Łazienki bezpieczne tylko do godziny 16
Dwóch bandytów napadło na kobietę w Łazienkach Królewskich. – Sama jest sobie winna – twierdzi muzeum.
W czwartek około godz. 16.30 panią Jolantę, spacerującą po parku, zaatakowało dwóch nastolatków. Psiknęli jej w twarz z bardzo bliskiej odległości gazem łzawiącym i zabrali aparat fotograficzny.
– Przemyłam kilkakrotnie oczy i twarz śniegiem. Zadzwoniłam do znajomej, prosząc, by o zdarzeniu poinformowała policję – wspomina Jolanta.
W pobliżu nie było żadnego strażnika. Ochroniarzy pani Jolanta znalazła siedzących w dyżurce. Po wysłuchaniu, co się stało, panowie wsiedli do meleksa i razem z kobietą objechali alejki Łazienek, szukając złodziei. Bezskutecznie.
– Planuję udać się do dyrektora Łazienek, by wytłumaczył ochroniarzom, że same meleksy zaparkowane przy dyżurce nie wystraszą bandytów – mówi nasza czytelniczka. – Warto, by strażnicy nie pilnowali dyżurki, tylko pojawiali się na terenie parku.
Do wczoraj pani Jolanta uważała Łazienki za miejsce bezpieczne, bo strzeżone. Podobnie jak jej znajomi i większość warszawiaków. – Po tej niemiłej przygodzie chyba zmienię zdanie – mówi.
Muzeum Łazienki Królewskie ma na tę sprawę własny pogląd. Nie poczuwa się do odpowiedzialności.
– Na terenie naszego muzeum obowiązuje precyzyjnie określony regulamin parku – wyjaśnia rzeczniczka Łazienek Aleksandra Enger-Malinowska. – Znaleźć go można zarówno na naszej stronie internetowej, jak też na tablicach ogłoszeniowych, umieszczonych przy wszystkich wejściach do parku.
Stanowi on m.in., że w grudniu, styczniu i lutym park jest udostępniony zwiedzającym od godz. 6.30 do godz. 16.
– Każdy, kto przebywa na jego terenie po tej godzinie, czyni to nie tylko wbrew obowiązującym w Łazienkach Królewskich zasadom, ale także na własne ryzyko – tłumaczy Agnieszka Enger-Malinowska. – W celu uniknięcia w przyszłości podobnych, nieprzyjemnych sytuacji, uprzejmie prosimy zwiedzających o respektowanie regulaminu.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook