Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

96-letni Hindus po raz drugi szczęśliwym ojcem

mrf 17-10-2012, ostatnia aktualizacja 17-10-2012 17:20

96-letni Hindus Ramajit Raghav jest najprawdopodobnie najstarszym ojcem na świecie. Na początku października jego 52-letnia żona Shakuntala Devi powiła zdrowego chłopczyka - napisał indyjski dziennik "The Times of India".

Dwa lata temu Raghavowi urodziło się pierwsze dziecko - chłopiec imieniem Vikramjeet. Jak twierdzi, bardzo pragnął drugiego dziecka. Po narodzinach Ranjeeta zapowiedział, że ponieważ nie planuje dalszego rozwoju rodziny, będzie namawiał swoją małżonkę na zabieg sterylizacyjny.

Rodzina mieszka w jednoizbowym pomieszczeniu na przedmieściach Kharkhoda na północy Indii.

Wcześniej za najstarszego ojca uważany był Nanu Ram Jogi, któremu w 2007 roku w wieku 90 lat urodziło się 21. dziecko.

Wyjaśniając przyczyny swej płodności, Raghav powiedział, że był przez większość życia - do czasu, gdy dziesięć lat temu poznał obecną żonę - kawalerem i powstrzymywał się przed kontaktami seksualnymi. - Gdy zostaliśmy parą, zdecydowaliśmy się na rozszerzenie rodziny i chcieliśmy koniecznie mieć dwóch synów. Dzięki Bożej łasce nasze życzenie spełniło się - wyjaśnił ojciec.

Jak podkreślił w rozmowie z "The Times od India", przez całe życie nie pił alkoholu i był wegetarianinem. Jako młody człowiek trenował zapasy. Od dawna prowadzi regularny tryb życia: wstaje o piątej rano, a kładzie się spać przed ósmą wieczorem. Podczas dnia pracuje na polu, nie zapominając o poobiedniej drzemce. Wypija dziennie dwa litry krowiego mleka i je świeże warzywa - czytamy w gazecie.

- Mój mąż zarabia na życie pracując w polu, a oprócz tego dostaje niewielką emeryturę od państwa. To nie wystarczy by wyżywić dzieci i rodzinę. Mam nadzieję, że wykształcimy je, zapewniając im godziwe życie - powiedziała zatroskana Shakuntala.

PAP

Najczęściej czytane