r e k l a m a

Narodowy: otwarcie z przeszkodami

Robert Biskupski 27-01-2012, ostatnia aktualizacja 27-01-2012 03:35

Strażacy zgodzili się na zorganizowanie otwarcia Stadionu Narodowego. Dziś ratusz wyda więc ostateczne pozwolenie na imprezę

Mi­mo że pla­katy i bil­l­bo­ar­dy im­pre­zy „Oto je­stem", czy­li otwar­cia sta­dio­nu, roz­wie­szo­ne są już w ca­łym mie­ście, Na­ro­do­we Cen­trum Spor­tu na­dal nie ma po­zwo­le­nia na jej or­ga­ni­za­cję.

W po­nie­dzia­łek dy­rek­tor miej­skie­go Biu­ra Bez­pie­czeń­stwa i Za­rzą­dza­nia Kry­zy­so­we­go od­mó­wi­ła wy­da­nia ze­zwo­le­nia. – Or­ga­ni­za­tor nie przed­sta­wił nam wszyst­kich po­zwo­leń – tłu­ma­czy­ła.

Na ich uzu­peł­nie­nie NCS ma czas prak­tycz­nie do nie­dzie­li, jed­nak je­śli na kil­ka go­dzin przed im­pre­zą oka­za­ło­by się, że bra­ku­je ja­kiejś pie­cząt­ki czy do­ku­men­tu, mia­sto mia­ło­by twardy orzech do zgry­zie­nia. Z jed­nej stro­ny od­wo­ła­nie pre­sti­żo­wej im­pre­zy, na przy­go­to­wa­nie któ­rej po­szło już spo­ro pie­nię­dzy, nad­szarp­nę­ło­by wi­ze­run­ko­wo ope­ra­to­ra sta­dio­nu i Mi­ni­ster­stwo Spor­tu, z dru­giej zaś, gdy­by pod­czas im­pre­zy coś się sta­ło, wi­nę po­nie­śli­by za to urzęd­ni­cy ra­tu­sza.

Przez ca­ły ty­dzień NCS sta­rało się o bra­ku­ją­ce po­zwo­le­nia, tym bar­dziej że nie by­ło ich ma­ło. Naj­pierw stra­ża­cy mu­sie­li wy­dać opi­nię o pły­cie bo­iska, po­tem Po­wia­to­wy In­spek­torat Nad­zo­ru Bu­dow­la­ne­go  mu­siał tę pły­tę do­pu­ścić do użyt­ko­wa­nia, a na­stęp­nie znów spra­wa tra­fi­ła do stra­ża­ków. Tym ra­zem opi­nio­wa­li, czy im­pre­za mo­że się od­być.

– Nie zna­leź­li­śmy żad­nych prze­ciw­wska­zań – po­wie­dział wczo­raj na­czel­nik sto­łecz­nej stra­ży po­żar­nej Ire­ne­usz Kop­czyń­ski.

Bra­ku­je jesz­cze zgo­dy sa­ne­pi­du, praw­do­po­dob­nie zo­sta­nie wy­da­na jesz­cze dziś. Do im­pre­zy zo­sta­ły jed­nak tyl­ko dwa dni. Czy or­ga­ni­za­tor zdą­ży z pa­pier­ko­wą ro­bo­tą?

– Na bie­żą­co do­star­cza­my do­ku­men­ty do ra­tu­sza, zgod­nie z za­po­wie­dzia­mi urzęd­ni­ków spo­dzie­wa­my się de­cy­zji jesz­cze dziś – mó­wi rzecz­nicz­ka NCS Da­ria Ku­liń­ska.

Otwar­cie od­być ma się w nie­dzie­lę o godz. 15. Na wiel­kim kon­cer­cie wy­stą­pią pol­scy wy­ko­naw­cy: Voo Voo i Hay­da­ma­ki, Za­ko­po­wer, Co­ma, T.Lo­ve oraz La­dy Pank. Im­pre­zę zwień­czyć ma za­pla­no­wa­ny na godz. 20 po­kaz sztucz­nych ogni.

Wej­ście bę­dzie dla wszyst­kich dar­mo­we, nie trze­ba rów­nież się ni­gdzie za­pi­sy­wać ani zdo­by­wać spe­cjal­nych za­pro­szeń.

Po­ja­wić się mo­gą też nie­spo­dzian­ki i to nie tyl­ko te pla­no­wa­ne przez or­ga­ni­za­to­ra.

In­ter­nau­ci, pro­te­stu­ją­cy prze­ciw po­ro­zu­mie­niu ACTA, któ­re pod­pi­sał wczo­raj rząd, pla­nu­ją w nie­dzie­lę pod sta­dio­nem wiel­ką de­mon­stra­cję prze­ciw „ogra­ni­cza­niu wol­no­ści sło­wa w In­ter­ne­cie".  Na por­ta­lu spo­łecz­no­ścio­wym Fa­ce­bo­ok udział w im­pre­zie za­po­wie­dzia­ło do wczo­rajszego wie­czo­ra po­nad  800 osób.

Wła­dze NCS ma­ją pro­blem też ze spad­ko­bier­ca­mi by­łych wła­ści­cie­li grun­tu, na któ­rym zbu­do­wa­ny jest sta­dion. Spra­wa o zwrot ma­jąt­ku to­czy się w są­dzie. Peł­no­moc­nicz­ka spad­ko­bier­ców ro­ze­sła­ła więc do po­ten­cjal­nych spon­so­rów sta­dio­nu pi­smo, w któ­rym zwra­ca uwa­gę na stan praw­ny nie­ru­cho­mo­ści.

„Do­bry wi­ze­ru­nek ma cha­rak­ter bez­cen­ny i czę­sto jest nie­sza­co­wal­ny. Tym sa­mym nie wy­da­je się wła­ści­wym przy­kła­da­nie rę­ki do krzyw­dy osób, któ­re te­ren ten na­by­ły

w spo­sób le­gal­ny w 1920 r., zaś po­zba­wio­ne je­go wła­sno­ści zo­sta­ły przez wła­dze PRL w spo­sób go­dzą­cy w pra­wo wła­sno­ści bez od­szko­do­wa­nia w 1954 r." – na­pi­sa­ła.

Co na to NCS? – Sprawa spad­ko­bier­ców to­czy się zgod­nie z po­rząd­kiem praw­nym – od­powia­da Da­ria Ku­liń­ska.

Życie Warszawy



-->