Chcą wyburzyć rotundę, by zbudować... Rotundę
Dotychczasowa siedziba banku PKO BP zostanie wyburzona. Nowy budynek ma stanąć już przed Euro 2012. W środku oprócz banku ma się znaleźć restauracja, a być może także centrum informacji dla kibiców przyjeżdżających do Warszawy na Euro 2012.
– Rotunda przez lata zyskała status jednego z budynków symbolizujących Warszawę. Charakterystyczny kształt i umiejscowienie w samym centrum stolicy sprawiło, że jest to jedno z najpopularniejszych miejsc spotkań. Dlatego postanowiliśmy, że nowy budynek powinien nie tylko nawiązywać do stylu obecnej Rotundy, ale także stać się miejscem publicznym i przyjaznym warszawiakom – mówi Zbigniew Jagiełło, przez zarządu PKO BP.
Koncepcja przygotowana przez gdańska firmę KD Kozikowski Design Pracowania Architektoniczna zwyciężyła w konkursie, jaki PKO BP ogłosiło we wrześniu ubiegłego roku. Do konkursu zaproszono 11 pracowni z całej Polski, z czego 8 podjęło się tego wyzwania.
Wybrana praca łączy tradycje z nowoczesnością na miarę XXI wieku. - Chcemy aby wszystkie propozycje, jakie będą zawarte w szczegółowych planach budowlanych bazowały na najnowocześniejszych rozwiązaniach konstrukcyjno-technologicznych - mówi Marek Kłuciński, rzecznik prasowy banku. – W Nowej Rotundzie ma się również znaleźć miejsce upamiętniające tragiczny wybuch gazu, do jakiego doszło 15 lutego 1979 r. W jego wyniku zginęło 49 osób, kilkaset zostało rannych, a budynek uległ nieomal w 70 proc. zniszczeniu.
Rotunda zostanie zburzona, jak tylko inwestor otrzyma pozwolenie na budowę nowego budynku. – Mamy nadzieję, że uda nam się uzyskać wszystkie pozwolenia jeszcze w tym roku – mówi Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP.
Stawianie wozu przed koniem
Urbanista Grzegorz Buczek zwraca uwagę na fakt, że rozpatrywanie projektu nowej Rotundy jest zbyteczne w momencie, gdy nie są gotowe ani plany miejscowy dla skrzyżowania ul. Marszałkowskiej z Al. Jerozolimskimi oraz gdy ciągle nie wiadomo, w jakim zakresie mają być chronione budynki stanowiące układ urbanistyczny Ściany Wschodniej.
– Jedno z najważniejszych miejsc w Warszawie, jakim jest okolica ronda Dmowskiego, powinno być planowane całościowo. Tymczasem od dłuższego czas ciągną się dwie procedury planistyczne: jedna obejmuje ćwiartkę tego ronda, czyli otoczenie Pałacu Kultury, co do którego ciągle pojawiają się nowe pomysły, a druga - na otoczenie rejonu ściany wschodniej – mówi Buczek.
– O tym, jak kształtować jedną z najważniejszych przestrzeni publicznych w Warszawie powinno zadecydować miasto. Niestety nie ma żadnej wizji, za to podsuwane są zastępcze tematy w rodzaju rabatek na rondzie, wieżowca w miejscu Cepelii, czy teraz nowej Rotundy. Miasta nie buduje się poprzez dodawanie nowych budynków do starych czy zastępowanie starych budynków nowymi. Takie podejście zdradza brak szacunku dla tożsamości oraz nieumiejętność planowania i przewidywania. A tak jest traktowana Warszawa, zarówno przez inwestorów, architektów, deweloperów jak i władze miasta - tłumaczy urbanista.
Według Grzegorza Buczka zakres, w jakim mogą być modyfikowane, i w jakim mają być chronione budynki Ściany Wschodniej (w tym Rotunda), które przecież stanowią dobro kultury współczesnej, określi dopiero plan miejscowy.
– Propozycję inwestora, który w trakcie trwania procedury planistycznej pokazuje swój pomysł na tą sprawę, traktuję jedynie jako głos w dyskusji. Ale PKO BP nie jest jedynym decydentem – zaznacza Buczek. – Choć wydaje się, że to, co teraz proponuje PKO BP w sensie urbanistycznym, jest najmniej radykalnym posunięciem. W porównaniu do zastąpienia Rotundy i budynku Universalu jednym wielkim wieżowcem jest to pozytywna zmiana. Ale chciałbym to oceniać w kontekście projektu planu dla całego otoczenia - zaznacza urbanista.
Rewitalizacja zamiast wyburzenia
Także dr Krzysztof Domaradzki wydziału architektury Politechniki Warszawskiej uważa, że dywagacje o wyglądzie rotundy w sytuacji, gdy nie wiadomo jak będzie wyglądać jej otoczenie są daremne. – Jednak abstrahując od kwestii planów przestrzennych, mam poważne wątpliwości, bo wydaje mi się, że burzenie tylko po to, by postawić tam podobny obiekt, jest bezsensowne. Albo zamiast Rotundy powinno wybudować się coś innego, co wynikałoby z jakiejś koncepcji urbanistycznej całego tego obszaru, albo należałoby zachować Rotundę ze zmianą funkcji i poddać ją rewitalizacji, tak jak to zrobiono ze Smykiem. Osobiście bardziej przychylałbym się do tej drugiej opcji. Nawet kosztem dużych zmian, ale tak by było widać, że to jest ten sam budynek. To co zaproponował inwestor nie wiele ma wspólnego z obecną Rotundą poza tym, że też jest okrągłe.
Z kolei Bartosz Dominiak, radny SLD opowiedział się przeciwko wyburzaniu lub zaproponował jego... przeniesienie. – Dlaczego dzisiejszej Rotundy nie zmodernizować i unowocześnić bez wyburzania? Taka modernizacja mogłaby zacząć się od symbolicznego zerwania szmat reklamowych oraz umycia budynku z zewnątrz - pisze radny na swoim blogu. – Budynek można przenieść w inne miejsce, gdzie dalej będzie mógł służyć Warszawie, np. jako obiekt kulturalny.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook