Na swoich stronach spółka Gremi Media Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Stoki narciarskie na krótkie wypady

ar, Sebastian Sulowski 21-01-2008, ostatnia aktualizacja 21-01-2008 17:24

  Masz wolny weekend lub krótki urlop? Sprawdź, gdzie możesz się wybrać na narty, nie tracąc niemal całego wolnego czasu na podróż.

Fot. B. Siedlik/Fotorzepa
źródło: Nieznane
Fot. B. Siedlik/Fotorzepa
W Warszawie przed siedmiu laty powstała Górka Szczęśliwicka. Niestety, w ostatnich latach stok jest zamknięty, bo albo jego właścicielowi nie opłaca się go uruchamiać, albo nie działa z powodu braku śniegu. Władze stolicy chcą go odkupić i jeszcze w styczniu oddać do użytku. Ci, którzy mają krótki urlop, mogą jednak skorzystać z innych stoków. 1. GÓRA KAMIEŃSK To największy stok narciarski w centralnej Polsce. Powstał na hałdzie górniczej. Jego główna zaleta to... dobry i szybki dojazd ze stolicy (około 160 km). Stąd też coraz większa popularność tego miejsca. Oczywiście jest to tylko namiastka gór, ale to świetne miejsce do nauki lub rozgrzewki przed wyjazdem na prawdziwe stoki. Minusem są kolejki do wyciągów w weekendy. Przy słabych opadach śniegu narciarze narzekają na nieprzygotowane trasy i wystające ze stoku kamienie, przez które łatwo uszkodzić sprzęt. Dojazd: Z Warszawy jedziemy Gierkówką w stronę Katowic, na wysokości Kamieńska zjeżdżamy z trasy w kierunku miejscowości Szpinalów. Po przejechaniu ok. sześciu km jesteśmy na miejscu. Dla narciarzy został przygotowany bezpłatny parking na 500 aut.Ośrodek: Do dyspozycji mamy trzy trasy, raczej łatwe. Główna ma długość 760 metrów a jej szerokość waha się od 30 do 150 m. Różnica wzniesień to 123 m. Nie zapomniano także o snowbordzistach, którzy mają do dyspozycji minisnowpark. Na szczyt możemy wjechać czteroosobową „kanapą” lub dwoma wyciągami talerzykowymi. Cały stok jest oświetlony, sztucznie naśnieżany i ratrakowany. Nad bezpieczeństwem amatorów białego szaleństwa czuwa dwóch ratowników. Na miejscu znajdziemy także bar, wypożyczalnię sprzętu oraz szkółkę narciarską. Po całym dniu szusowania nie muszimy wracać do domu. Przy dolnej stacji znajdziemy minihotel. Cena za pokój 3-osobowy to 180 zł. Cennik: Karnet na cały dzień (od 9 do 21) w weekend kosztuje 70 zł, w pozostałe dni 60 zł. Pojedynczy wjazd – 4-5 zł.www.gorakamiensk.kwb.pl2. PARCHATKA To niewielka miejscowość koło Puław. Ze stolicy to około 130 km. Najlepiej jechać trasą na Puławy przez Garwolin, następnie w kierunku Kazimierza Dolnego. Po drodze jest Parchatka, gdzie znajduje się stok. Narciarze mogą tam skorzystać z dwóch tras. Niestety, każda z nich ma tylko po 350 m długości. Na szczyt wjeżdżamy wyciągiem talerzykowym. Trasy są oświetlone i ratrakowane. Możemy z nich korzystać od godz. 9 aż do 22. Karnet weekendowy (10 wjazdów) kosztuje 15 zł. W pozostałe dni 10 zł.www.parchatka.pl3. RĄBLÓWTylko kilkanaście km od Parchatki znajdziemy także stok w Rąblowie. Tam działają trzy trasy. Najkrótsza ma 160 m, najdłuższa 300 m. Stok jest oświetlony i czynny od 9 do 22. Do dyspozycji gości przygotowano parking na 500 aut, barek, wypożyczalnię sprzętu, serwis narciarski i szkółkę. Za pojedynczy wjazd orczykiem trzeba zapłacić od 1,2 zł do 1,4 zł. Oba stoki są w weekendy bardzo oblegane, dlatego po południu pojawiają się na nim muldy i lód.www.nartsport.pl4. GÓRA TELEGRAF To kolejne miejsce, które można polecić na krótki wypad narciarski. Oświetlony stok na obrzeżach Kielc przy ul. Narciarskiej znajduje się ok. 180 km od stolicy. Jednak na trasie musimy się liczyć z częstymi remontami, a także korkami w samych Kielcach. Nartostrada o długości ok. 500 m raczej nie należy do prostych. Wielu narciarzy pod względem trudności porównuje ją do Nosala. Stromy jest górny odcinek. Na szczyt (405 m n.p.m.) wjedziemy wyciągiem orczykowym. Na zboczu góry jest także łatwa trasa specjalnie dla osób uczących się jeździć. Stok czynny jest od 10 do 22. Za karnet całodzienny trzeba zapłacić 35 zł. W weekendy należy się uzbroić w cierpliwość, w kolejce do wyciągu trzeba czekać nawet kilkadziesiąt minut.www.rekreacja.kielce.pl5. MORSKO Ośrodek znajduje się koło Zawiercia, 270 km od stolicy. Należy jechać Gierkówką. W Siewierzu skręcamy w kierunku