Polonia i Legia utopione
„Czarne koszule” nie nawiązały walki z Wisłą Kraków i przegrały w sobotę u siebie 0:2 po bramkach Pawła Brożka. Z kolei Legia skompromitowała się w Wodzisławiu, przegrywając 0:2 z Odrą.
Początek spotkania przy Konwiktorskiej nie zapowiadał porażki Polonii, ponieważ gospodarze rozpoczęli mecz z dużym animuszem. Już w drugiej minucie groźnie strzelał Daniel Mąka, a chwilę później Jacek Kosmalski po indywidualnej akcji. Ten duet bliski zdobycia bramki był również w 16. minucie spotkania, ale napastnicy Polonii nie potrafili pokonać niepewnego w bramce krakowian Mariusza Pawełka.
Show króla strzelców
Wbrew oczekiwaniom kibiców, to jednak goście objęli prowadzenie. W 29. minucie Rafał Boguski po akcji prawą stroną boiska podał do Pawła Brożka, a król strzelców poprzedniego sezonu oszukał Radka Mynara i po rykoszecie zdobył swoją pierwszą bramkę.
To wyraźnie podcięło skrzydła gospodarzom. Niespełna dziesięć minut później mogło być już 2:0. Do podania Pawła Brożka wzdłuż bramki nie doszedł jednak żaden z wiślaków.
W 40. minucie gospodarze wyprowadzili kontratak. Kosmalski nie zauważył jednak lepiej ustawionego Radosława Majewskiego i podał do Mąki, który nie zdołał pokonać Pawełka.
Pięć minut po przerwie goście nie wykorzystali kolejnej doskonałej okazji do podwyższenia wyniku, gdy bliski szczęścia był Boguski.– Skuteczność Pawła Brożka bardzo cieszy, ale mam nadzieję, że Rafał Boguski i Andrzej Niedzielan wezmą z niego przykład – mówił trener Wisły Maciej Skorża.
W końcówce spotkania Brożek potwierdził świetną dyspozycję. W 89. minucie otrzymał podanie z głębi pola od brata Piotra i w sytuacji sam na sam z Michałem Gliwą dobił zespół „Czarnych koszul“.
– Zdawaliśmy sobie sprawę, że po porażce z Barceloną 0:4 będzie to ważny mecz dla Wisły z psychologicznego punktu widzenia – mówił szkoleniowiec Polonii Jacek Zieliński. – Niestety, obecnie popełniamy zbyt dużo błędów, a Wisła – jak rasowy bokser – z nich skorzystała.
Dobrą wiadomością dla Zielińskiego jest natomiast prawdopodobne pozostanie w klubie Tomasza Jodłowca, którego chce pozyskać Napoli. Według nieoficjalnych informacji, właściciel Polonii Józef Wojciechowski wykupił kartę Jodłowca od Zbigniewa Drzymały.
Aleksander prawie Wielki
Po fatalnej postawie w pucharowym meczu z FK Moskwa, Legia skompromitowała się w lidze. Wicemistrzowie Polski ulegli słabiutkiej Odrze 0:2, a oba gole strzelił często krytykowany za słabą postawę Arkadiusz Aleksander.
– Jestem zaskoczony, że zagraliśmy aż tak słabo. Możemy jedynie przeprosić kibiców. Po kontuzji Dicksona Choto musiałem eksperymentalnie ustawić linię obrony. Nie wyszło to najlepiej – Odra bardzo łatwo stwarzała sobie sytuacje bramkowe. Martwi mnie też forma Takesure’a Chinyamy i Rogera. Obaj grają znacznie słabiej niż w ubiegłym sezonie – tłumaczył porażkę trener Legii Jan Urban.
Warszawiacy zagrali w eksperymentalnym składzie również w pomocy. W środku Ariel Borysiuk, Piotr Giza i Maciej Iwański, a na lewej stronie – Roger. Żadnemu z nich nie wyszło to jednak na dobre.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON