r e k l a m a

Dwa ostatnie dni handlu na Stadionie Dziesięciolecia

mgc 29-07-2010, ostatnia aktualizacja 30-07-2010 22:15

Sobota to ostatni dzień bazaru na Stadionie Dziesięciolecia. Kupcom nie udało się przedłużyć pobytu na błoniach do końca sierpnia.

Kupcy się pakują. – Ceny obniżamy, bo zamykamy – wołał wczoraj pan sprzedający damskie torebki po 10 zł.
autor: Kamiński Jakub
źródło: Fotorzepa
Kupcy się pakują. – Ceny obniżamy, bo zamykamy – wołał wczoraj pan sprzedający damskie torebki po 10 zł.

Na stadionie krążą ostatnie ulotki informujące o próbie przedłużenia działalności targowiska. Dzisiaj o godz. 9 kupcy organizują ostatnie spotkanie w 20-letniej historii handlu na Stadionie Dziesięciolecia i jego błoniach. – Ale to będzie już tylko danie upustu rozgoryczeniu. I nostalgii. Wiemy, że musimy odejść – mówi jeden ze stadionowych weteranów. Kupcy do ostatniej chwili walczyli, by przedłużyć umowę o miesiąc. Zebrali ponad 600 podpisów, szukali pomocy w ratuszu i Ministerstwie Sportu.

– Szanse były nikłe – przyznaje Wiesław Sikorski, wicedyrektor Centralnego Ośrodka Sportu, który zarządza terenem stadionu. – Ewentualną decyzję o przedłużeniu działalności bazaru uzależnialiśmy od zgody Narodowego Centrum Sportu, które już dawno przedstawiło nam harmonogram budowy Stadionu Narodowego. Wynikało z niego, że od połowy sierpnia teren będzie im potrzebny. Harmonogramu nie mogli zmienić.

Kupcy się pakują. – Ceny obniżamy, bo zamykamy – wołał wczoraj pan sprzedający damskie torebki po 10 zł.

Duża grupa kupców przeprowadza się na bazar Różyckiego. – Dobry punkt i niedaleko stadionu – tłumaczą. Kilkudziesięciu szykuje się na Rogatkę na Grochowie. Ponad 500 osób z tzw. naręczniaka zadeklarowało przeprowadzkę na targowisko przy ul. Bakalarskiej. Na Marywilską, gdzie we wrześniu mają ruszyć targowe hale, zgłosiło się już 800 kupców. Wielu zapewniło sobie miejsca do handlu na kilku targowiskach.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy