Niezgoda buduje stadion
Budowa idzie pełną parą, gorzej z płatnościami. Podwykonawcy nie przekazują sobie pieniędzy, wystawiają spóźnione faktury i przekonują, że to druga strona nie ma racji.
Spółce KPŻ Handlomax, zajmującej się pracami ciesielskimi na budowie, jeden ze zleceniodawców był winien milion złotych. Generalny wykonawca obiektu – konsorcjum Alpine – Hydrobudowa – PBG SA – już dwa miesiące temu zobowiązało się, że dopilnuje, by wszystkie należne pieniądze zostały przekazane. „Życie Warszawy” jako pierwsze opisało problem z niepłaconymi fakturami na Stadionie Narodowym.
– Nadal czekam na 800 tys. zł – mówi prezes spółki KPŻ Handlomax Sp. z o.o. (nazwisko znane redakcji). – Wprawdzie część udało się odzyskać, jednak zupełnie nie wiem, czy i kiedy otrzymam całą zaległą kwotę. Cały czas pracujemy, pracownikom trzeba płacić na bieżąco, a przecież nie o to chodzi, żeby do tego dokładać.
800 tys. zł Taka kwota jest kością niezgody firm budujących Stadion Narodowy
Co na to firma, która nie płaci Handlomaxowi? – Zatrzymane pieniądze to kaucje gwarancyjne – odpowiada pełnomocnik firmy Konstrukcje WG Witold Grzywacz.
– Nie może przecież być tak, że wykonawca nie daje gwarancji na prace, które warte są kilka milionów. – Umowa między firmami to umowa-zlecenie i nie zawiera żadnych kaucji – mówi prezes KPŻ Handlomax.
W maju konsorcjum podjęło się mediacji między dwiema firmami. – Ustaliliśmy, jaka część tych należności jest bezsporna, i to my zapłaciliśmy KPŻ Handlomax tę kwotę – mówi rzeczniczka generalnego wykonawcy stadionu Karolina Szydłowska.
Sporne należności
Zwaśnione firmy miały między sobą ustalić, komu należy się pozostała część kwoty.
– Nie udało się nic wyjaśnić – denerwuje się prezes KPŻ Handlomax. – Konsorcjum w niczym nie pomogło. Firma Konstrukcje WG stwierdziła, że nakłada na nas jakieś kary. Problem w tym, że nie wynikają one z umowy czy przepisów prawa, tylko z widzimisię jej pełnomocnika. Nie będziemy przecież płacić kosztów, na które się nie umawialiśmy. – Zatrzymane kwoty wynikają z umowy, która jest podpisana przez obie strony – twierdzi z kolei Witold Grzywacz.
– Taka umowa nie istnieje. Mamy za to nakazy płatnicze, z których wynika, że to Konstrukcje WG zalegają nam z płatnościami – odpowiada prezes KPŻ Handlomax.
Od maja sprawy skomplikowały się jeszcze bardziej. Prezes KPŻ Handlomax nie może wystawić faktur za prace. – Chodzi o to, że przed wystawieniem faktury musimy mieć podpisany protokół mówiący, że wszystkie prace zostały wykonane – mówi prezes KPŻ Handlomax. – Zleceniodawca od maja unika podpisania nam takich protokołów, więc nie możemy żądać od niego zapłaty. Inaczej widzi sprawę pełnomocnik firmy Konstrukcje WG.
– Dostaliśmy wyliczenia dopiero po 10 czerwca – tłumaczy. – Później były problemy z protokołami. Wreszcie dziś je otrzymałem i na jutro jesteśmy umówieni z dyrektorem finansowym budowy, żeby ustalić, w jaki sposób KPŻ Handlomax ma wystawić zaległą fakturę.
Konsorcjum umywa ręce
Generalny wykonawca zapewnia, że sprawy protokołów załatwiane są na bieżąco. – Oczywiście są czasem rzeczy, które wymagają poprawki – mówi Karolina Szydłowska.
– Jednak terminy jasno wynikają z umów i trzymamy się ich. Dwa miesiące temu na budowie miało dojść do strajku. Firma Handlomax zagroziła, że nie będzie pracować, dopóki nie zostaną zapłacone zaległe faktury. Wówczas konsorcjum podjęło się mediacji. Czy zrobi to ponownie? – Dla nas firmą, którą rozliczamy z wykonanych prac, jest firma Konstrukcje WG, bo to z nią mamy podpisaną umowę – mówi Karolina Szydłowska.
– Jej rozliczenia z podwykonawcami to ich wewnętrzne sprawy. – Według prawa jest tak, że generalny wykonawca i inwestor odpowiadają solidarnie za wierzytelności podwykonawcy – odpowiada prezes KPŻ Handlomax.
Mimo sporów prace na stadionie idą pełną parą. Narodowe Centrum Sportu zapewnia, że Stadion Narodowy zostanie oddany do użytku na czas, czyli w czerwcu 2011 r. Prace nad główną konstrukcją stalową mają zakończyć się jeszcze w lipcu, uruchomienie instalacji grzewczej planowane jest na listopad, a rozpięcie konstrukcji linowej dachu – na styczeń 2011 r.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook