Czas, który płynie dwa razy wolnej
Pamiętnik przyszłej mamy. Ósmy miesiąc ciąży. „Twoje dziecko odbiera już świat wszystkimi zmysłami...” – kolejny raz czytam to samo zdanie w książce o rozwoju ciąży. Mam świadomość, że już wkrótce spojrzymy sobie w oczy. Wiem, że będzie to najważniejsze spotkanie w moim życiu. Przed nami tylko... ostatnia prosta.
Jestem już duża. Na wadze 10 kg więcej, brzuch nie jest już „zgrabną piłeczką”, a moje dziecko choć wypełnia większość mnie, fika koziołki, jakby ważyło nadal trzydzieści deko. Mam wrażenie, że skóra na brzuchu napięła się do granic możliwości. Wcieranie oliwki i balsamu dla kobiet w ciąży przynosi krótkotrwałe uczucie elastyczności.
Patrzę na swoje odbicie w lustrze. Jestem chyba największą anemiczką jaką widziała medycyna. Pan doktor nadal nie zamierza się podzielić swoją wiedzą co do płci dziecka. A ja nadal kupuję granatowe ubranka, przyglądam się malutkim chłopcom w piaskownicy i wyobrażam sobie siebie podczas domowego wyścigu resoraków. Jedyne co pozostanie po tych chwilach – to zamiłowanie do motoryzacji.
Według obrazu USG moje dziecko do największych nie będzie należało, w dniu porodu pewnie osiągnie wagę około 2500 g. Jak na „galopującą anemię”, to i tak przyzwoicie.
Pęknę, nie pęknę
Na lekko nabrzmiałe stopy i dłonie nie pomaga nic. Mama radzi mi zdjąć obrączkę. Okropny dowód na to, że jest taaaka duża. Ale cóż to wszystko wobec frajdy: że jestem w ósmym miesiącu ciąży! Uniknęłam szpitala, podszywania, innych zabiegów. Leżałam w domu, a teraz moje dziecko jest już duże, silne, rozwija się prawidłowo.
Pozytywne myślenie trudniej przychodzi nocą. Przyzwyczajona do spania na brzuchu, i w ogóle do spania, nie mogę znaleźć sobie miejsca w łóżku. Wałek pod nogami. Nie. Poduszka między nogami. Nie. Poduszka pod brzuch. Nie... Idę po kanapkę.
Mam czas...
„Spakuj torbę, przygotuj sobie ubrania i dokumenty” – słyszę rady znajomej. Po co?! Mam jeszcze miesiąc. Miesiąc w stanie zaawansowanej ciąży, to tyle co rok kalendarzowy. Więc zdążę. Kiedy jednak następnego dnia dowiaduję się, że znajoma ciążowa koleżanka urodziła w ósmym miesiącu – szybciutko szukam w książce listy tego co przyda mi się w szpitalu.
„Jednorazowe majtki...” – czytam z niedowierzaniem. Wiem, że poród zmienia człowieka, ale chyba aż tak mnie nie zmieni! Kupiono mi je jednak, a ja posłusznie zapakowałam je do torby. I nigdy nie skorzystałam.
Szkoda, że autorzy list dla świeżo upieczonych mam zapominają o tym, że mamom nadal przysługuje forma żeńska, a w związku z tym, obok ligniny, trzeciej koszuli z dużym rozpięciem umożliwiającym karmienie – potrzebne im będą: maszynka do golenia, lekki podkład i dobry krem nawilżający.
Wielkie szykowanie
Ja jestem w miarę gotowa. Czas przygotować garderobę dla nowego członka rodziny. To chwila, która dobrze zapisze mi się w pamięci. Tylko wówczas, za pierwszym i jedynym razem z taką dokładnością i namaszczeniem prałam i prasowałam każdy kaftanik, pieluszkę, każde body i czapeczkę. Przez kolejny rok intensywnej nauki obsługi małego dziecka nie pamiętam, bym miała okazję zbliżyć się do żelazka.
Na mojego małego synka „z ciąży anemicznej” zakupiłam ubranka w rozmiarach 52-56, z myślą o tym, co by go troszkę z tych ubranek wystawało. Przykładając mikro-kaftanik do brzucha miałam jednak już wtedy pewne wątpliwości. Zrzucałam je jednak na brak doświadczenia i wiedzy w tej dziedzinie...
Tymczasem moja prawie czterokilogramowa córka potwierdziła, że w ciąży pewne jest tylko to, że dziecko się... urodzi.
Jak to widzi medycyna
Nienarodzone dziecko może już mierzyć nawet 45 cm, a jego waga przekraczać 2 kg. Przyrost masy ciała kobiet w ósmym miesiącu ciąży waha się zazwyczaj pomiędzy 10 a 15 kg. Delikatna opuchlizna rąk, nóg jest typowym objawem ciążowym – wynikającym ze wzrostu ciśnienia tętniczego krwi oraz większej ilości płynów krążących w organizmie. Mimo to każda opuchlizna, nawet ta pozornie niewielka i nie groźna powinna być zgłoszona lekarzowi prowadzącemu.
Konsultacji wymaga także częstotliwość występowania skurczy przygotowujących macicę do porodu. Tak zwane skurcze Braxtona-Hicksa są naturalne i nie szkodliwe dla dziecka, jednak warto by położnik ocenił czy nie pojawiają się zbyt często.
Dziecko w ósmym miesiącu życia płodowego odbiera już otaczające go środowisko wszystkimi zmysłami. Ciało małego człowieka powoli nabiera tkanki tłuszczowej. Z powodu ograniczonej ilości miejsca malec jest mniej aktywny. Prawdopodobnie w tym miesiącu przemieści się, ustawiając się już główką do dołu.
Wśród zalecanych badań znajdują się: te na wykrycie przeciwciał anty Rh, morfologia, badanie moczu, USG oraz KTG dziecka.
Chcesz przeczytać więcej o zdrowiu, urodzie i modzie? Przejdź do serwisu uroda.zyciewarszawy.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook