r e k l a m a

Polonia i Legia utopione

Andrzej Borodej , Marcin Cholewiński 17-08-2008, ostatnia aktualizacja 18-08-2008 21:07

„Czarne koszule” nie nawiązały walki z Wisłą Kraków i przegrały w sobotę u siebie 0:2 po bramkach Pawła Brożka. Z kolei Legia skompromitowała się w Wodzisławiu, przegrywając 0:2 z Odrą.

autor zdjęcia: Zborowski Bartłomiej
źródło: Fotorzepa

Początek spotkania przy Konwiktorskiej nie zapowiadał porażki Polonii, ponieważ gospodarze rozpoczęli mecz z dużym animuszem. Już w drugiej minucie groźnie strzelał Daniel Mąka, a chwilę później Jacek Kosmalski po indywidualnej akcji. Ten duet bliski zdobycia bramki był również w 16. minucie spotkania, ale napastnicy Polonii nie potrafili pokonać niepewnego w bramce krakowian Mariusza Pawełka.

Show króla strzelców

Wbrew oczekiwaniom kibiców, to jednak goście objęli prowadzenie. W 29. minucie Rafał Boguski po akcji prawą stroną boiska podał do Pawła Brożka, a król strzelców poprzedniego sezonu oszukał Radka Mynara i po rykoszecie zdobył swoją pierwszą bramkę.

To wyraźnie podcięło skrzydła gospodarzom. Niespełna dziesięć minut później mogło być już 2:0. Do podania Pawła Brożka wzdłuż bramki nie doszedł jednak żaden z wiślaków.

W 40. minucie gospodarze wyprowadzili kontratak. Kosmalski nie zauważył jednak lepiej ustawionego Radosława Majewskiego i podał do Mąki, który nie zdołał pokonać Pawełka.

Pięć minut po przerwie goście nie wykorzystali kolejnej doskonałej okazji do podwyższenia wyniku, gdy bliski szczęścia był Boguski.– Skuteczność Pawła Brożka bardzo cieszy, ale mam nadzieję, że Rafał Boguski i Andrzej Niedzielan wezmą z niego przykład – mówił trener Wisły Maciej Skorża.

W końcówce spotkania Brożek potwierdził świetną dyspozycję. W 89. minucie otrzymał podanie z głębi pola od brata Piotra i w sytuacji sam na sam z Michałem Gliwą dobił zespół „Czarnych koszul“.

– Zdawaliśmy sobie sprawę, że po porażce z Barceloną 0:4 będzie to ważny mecz dla Wisły z psychologicznego punktu widzenia – mówił szkoleniowiec Polonii Jacek Zieliński. – Niestety, obecnie popełniamy zbyt dużo błędów, a Wisła – jak rasowy bokser – z nich skorzystała.

Dobrą wiadomością dla Zielińskiego jest natomiast prawdopodobne pozostanie w klubie Tomasza Jodłowca, którego chce pozyskać Napoli. Według nieoficjalnych informacji, właściciel Polonii Józef Wojciechowski wykupił kartę Jodłowca od Zbigniewa Drzymały.

Aleksander prawie Wielki

Po fatalnej postawie w pucharowym meczu z FK Moskwa, Legia skompromitowała się w lidze. Wicemistrzowie Polski ulegli słabiutkiej Odrze 0:2, a oba gole strzelił często krytykowany za słabą postawę Arkadiusz Aleksander.

– Jestem zaskoczony, że zagraliśmy aż tak słabo. Możemy jedynie przeprosić kibiców. Po kontuzji Dicksona Choto musiałem eksperymentalnie ustawić linię obrony. Nie wyszło to najlepiej – Odra bardzo łatwo stwarzała sobie sytuacje bramkowe. Martwi mnie też forma Takesure’a Chinyamy i Rogera. Obaj grają znacznie słabiej niż w ubiegłym sezonie – tłumaczył porażkę trener Legii Jan Urban.

Warszawiacy zagrali w eksperymentalnym składzie również w pomocy. W środku Ariel Borysiuk, Piotr Giza i Maciej Iwański, a na lewej stronie – Roger. Żadnemu z nich nie wyszło to jednak na dobre.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy