r e k l a m a

Olimpiada? Nie dla Okęcia

Izabela Kraj,Konrad Majszyk 04-03-2010, ostatnia aktualizacja 05-03-2010 22:05

Do Warszawy ściągnie 1,5 tys. sportowców z 57 państw, 50 tys. widzów i hollywoodzkie gwiazdy: Angelina Jolie, a może i Arnold Schwarzenegger. A lotnisko Okęcie? Zamknięte.

Znani ludzie wspierają sport osób niepełnosprawnych. Organizatorzy warszawskiej imprezy chcą zaprosić m.in. słynnych aktorów: Angelinę Jolie, Brada Pitta i Collina Farrela
źródło: AFP
Znani ludzie wspierają sport osób niepełnosprawnych. Organizatorzy warszawskiej imprezy chcą zaprosić m.in. słynnych aktorów: Angelinę Jolie, Brada Pitta i Collina Farrela

Dla Warszawy wrześniowe Europejskie Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych będą pierwszym organizacyjnym sprawdzianem przed Euro 2012. I już wiadomo, co nie spełni oczekiwań: lotnisko na Okęciu.

Impreza sportowa zbiegnie się bowiem w czasie z remontem skrzyżowania pasów startowych. Z tego powodu nie będą mogły lądować żadne samoloty pasażerskie. Port lotniczy zostanie zamknięty w pierwszy weekend września (4 i 5) oraz w dwie kolejne soboty (11 i 18).

Sportowcy co prawda przyjeżdżają wcześniej, ale ceremonia otwarcia igrzysk odbędzie się właśnie 18 września na stadionie Legii.

Podróż z przesiadką

– Musimy się liczyć z tym, że z powodu utrudnień na Okęciu stracimy sporo szacownych gości. To nieuniknione przy tak niedogodnym transporcie – przyznaje Bogusław Gałązka, dyrektor fundacji Elios, odpowiedzialnej za organizację olimpiady. – Na pewno nie wszystkim będzie odpowiadało przedzieranie się do stolicy z Łodzi czy podkrakowskich Balic. A tak już jest, że większość VIP-ów przyjeżdża na olimpiadę tylko na jeden dzień, rano, zazwyczaj na otwarcie, a wieczorem odlatuje. A akurat 18 września takiej możliwości nie będzie.

Tyle pierwszych dam

Organizatorzy mają ambitne plany. Na igrzyskach mieliby pojawić się – według nieoficjalnych na razie zapowiedzi – Angelina Jolie i Brad Pitt, Colin Farrell, a nawet Arnold Schwarzenegger. Jak się dowiedzieliśmy – gubernator Kaliforni wstępnie zadeklarował chęć przyjazdu do Warszawy i włączenie się w promowanie aktywności sportowej osób niepełnosprawnych. Ostatecznie ma to potwierdzić po majowych wyborach w swoim stanie.

Zamiast naprawiać i remontować dziurawe ulice, drogowcy hurtem ustawiają w okolicach Warszawy znaki „wyrwy w jezdni” - pisze Konrad Majszyk na blogu komunikacyjnym ŻW

Przyjechać mają też książę Monaco Albert II, rodzina książęca Hiszpanii oraz pierwsze damy państw uczestniczących (to 57 krajów Europy i Eurazji).

– Zaproszenie zostanie oczywiście wystosowane do wszystkich 57 państw, ale nigdy jeszcze panie prezydentowe nie stawiły się na jednej imprezie w tak szerokim gronie. Chcielibyśmy doprowadzić do tego, by do Warszawy przyjechało 20 dam. Byłoby to wydarzenie bez precedensu – liczy Bogusław Gałązka.

Wkrótce gotowa będzie lista osób do oficjalnych zaproszeń – organizacje europejskie, dyplomaci, sportowcy, politycy. – I trzeba będzie wszystkich poinformować o utrudnieniach. Wtedy nastąpi chwila prawdy. Okaże się, ile ostatecznie osób odstraszy wizja podróży do Warszawy z przesiadkami.

Coś wynegocjują?

– To wstyd i zmarnowana szansa na promocję Warszawy! – stołeczni radni są oburzeni sytuacją.

– Czy władze stolicy nie mogłyby wynegocjować z Portami Lotniczymi zmiany terminu tego remontu? Czy naprawdę PPL nie mogą w ten jeden weekend 18 września zrezygnować z robót? Przecież Olimpiada Specjalna nie zdarza się co rok. A o tym, że ma być w tym roku, wiadomo już od trzech lat! – irytuje się radny Bartosz Dominiak (SdPl). I nie jest to głos odosobniony. Przedstawiciele Elios jeszcze w listopadzie 2009 roku zwracali się do PPL o współpracę przy organizacji przylotów na igrzyska.

Ale – według naszego informatora z branży lotniczej – organizatorzy remontu zwyczajnie zlekceważyli wtedy Olimpiadę Specjalną („bo przecież to nie Euro 2012”). A teraz, zaskoczeni skalą przedsięwzięcia próbują łagodzić sytuację.

– My też nie odpuszczamy. Pani prezydent próbuje cały czas interweniować u przedstawicieli rządu. Chodzi nam o tę jedną newralgiczną sobotę 18 września – dodaje Marcin Ochmański z biura prasowego ratusza.

W lutym, po interwencji ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, PPL zgodziły się już skrócić remont skrzyżowania pasów ze 160 godzin (trzy pełne weekendy) do 120 godzin.

– Krócej się nie da. Prac nie można prowadzić tylko w nocy – twierdzi dyrektor Portów Michał Marzec. – To nie jest tylko prowizoryczny remont, a gruntowna przebudowa pasa.

Dziś więc termin remontu jest nieodwołalny. – Ale 18 września przez cały dzień na lotnisku będą mogły lądować śmigłowce. Rozważamy też dopuszczenie samolotów z krótką drogą lądowania, np. prywatnych odrzutowców – mówi rzecznik Portów Kamil Wnuk. Zastrzega jednak: – Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Trwają rozmowy m.in. z Urzędem Lotnictwa Cywilnego.

Dodaj swoją opinię

Czytaj też:

Zamiast naprawiać i remontować dziurawe ulice, drogowcy hurtem ustawiają w okolicach Warszawy znaki „wyrwy w jezdni” - pisze Konrad Majszyk na blogu komunikacyjnym ŻW

Życie Warszawy