Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

"Marchewkowy" protest nauczycieli we Włoszech

mrf 22-10-2012, ostatnia aktualizacja 22-10-2012 01:15

Około tysiąca włoskich nauczycieli protestowało w niedzielę przed ministerstwem oświaty w Rzymie przeciwko planowanemu zwiększeniu liczby godzin pracy, średnio z 18 tygodniowo do 24 bez dodatkowego wynagrodzenia.

Na happening nauczyciele przynieśli marchewki, gdyż rządowy projekt określają następująco: "coraz więcej kija, coraz mniej marchewki". Warzywo to stało się w ostatnim czasie we Włoszech symbolem protestów przeciwko rządowej polityce wobec oświaty. Wcześniej z marchewkami w rękach przeciwko niedofinansowaniu szkolnictwa demonstrowali uczniowie i studenci.

Nauczyciele szkół podstawowych i średnich mówili podczas niedzielnego protestu, że godziny lekcji to tylko część ich faktycznej pracy. Zapowiedzieli, że wiece i akcje protestacyjne przeciwko rządowym cięciom w nakładach na oświatę będą kontynuowane.

Przybierają one różne formy. I tak na przykład nauczyciele jednego z liceów w Rzymie ogłosili, że na znak protestu przeciwko polityce gabinetu Mario Montiego od poniedziałku przez cały tydzień nie będą pytać uczniów, robić im klasówek ani prowadzić normalnych zajęć. Zapowiedzieli, że zamiast prowadzić wykłady, będą czytać na lekcjach kolejne rozdziały podręczników.

PAP

Najczęściej czytane