Zawiercia. Po przejechaniu przez to miasto należy skręcić w miejscowości Żerkowice. Po kilku kilometrach dotrzemy do celu. Stok jest czynny w godz. 9-21, sztucznie naśnieżany, codziennie ratrakowany, oświetlony. Szusowanie uprzyjemnia muzyka z zainstalowanych głośników przy wyciągu talerzykowym. Na zboczu wzniesienia funkcjonują trzy trasy. Dla początkujących (100 m) oraz 400 i 500m. Cena za pojedynczy wjazd to 2 zł. Trasy są jednak trudne, ponieważ dość często oblodzone. Dodatkową atrakcją ośrodka znajdującego się w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej są ruiny XIV-wiecznego zamku Bąkowiec, jednego z Orlich Gniazd.www.morsko.com.pl6. DOLOMITY Sportowa Dolina koło Bytomia. Ten ośrodek znajduje się 290 km od Warszawy. Można tam poszaleć na trzech trasach narciarskich o długości 700 m i różnych poziomach trudności. Naśnieżane i ratrakowane nartostrady obsługiwane są przez trzy wyciągi. Na stoku można jeździć przez cały rok, ponieważ na jednej z tras zostały zamontowane maty igielitowe. Godzina jazdy kosztuje od 13 do 17 zł.www.dsd.pl7. SZCZYRK To najbliższy od stolicy (tylko 370 km) prawdziwy górski ośrodek narciarski. Jedziemy w kierunku Katowic, a następnie Bielska-Białej. Jak na polskie warunki trasa dość dobra i można ją szybko pokonać (uwaga na liczne fotoradary), cały czas po dwa pasy ruchu w jednym kierunku. Ostatni etap podróży (ok. 16 km) prowadzący do Szczyrku to wąska droga, ale dobrze utrzymana nawet podczas intensywnych opadów śniegu. Oprócz mniejszych stoków – Beskidek (oświetlony i sztucznie naśnieżany, dość stromy, dla dobrze jeżdżących) czy nieco oddalonego od miasta Białego Krzyża (oświetlony, świetne miejsce do stawiania pierwszych kroków na deskach) – funkcjonują dwa spore ośrodki GAT i COS. GAT. Do dyspozycji narciarzy jest ponad 20 km tras. Najdłuższa z nich ma ponad pięć km. Bez względu na umiejętności każdy znajdzie coś dla siebie, od bardzo łatwych po dość trudne (czarna Bieńkula lub czerwona Golgota – sztucznie naśnieżana i oświetlona). Niestety, od kilku lat trwa spór między właścicielami wyciągów a góralami, którzy nie zgadzają się, aby narciarze jeździli po ich polach. Z tego powodu w tym roku na stokach GAT-u działają tylko cztery trasy z 11 (czynne od godz. 8 do 16 i jedna z nich do 20). Problemem są także przestarzałe orczyki (nie ma wyciągów krzesełkowych czy gondoli) i gigantyczne kolejki, szczególnie w weekendy oraz podczas ferii śląskich. Przy dolnych stacjach trzeba czasem odstać nawet kilkadziesiąt minut, odczekać także trzeba na wjazd na parking. Ceny: karnet dzienny w tym ośrodku kosztuje 65 zł. Nie można jednak korzystać z niego podczas wieczornych jazd na stoku. W tym celu należy wykupić karnet minimum na trzy dni lub płacić za każdy przejazd ok. 4 zł. Pomimo ratrakowania tras te nie zawsze są dobrze przygotowane, szczególnie po południu pojawiają się na nich muldy i lód.    www.gat.plCOS. W drugim co do wielkości ośrodku narciarskim w Szczyrku jest ponad 10 km tras. Na szczyt góry Skrzyczne (1257 m n.p.m.) możemy wjechać dwuosobowym wyciągiem krzesełkowym (czynny od 8 do 16). Niestety, jest on dość wolny i mocno przestarzały (w 2007 przeszedł modernizację, ale tylko siedzisk). Koszt wjazdu – 9 zł. Nie ma karnetów terminowych. Ze szczytu prowadzą cztery trasy. Dwie niebieskie, dość łatwe (dł. ok. 5 km). Mniej wprawni narciarze nie powinni mieć z nimi problemu. Niestety, są dość wąskie. Bardziej doświadczeni mogą skorzystać z około trzykilometrowej Kaskady – trasy czerwonej, sztucznie naśnieżanej. Osoby, które lubią wyzwania, mogą spróbować swoich sił na czarnej trasie FIS. Jest trudna, posiada licencję Międzynarodowej Federacji Narciarskiej na rozgrywanie wszelkich zawodów w narciarstwie alpejskim. Jej długość to 2800 m, różnica poziomów 650 m. Nartostrada jest sztucznie naśnieżana.Atutem stoku na Skrzycznem są dobre warunki, nawet gdy w dolinach są dodatnie temperatury (działają tylko górne odcinki tras) oraz piękne widoki i panorama Beskidów. Podczas dobrej widoczności ze szczytu Skrzycznego możemy zobaczyć słowackie Tatry. Tak jak przy innych wyciągach w Szczyrku, także tutaj musimy uzbroić się w cierpliwość, zanim wjedziemy na stok. www.cos.szczyrk.pl
__Archiwum__