Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

82-letnia kobieta udaremniła obrabowanie banku

mrf 17-10-2012, ostatnia aktualizacja 17-10-2012 16:05

82-letnia mieszkanka niewielkiej miejscowości St. Egyden am Steinfeld na wschodzie Austrii udaremniła obrabowanie lokalnego banku, zrywając sprawcy maskującą kominiarkę i odbierając mu łup - poinformował w środę bulwarowy austriacki dziennik "Oesterreich".

Incydent ten wydarzył się w poniedziałek przed południem. Gdy 62-letni napastnik Gerhard P. wyciągnął pistolet, stojąca przy okienku kasowym Hertha Wallecker zerwała mu z głowy kominiarkę.

- Coś ci nie pasuje? - zwrócił się do niej obcesowo bandyta, nakładając kominiarkę z powrotem. Jednocześnie skierował broń w stronę kasjerki i zażądał od niej pieniędzy.

Wallecker nie straciła jednak zimnej krwi. Ponownie zerwała kominiarkę, rzucając ją za pulpit kasowy. W tym samym czasie kasjerka podała rabusiowi plastikową torbę, pełną banknotów po sto i pięćset euro.

Widząc to Wallecker wykrzyknęła "pieniądze należą do banku" i wyrwała bandycie zdobycz. Torba pękła i banknoty wysypały się na podłogę. Wtedy napastnik rzucił się do ucieczki, porzucając również atrapę bomby, wykonaną z budzika i sztucznych ogni.

Gerhard P. zbiegł z miejsca zdarzenia samochodem, prowadzonym przez jego o 14 lat młodszą przyjaciółkę. W 10 godzin później zostali oboje aresztowani w swym miejscu zamieszkania.

Dopiero we wtorek pani Hertha dowiedziała się, że uzbrojenie napastnika stanowił pistolet gazowy. Zapytana przez "Oesterreich", czy była jedynym świadkiem wydarzenia, odpowiedziała: - Nie, wokół stali także mężczyźni. Ale żaden z nich nie kiwnął nawet palcem.

PAP

Najczęściej czytane