r e k l a m a

Zalesie: chronić, czy nie

Aleksandra Pinkas 11-02-2010, ostatnia aktualizacja 12-02-2010 07:53

Część mieszkańców Zalesia Dolnego nie zgadza się na wpis fragmentu miasta na listę zabytków. – Nie chcemy skansenu – mówią.

autor: Guz Rafał
źródło: Fotorzepa

Wojewódzka konserwator Barbara Jezierska chce, by pod ochroną znalazły się dwie zabytkowe dzielnice Zalesia Dolnego: Miasto Las i Adamowo. Przekonali ją do tego lokalni społecznicy.

– O wpis walczymy od 11 lat. Chcemy zachować tożsamość naszej miejscowości, by nie zmieniła się w osiedle, jakich wiele w Piasecznie – wyjaśnia Mira Walczykowska z Towarzystwa Przyjaciół Zalesia Dolnego. Jednak pomysł podzielił mieszkańców.

– Mój dom, moja własność. Nikt nie będzie decydował, czy jest zabytkiem – denerwuje się pan Janusz, który w Zalesiu mieszka od siedmiu lat.

Wczoraj mieszkańcy miejscowości o ochronie części Zalesia dyskutowali na spotkaniu z wojewódzką konserwator. Każdy mógł jej zadać jedno pytanie. Uczestnicy debaty chcieli wiedzieć, co może dla nich oznaczać wpis do rejestru części miasta. – A co, jeśli ktoś będzie chciał przeprowadzić remont w domu albo go przebudować – dopytywał się jeden z nich.

– Mieszkam w al. Kalin. Spokojną niegdyś uliczką przejeżdżają teraz setki ciężarówek. A gmina planuje budowę kolejnego ronda. Jak wpis do rejestru będzie regulował przyszłe inwestycje drogowe – chciała wiedzieć inna właścicielka domu.

Wojewódzka konserwator Barbara Jezierska cierpliwie odpowiadała na każde pytanie. – Budynki będą chronione na zewnątrz, nie w środku. Jeśli remont dotyczy fasady lub bliskiej okolicy, to trzeba go będzie z nami uzgodnić. Inwestycje drogowe też będą wymagały naszej opinii – tłumaczyła.

Emocji na sali jednak nie brakowało. – Nie będziemy mieszkać w skansenie – można było usłyszeć kilka razy od przeciwników wpisu.

Wojewódzka konserwator próbowała łagodzić atmosferę. Zapowiedziała, że przygotuje dla mieszkańców informację o tym, jak będzie wyglądało postępowanie o wpisie części Zalesia do rejestru oraz jak ta decyzja może wpłynąć na miasto.

Przeciwko ochronie zabytkowej przestrzeni protestują też mieszkańcy Otwocka i Komorowa. Konserwator planuje z nimi podobne spotkania.

Pod ochroną

Na Mazowszu opieką konserwatorską objętych jest już 30 miejscowości. Wśród nich są między innymi:

- Konstancin

- Podkowa Leśna

- Milanówek

- Czersk

- Czerwińsk

Wojewódzka konserwator Barbara Jezierska chce też wpisać do rejestru ulice w ścisłym centrum miasta, m.in. Pankiewicza, Nowogrodzką, Emilii Plater oraz Al. Jerozolimskie na odcinku przy Dworcu Centralnym. Ochrona obejmie stojące w tym miejscu kamienice z przełomu XIX i XX wieku. Decyzję w tej sprawie podejmie lada dzień.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy