Wielki czerwony stwór kroczy po rozwalających się pod jego stopami budynkach. Wokół połamane latarnie. Na górze czarny napis: „Zbyniu, nie tędy droga“. Tak wygląda obraz, który z inicjatywy mieszkańców zastał namalowany na kamienicy przy ul. Kasprowicza 59. A Zbyniu, to Zbigniew Dubiel, burmistrz Bielan.

– Ten potwór to symboliczna władza – wyjaśnia jedna z mieszkanek bloku Maria Mańkowska. – Protestujemy, bo nie chcemy, by pod naszymi oknami powstał wielki budynek, który w ogóle nie pasuje do okolicy. A dzielnica jednoznacznie sprzyja inwazji betonu na zielone tereny Starych Bielan.

– Uzasadnienie urzędników, że można tu budować wysokie bloki, bo takie same są po drugiej stronie ulicy, jest bez sensu – oburza się Jerzy Matałowski, który mieszka w domku jednorodzinnym graniczącym z działką. – Przecież wokół są jedno- bądź dwukondygnacyjne domy. Tu chodzi o zachowanie tradycji architektonicznej Bielan – stwierdza.

Na razie w urzędzie dzielnicy trwa procedura wydawania pozwolenia na budowę. Dlaczego w takim miejscu poże powstać tak duży budynek? – Wszystko przez brak planu zagospodarowania przestrzennego dla Starych Bielan – wyjaśnia burmistrz Dubiel. – Jeśli nie ma żadnych prawnych przeszkód, ustawowo jesteśmy zobowiązani w takiej sytuacji do wydania pozwolenia na budowę. Przez trzy lata sprawa była rozpatrywana w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, które nie dopatrzyło się żadnych nieprawidłowości. Jak będzie już plan, to wtedy budynek w takiej formie nie powstanie. To jest wyścig z czasem.

A co burmistrz sądzi o muralu? – Mam poczucie humoru – odpowiada.

Kiedy można się spodziewać planu? Nie był nawet jeszcze wykładany do publicznego wglądu. Po wyłożeniu musi go zatwierdzić jeszcze Rada Warszawy. Zajmie to conajmniej kilka miesięcy.

Właściciel działki i inwestor firma Tynkbud-1 nie chciał komentować sytuacji.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy