r e k l a m a

Po Polakach na Wyspach zostały dziwne słoiki

ak 02-05-2008, ostatnia aktualizacja 07-05-2008 13:42

Polacy wracają z emigracji zarobkowej w Anglii i Irlandii. Tymczasem Brytyjczycy zastanawiają się, co zrobić z tymi wszystkimi egzotycznymi produktami, które specjalnie dla emigrantów zaczęły sprowadzać sklepy. Czy Wyspiarze zaczną gotować bigosy?

autor: Sołtys Seweryn
źródło: Fotorzepa

Na sklepowych półkach w Wielkiej Brytanii stoją słoiki z ogórkami, fasolką, pulpetami, a w lodówkach na klientów czekają pęta polskich kiełbas. Brytyjczycy zastanawiają się, co zrobić z "tajemniczymi słoikami wypełnionymi piklami i tymi kiełbasami". "Te produkty, z dziwnymi etykietkami napisanymi w języku, w którym roi się od liter z, y i ch, są głównymi składnikami polskich potraw"- czytamy na stronie BBC.

Problem właśnie w tym, że etykiety produktów nie są tłumaczone i nawet jeśli mieszkańcy Wysp chcieliby przyrządzić coś z polskiej kuchni, to nie wiedzą co kupują i z czym to się je. Tymczasem BBC przekonuje, że potrawy przyrządzone z tych produktów są pożywne i... kwaśne. Podaje też przepisy, m.in. na bigos i uszka.

Czy polska emigracja pozostawi na Wyspach kulinarny ślad? Czas pokaże. Sprzedawcy twierdzą, że coraz więcej Brytyjczyków decyduje się na eksperymenty z zawartością "dziwnych słoików".

BBC News