Zaskakująca metafora współczesnych fundamentalizmów
Hiszpański reżyser, który zasłynął stylowym horrorem „Inni”, a także oscarowym dramatem o eutanazji „W stronę morza”, tym razem zdecydował się na film o końcu epoki cesarstwa rzymskiego. Choć nie brakuje w nim efektownych ujęć, nie jest to jeszcze jedno monumentalne widowisko o starożytności, do jakiego przez lata przyzwyczaiło nas Hollywood.
Alejandro Amenabar pod pretekstem historycznego kostiumu nakręcił film, który jest metaforą współczesnego świata trawionego przez rozmaite fundamentalizmy i akty przemocy.
V wiek n.e., egipska Aleksandria – centrum kulturalne epoki Antyku rządzone przez namiestników imperium cezarów. Na terenie biblioteki aleksandryjskiej wykłady prowadzi szanowana filozofka i astronomka Hypatia. Mówi uczniom o harmonii wszechświata, uczy ich niezależności myślenia. Sama zaś prowadzi badania nad ruchem i układem planet, które wkrótce podważą jej wyobrażenia o tym, jak zbudowany jest świat.
W tle obserwujemy coraz ostrzejsze konflikty polityczno-religijne między wyznawcami pogańskich kultów, chrześcijanami i Żydami. Pokazane przez Amenabara rzezie i pogromy stanowią analogię do dzisiejszego terroru, czystek etnicznych, zderzenia kultur. W Aleksandrii nieustannie tli się wojna religijna, która - w ujęciu reżysera - jest przykładem na to, jak na wiele wieków zablokowany został rozwój intelektualny zachodniej cywilizacji.
„Agora” to interesujące, ambitne kino, choć niestety niewolne od stereotypów (zwłaszcza na temat chrześcijaństwa) i mimo 50 milionów euro budżetu zbyt staroświecko zrealizowane.
Agora ***, Hiszpania, Malta 2009, reż. Alejandro Amenabar, wyk. Rachel Weisz, Max Minghella, Oscar Isaac
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook