r e k l a m a

Co zmienią słowa króla hazardu

Piotr Gursztyn,Wojciech Wybranowski 07-02-2010, ostatnia aktualizacja 08-02-2010 09:33

Prokuratura zapowiada śledztwo. Posłowie z komisji hazardowej chcą wezwać Drzewieckiego i Sobiesiaka.

autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa

– Fakt opublikowania fragmentów protokołu przesłuchania świadka stanowi naruszenie tajemnicy śledztwa [dotyczącego przecieku o akcji CBA w sprawie afery hazardowej – red.] i sprawa musi być wyjaśniona – poinformowała w sobotę Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Zapewniła, że tajne informacje nie wypłynęły z warszawskiej prokuratury, ale dla zachowania bezstronności chce, by śledztwo poprowadziła inna jednostka.

To reakcja na sobotnią publikację „Rzeczpospolitej”, która opisała zeznania złożone 6 stycznia w prokuraturze przez Ryszarda Sobiesiaka. Słowa króla hazardu wskazują na Marcina Rosoła, szefa gabinetu byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego (PO), jako stanowiącego możliwe źródło przecieku o akcji CBA.

W sobotę „Rz” napisała też, że Sobiesiak zeznał, iż zna Mirosława Drzewieckiego i byłego wicepremiera Grzegorza Schetynę (PO) od około 20 lat. Tymczasem przed komisją śledczą Drzewiecki zeznał, że biznesmena zna od dziesięciu lat, a Schetyna – że poznał go dopiero w 2003 r. – Nie widzę stenogramów, cytatów. Widzę tylko klimat i rozdmuchiwanie kolejnych problemów – bagatelizował sprawę w sobotę w TVN24 Schetyna.

Jednak członkowie komisji śledczej chcą wyjaśnienia tych rozbieżności. – Jeżeli polityk najwyższego szczebla składa przed komisją śledczą zeznania pod przysięgą i precyzyjnie wskazuje rok poznania 2003, po czym czytamy w gazecie zeznania Sobiesiaka, który mówi, że zna go 20 lat, to znaczy, że jest rozbieżność – mówił w niedzielę w TVN24 wiceszef komisji Bartosz Arłukowicz (Lewica).

Także poseł Franciszek Stefaniuk (PSL) nie wyklucza, że „trzeba będzie wrócić do rozmowy” z Drzewieckim czy Schetyną“.

– Ale najpierw będą przesłuchania panów Rosoła i Sobiesiaka – zastrzega. Rzecznik rządu Paweł Graś sugerował, że zeznania Sobiesiaka dotarły do „Rzeczpospolitej” z komisji śledczej: – Prokuratura przesłuchiwała Sobiesiaka na początku stycznia i przeciek żaden nie nastąpił, a komisja śledcza ma protokoły od zeszłego tygodnia.

Dziś po południu członkowie komisji mają się spotkać z szefami służb specjalnych: Krzysztofem Bondarykiem z ABW i Pawłem Wojtunikiem z CBA. – Mam długą listę pytań do szefa ABW. Np. o zdarzenia z połowy lat 90., które mogłyby świadczyć, że Sobiesiak już wtedy miał bliskie kontakty z niektórymi bohaterami afery hazardowej – mówi Zbigniew Wassermann (PiS) z komisji śledczej.

Sławomir Neumann (PO) zapowiada: – Chcę zapytać, czy wykazy logowania się samochodów CBA w systemie GPS zostały wykasowane (chodzi o niepotwierdzone podejrzenia, że gdy szefem CBA był Mariusz Kamiński, agenci biura przyjeżdżali służbowymi autami do siedziby kierownictwa PiS).

Życie Warszawy